Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 18-12-2017, imieniny Bogusława, Gracjana
 
Rek

UWAGA!

Stracona szansa (piłka ręczna)

 
Elbląg, Stracona szansa (piłka ręczna) Drużyna dziękuje kibicom za doping (fot. Anna Dembińska)
Rek

Start przegrał w decydującym o awansie do półfinału Mistrzostw Polski meczu w Szczecinie 22:29 (14:15). Pogoń zagra więc o medale, a naszą drużynę czeka walka o miejsca 5-8. Zobacz zdjęcia.

Przed spotkanie trudno było wytypować faworyta, bowiem obie drużyny prezentują zbliżony poziom. Wydawało się, że własny parkiet nie jest atutem, co dzisiejszego popołudnia byłoby korzystne dla nasze drużyny. Warto podkreślić, że do Szczecina ponownie udała się duża grupa kibiców, która głośno wspierała swoją drużynę.
     
     Mecz zdecydowanie lepiej rozpoczęły gospodynie, które zdobyły trzy gole z rzędu. Niezrażone ich postawą elblążanki odpowiedziały serią czterech bramek, a w międzyczasie karnego obroniła Ewelina Kędzierska. Kolejne minuty były bardzo wyrównane, z niewielką przewagą Startu, który prowadził jedną bramką. Obie drużyny miały problemu z ustawieniem szczelnej defensywy, a sędziowie z Lubina często odgwizdywali rzuty karne. W ciagu 30. minut gry szczecinianki aż sześć razy stawały na linii 7. metra, elblążanki ani razu, nasze zawodniczki spędziły na ławce kar dziesięć minut, przy dwóch gospodyń. Obie drużyny grały bardzo nerwowo i nieskutecznie. Od 20. do 25. minuty nie padła ani jedna bramka. Gdy gola rzuciła Agata Cebula, Pogoń prowadziła 12:10. Nasze zawodniczki do końca pierwszej połowy zdołały zmniejszyć dystans do rywalek do jednej bramki i na przerwę schodziły przy wyniki 14:15.
     
     W drugiej połowie elblążanki starały się dogrywać do koła, jednak piłka często nie dochodziła do rąk Hanny Sądej. Zawodniczki Startu grały nerwowo, nie potrafiły wykorzystać błędów Szczecina i przełożyć ich na bramki. W 40. minucie, po golu Moniki Stachowskiej, gospodynie prowadziły 19:15. Na tę sytuację zareagował trener Antoni Parecki prosząc o czas. Po przerwie po obu stronach znów mnożyły się błędy. Niemoc strzelecką przełamała w 44. minucie Joanna Waga i tablica wyników wskazywała 20:16 dla Pogoni. Elblążanki miały kilka okazji na odrobienie strat, jednak myliły się w sytuacjach jeden na jeden, bądź ich rzuty broniła Adrianna Płaczek. W ostatnich dziesięciu minutach gry podopieczne Antoniego Pareckiego indywidualnie kryły dwie zawodniczki gospodyń. Niestety nadal mocno szwankowała skuteczność i na odrabianie strat było coraz mniej czasu. Ostatnie pięć minut było wyrównane, gole padały raz z jednej, raz z drugiej strony. Ostatecznie Start przegrał 22:29 i będzie walczył o miejsca 5-8.
     
     Powiedzieli po meczu:
     
     Antoni Parecki - Nie wiem co się wydarzyło w głowach dziewczyn w drugiej połowie, bo nie tak mieliśmy grać. Pogoń rzuciła trzy szybkie bramki i to im pozwoliło dalej komfortowo grać. W ataku było sporo niewykorzystanych sytuacji, brak koncentracji w obronie. Niepowodzenia w ataku zabieraliśmy do obrony. Pogoń rzucała bardzo łatwe bramki. Muszę na spokojnie obejrzeć drugą połowę, bo aż mi się nie chce wierzyć, że aż tak źle zagraliśmy. Rozgrywające wycofały się z grania i nie było kim grać. Teraz musimy powalczyć, by utrzymać piąte miejsce i udowodnić, że ono należy do nas. Dziewczyny sobie na nie zasłużyły, tylko muszę jeszcze raz je wywalczyć.
     Katarzyna Koniuszaniec - Myślę, że drugą połowę przegrałyśmy w głowach. Pierwsza wyglądała jako tako, zagrałyśmy fajnie w ataku i obronie, a w drugiej coś się zablokowało. Nie wiem czy brakowało wiary, czy siły w rękach.

 


     Pogoń Baltica Szczecin - EKS Start Elbląg 29:22 (15:14) 
     
     Pogoń: Baltica: Płaczek, Szywerska - Huczko, Jakubowska, Sabała 5, Stachowska 3, Królikowska, Cebula 3, Głowińska, Piontke, Agova 8, Duran 3, Stasiak 5, Yashchuk 2.
     Karne:
6/7
     Kary:
4 minuty
     Start
: Sielicka, Kędzierska - Sądej 2, Waga 5, Cekała, Wolska 1, Jędrzejczyk 1, Szymańska, Aleksandrowicz 4, Karwecka, Jałoszewska, Zoria 2, Grzyb 3, Koniuszaniec 4.
     Karne: 1/3
     Kary: 10 min.
     
     Stan rywalizacji: 2:1
     Awans: SPR Pogoń Baltica Szczecin
     

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • i po co to bylo pompowanie balonika a szczecin na spokojnie awansowal nawet przegrywajac 1mecz wstyd dla Elblaga mam nadzieje ze ani jeden grosz z miasta nie pojdzie juz na ten Pisowski klub
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17 25
    (2014-04-13)
  • Zastanawiam się jak prawdziwy kibic powinien zareagować na taki wynik. Wynik, który z góry był przesądzony jak można było zaobserwować tu na miejscu po bardzo przeciętnej żeby nie napisać fatalnej grze zespołu. Szczecin to ekipa przeciętna lecz tak jak widzimy zbyt mocna na nasze gwiazdeczki. Najwyraźniej za szybko uwierzyły w sukces, a to wielka pomyłka ponieważ gra się do końca. Zespół Startu powinien oczywiście z niewielkimi wyjątkami udać się do psychologa oraz w przypadku kilku zawodniczek zastanowić się czy jest sens grać w piłkę ręczną. Piłka ręczna jest piękną dyscypliną, która wymaga wielkiego nakładu pracy, zaangażowania oraz pewności siebie, której w tym zespole brakuje. Braki te najłatwiej widzimy podczas rzutów na bramkę, a może najzwyczajniej nasze zawodniczki opanowuje strach i niemoc. Oczywiście, że znajdą się osoby, które będą miały inne zdanie od mojego lecz przyznam iż ten sezon to sukces jak weźmiemy pod uwagę wcześniejsze lata choć mogło być całkiem przyzwoicie. Zatem wraca powiedzenie - jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma-. Wielka szkoda i na pewno w przypadku tych ambitniejszych kolosalny wstyd.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17 3
    (2014-04-13)
  • traks był wielkim kibicem Olimpii a teraz jest kibicem Startu później będzie kibicował innej drużynie która będzie osiągała sukcesy, dziewczyny gratuluje Wam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 5
    leoneeeeek(2014-04-13)
  • brawo Rafal Traks!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 6
    (2014-04-13)
  • Bardzo proszę - oto prawdziwy sukces STARTU !!! Miało być, tak pięknie, a jest jak zawsze! Czyli katastrofa! Dziewuchy, które powinny rzucać co chwila bramki z drugiej linii, w ogóle nie rzucały, te, które powinny rzucać z 6 metra, także nie rzucały, obrona W POLU- jedna, wielka masakra!!!! A największą masakrą jest szanowny trenerek, który jak widać ma nie po kolei w głowie- CZŁOWIEKU, TY JESTEŚ TRENEREM CAŁEJ DRUŻYNY, A NIE TYLKO JEDNEJ POZYCJI, CHOĆ NAWET JAKBYŚ SIĘ SKUPIŁ, TYLKO NA BRAMCE, TO JESTEM CIEKAW, DLACZEGO MIMO WIELU POCHWAŁ I NAPRAWDĘ WSPANIAŁEJ GRY EWY SIELICKIEJ NA MECZU W ELBLĄGU, WPUŚCIŁEŚ JĄ TYLKO NA CHWILĘ?!? BYŁEM TAM, JAKO KIBIC NA TRYBUNACH I WIDZIAŁEM, ŻE DZIEWCZYNA NIE MIAŁA OKAZJI GRANIA. WIDAĆ SAM WOLISZ, ŻEBY DZIEWCZYNY PRZEGRYWAŁY, NIE MASZ POJĘCIA O TRENOWANIU I SIĘ DO TEGO NIE NADAJESZ, ZA TO DRZEĆ SIĘ NA CAŁĄ HALĘ POTRAFISZ PERFEKCYJNIE, SZKODA TYLKO, ŻEŚ SAM JEST SOBIE WINIEN, BO POWINIENEŚ ZAUWAŻYĆ, ŻE NA ŁAWIE SIEDZI WIELE DZIEWCZYN, KTÓRE NIE SĄ TAM DLA ZABAWY- ONE TAKŻE CHCĄ ZAGRAĆ, WIĘC, JEŚLI DZIEWCZYNY Z PODSTAWOWEGO SKŁADU DAJĄ D. .Y, TO ONE SĄ OD TEGO, ŻEBY JE ZASTĄPIĆ!!! Widać, kogoś najwyraźniej nie obchodzi sukces drużyny, tylko miesięczna wypłata i tyle! Aż żal patrzeć!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    18 5
    tragedia(2014-04-13)
  • Spokojnie, za rok będzie dużo lepiej, byle tylko wszystkie zostały, postęp cały czas jest.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 8
    bad mannels(2014-04-13)
  • Pokora i jeszcze raz pokora. Slowa klucze. Co do trenera nie wypowiadam się mam swoje zdanie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 2
    kibic1(2014-04-13)
  • Bilans meczy miedzy Start-Szczecin jaki jest?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 0
    artur1(2014-04-13)
  • Szkoda, że nasze piłkarki nie dały rady ponieważ szansa była niepowtarzalna ale uważam,że zaprzepaszczona w meczu u siebie, szkoda bo kibice już bardzo długo czekają na sukces i od 14 lat ciągle coś brakuje ale mimo wszystko wydaję mi się, że idziemy w dobrym kierunku tylko tej pracy nie można zmarnować i pomyśleć o solidnych wzmocnieniach na rozegraniu. Szczegolne
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 1
    pg(2014-04-13)
  • Szczególne pozdrowienia dla ekipy wyjazdowej,szkoda,że dzisiaj nie możecie świętować ale i tak kibicowsko jesteśmy na 2 miejscu w Polsce czekamy na sukcesy za rok
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 2
    (2014-04-13)
  • Brawa dla Hani Sądej, dwie ładne bramy, Hanka, więcej takich!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 5
    Czerniakowska:))(2014-04-13)
  • Hania 2 bramy przez 45 min gry, a Zoria 2 bramy w 10 min więc skąd te wyjątkowe brawa? Troszkę pokory. .. Brawo to Asia Waga. .. robiła co mogła i serduszko zostawiła na parkiecie. .. Brawa należą się też drukarzom z Lubina, którzy w pierwszej połowie z niczego posłali nasze dziewczyny na 10 min kar i podyktowali 6 karnych. .. i jak wygrać w tej sytuacji z gospodarzem. .. Gdzie są obserwatorzy. .. Gdzie związek. To kompromitacja. Niski poziom ligi, a jeszcze niższy sędziów. .. Powinniśmy byli wygrać u siebie i byłoby pozamiatane.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 1
    wkurzony_niemożebnie(2014-04-14)
Reklama