Środa 18-07-2018, imieniny Szymona, Kamila
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Start walczył, ale twierdza nie padła (piłka ręczna)

W sobotnim meczu 17. kolejki ekstraklasy piłki ręcznej kobiet elbląski Start uległ 24:25 (12:12) Piotrcovii w Piotrkowie Trybunalskim. Elblążanki ambitnie walczyły o zwycięstwo, niestety, zabrakło sportowego szczęścia, by zdobyć twierdzę Piotrków. Po tym spotkaniu Start zajmuje siódme miejsce w tabeli ekstraklasy i chyba zagra z Piotrcovią w fazie play off.

Sobotni mecz był bardzo wyrównanym pojedynkiem, w którym główne role należały do bramkarek walczących zespołów. Gospodynie zagrały bez kontuzjowanej Hanny Strzałkowskiej, a Start w optymalnym składzie. Elblążanki skutecznie broniły dostępu do własnej bramki, ale ich ataki załamywały się na defensywie Piotrcovii, w której skutecznymi interwencjami w bramce popisywała się Beata Kowalczyk. Po 10 minutach notowano remis 4:4, a w 15. minucie Start prowadził 7:6. Niestety, elblążankom nie udało się powiększyć przewagi bramkowej, a gospodynie w 30. minucie doprowadziły do remisu 12:12.
     Po przerwie lepszą skutecznością w grze wykazały się elblążanki. Piłka po rzutach Katarzyny Szklarczuk, Alesii Mihdaliovej i Anny Lisowskiej grzęzła w siatce bramki Piotrcovii. W 45. minucie Start, ku zaskoczeniu miejscowych kibiców, prowadził 18:16, ale nie potrafił tej przewagi utrzymać. W 50. minucie notowano kolejny remis 20:20. W 55. minucie Piotrcovia prowadziła 23:22, a w chwilę później 24:22 po bramce Kamili Szczeciny. Elblążanki nie rezygnowały i po trafieniu Katarzyny Szklarczuk, w akcji sam na sam z bramkarką Kowalczyk, remisowały 24:24. Bohaterką meczu okazała się Kamila Szczecina, która na kilkanaście sekund do końcowego gwizdka arbitrów zdobyła bramkę dla Piotrcovii na wagę zwycięstwa. Elblążankom po raz kolejny na drodze do sukcesu zabrakło sportowego szczęścia. Tym razem twierdza Piotrków nie padła, ale może dojść do rewanżu między tymi drużynami już w fazie play off sezonu, bo Start jest nadal na siódmym miejscu w tabeli.
     
     Składy i bramki
     Piotrcovia: Kowalczyk, Skura - Barylska 1, Mijas, Dominiak, Kornacka 5, Polenz 7/2k, Podrygała 4, Lisewska, Wypych 1, Szafnicka 5, Szczecina 2, Owczarek. Trener Janusz Szymczyk.
     Start: Mikszto, Miecznikowska - Dolegało 2, Stelina 4, Pełka - Fedak 3/1k, Sądej 2, Cekała, Tutaj, Lisowska 5/3k, Szklarczuk 3, Mihdaliova 4, Knoroz 1. Trener Andrzej Drużkowski.

M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Krewetkarium
Fretka
Karma dla papug średnich
Królik minaturka