Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 18-10-2017, imieniny Łukasza, Juliana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Po sezonie Po sezonie

Start walczył, ale twierdza nie padła (piłka ręczna)

W sobotnim meczu 17. kolejki ekstraklasy piłki ręcznej kobiet elbląski Start uległ 24:25 (12:12) Piotrcovii w Piotrkowie Trybunalskim. Elblążanki ambitnie walczyły o zwycięstwo, niestety, zabrakło sportowego szczęścia, by zdobyć twierdzę Piotrków. Po tym spotkaniu Start zajmuje siódme miejsce w tabeli ekstraklasy i chyba zagra z Piotrcovią w fazie play off.

Sobotni mecz był bardzo wyrównanym pojedynkiem, w którym główne role należały do bramkarek walczących zespołów. Gospodynie zagrały bez kontuzjowanej Hanny Strzałkowskiej, a Start w optymalnym składzie. Elblążanki skutecznie broniły dostępu do własnej bramki, ale ich ataki załamywały się na defensywie Piotrcovii, w której skutecznymi interwencjami w bramce popisywała się Beata Kowalczyk. Po 10 minutach notowano remis 4:4, a w 15. minucie Start prowadził 7:6. Niestety, elblążankom nie udało się powiększyć przewagi bramkowej, a gospodynie w 30. minucie doprowadziły do remisu 12:12.
     Po przerwie lepszą skutecznością w grze wykazały się elblążanki. Piłka po rzutach Katarzyny Szklarczuk, Alesii Mihdaliovej i Anny Lisowskiej grzęzła w siatce bramki Piotrcovii. W 45. minucie Start, ku zaskoczeniu miejscowych kibiców, prowadził 18:16, ale nie potrafił tej przewagi utrzymać. W 50. minucie notowano kolejny remis 20:20. W 55. minucie Piotrcovia prowadziła 23:22, a w chwilę później 24:22 po bramce Kamili Szczeciny. Elblążanki nie rezygnowały i po trafieniu Katarzyny Szklarczuk, w akcji sam na sam z bramkarką Kowalczyk, remisowały 24:24. Bohaterką meczu okazała się Kamila Szczecina, która na kilkanaście sekund do końcowego gwizdka arbitrów zdobyła bramkę dla Piotrcovii na wagę zwycięstwa. Elblążankom po raz kolejny na drodze do sukcesu zabrakło sportowego szczęścia. Tym razem twierdza Piotrków nie padła, ale może dojść do rewanżu między tymi drużynami już w fazie play off sezonu, bo Start jest nadal na siódmym miejscu w tabeli.
     
     Składy i bramki
     Piotrcovia: Kowalczyk, Skura - Barylska 1, Mijas, Dominiak, Kornacka 5, Polenz 7/2k, Podrygała 4, Lisewska, Wypych 1, Szafnicka 5, Szczecina 2, Owczarek. Trener Janusz Szymczyk.
     Start: Mikszto, Miecznikowska - Dolegało 2, Stelina 4, Pełka - Fedak 3/1k, Sądej 2, Cekała, Tutaj, Lisowska 5/3k, Szklarczuk 3, Mihdaliova 4, Knoroz 1. Trener Andrzej Drużkowski.

M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama