Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 17-01-2018, imieniny Antoniego, Jana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Strzelecki trening Olimpii (piłka nożna)

W środowe popołudnie na stadionie w Malborku elbląska Olimpia w meczu sparingowym zmierzyła się z miejscową Pomezanią. Podopieczni Tomasza Wichniarka gładko i wysoko pokonali gospodarzy 7:0. W sobotę olimpijczyków czeka wyjazdowy mecz o ligowe punkty w Nowym Dworze Mazowieckim ze Świtem. Początek o godz. 19.

Różnica była widoczna
     Początek meczu to dość dobra postawa grających w lidze okręgowej gospodarzy, którzy w tym okresie dużo biegali i przeszkadzali zawodnikom z Elbląga w rozgrywaniu piłki. Mimo to w 8. minucie elblążanie mieli doskonałą okazję do objęcia prowadzenia, jednak Piotr Trafarski nie zdołał pokonać bramkarza rywala. Dwie minuty później był już skuteczniejszy i Olimpia zdobyła pierwszą bramkę. Na drugiego gola trzeba było czekać 18 minut, a strzelcem bramki był Adrian Fedoruk, który na 35 metrze zabrał futbolówkę stoperowi Pomezanii, pomknął z nią na bramkę, ograł goalkeepera i skierował piłkę do pustej bramki. Jeszcze przed przerwą sprytnym strzałem zza pola karnego popisał się Rafał Lepka i Olimpia prowadziła 3:0.
     Po zmianie stron przewaga trzecioligowca nie podlegała już żadnej dyskusji. Gospodarze ani razu nie zagrozili bramce strzeżonej przez Andrzeja Szyszko, za to Olimpia seryjnie stwarzała sobie dogodne do zdobycia gola okazje. Strzeliła cztery bramki, choć mogła przynajmniej dwa razy tyle, dodatkowo raz pomylił się sędzia, nie odgwizdując ewidentnego rzutu karnego po faulu na Michale Tomczyku, czym bardzo zirytował trenera Wichniarka. Najładniejszego gola meczu w 62. minucie zdobył Łukasz Wróblewski, który po dwójkowej akcji z Michałem Gruszczyńskim, w pełnym biegu technicznym uderzeniem przelobował bramkarza Pomezanii. Dwa ostatnie gole zdobył Marcin Sierechan - trzeba wierzyć, że napastnik Olimpii wreszcie odblokuje się i zacznie trafiać w lidze.
     Drugi trener Olimpii Jerzy Fiłonowcz: - Mecz z Pomezanią to kolejny z etapów poznawania drużyny przez trenera Wichniarka. Miał on pomóc kilku piłkarzom w przełamaniu niemocy strzeleckiej, jaką prezentują w meczach o punkty. Dziś trafili wszyscy napastnicy, ale to nie do końca jest jeszcze to, czego byśmy chcieli - myślę tu przede wszystkim o Piotrku Trafarskim. Stwarzamy sporo sytuacji, wykorzystujemy mniej jak połowę. Na pewno ten element wymaga jak najszybszej poprawy. Co mogę powiedzieć o Mateuszu Roszaku, który zagrała dziś w drugiej połowie? Na pewno będziemy się mu jeszcze przyglądali - zakończył Fiłonowicz.
     
     Pomezania Malbork - Olimpia Elbląg 0:7
     0:1 - Trafarski (10.), 0:2 - Fedoruk (28.), 0:3 - Lepka (38.), 0:4 - Wróblewski (62.)0:5 - Tomczyk (65.), 0:6, 0:7 - Sierechan (70., 74.)
     Pomezania: Matłoka, Ratajczyk, Lepczak, Maciej Rychlik, Burda, Tryba, Marcinkowski, Kornacki, Kownacki, Meiners, Gostumski
     Ponadto zagrali: Rybarczyk, Marcin Rychlik, Raźniaczyk, Gębicki, Owsianik, Polus
     Olimpia: Hyz (46. Szyszko) – Bogdanowicz (46. R. Anuszek), Mazurkiewicz (46. Matusewicz), Koprucki (46. M. Anuszek), Kitowski, Wróblewski (46. Sambor) , Lepka (46. Roszak), Ciesielski (46. Kopycki), Gruszczyński, Fedoruk (46. Tomczyk), Trafarski (46. Sambor).

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama