Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 18-12-2017, imieniny Bogusława, Gracjana
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Świąteczny prezent (piłka ręczna)

Elbląg, Świąteczny prezent (piłka ręczna) (fot. PS)

W to, że mecz piłkarek ręcznych Startu z Zagłębiem Lubin zakończy się sukcesem elblążanek, wierzyło niewielu kibiców. Ten brak wiary pogłębiła niska skuteczność rzutowa Startu w pierwszej, przegranej odsłonie pojedynku. Nadzieje na zwycięstwo odżyły w ostatnich minutach meczu i przy ogłuszającym dopingu fantastycznych kibiców Start wygrał z Zagłębiem 28:24 (11:16).

Szczudlarze, grupa taneczna z Centrum Tańca „Promyk” prowadzona przez Piotra Beńko, kolędy i kibice w mikołajkowych czapeczkach mobilizowani przez klub kibica Startu do dopingu, budowali już przed pierwszym gwizdkiem arbitrów atmosferę wielkiego, przedświątecznego widowiska sportowego. Kibice powitali główne bohaterki meczu i… grupę dzieci ze Sztutowa specjalnie przybyłą na mecz.
     Pierwsze minuty meczu dla Zagłębia, ale w 7. minucie elblążanki po trafieniu Katarzyny Tutaj wyszły na prowadzenie 4:2. Rywalki szybko wyrównały i nie pozwalały gospodyniom na wypracowanie sytuacji rzutowej, faulując. Arbitrzy podyktowali dwa rzuty karne, lecz żaden z nich nie został przez Start wykorzystany. W 17. minucie notowano ostatni w tej części meczu remis 7:7, a potem rosła przewaga Zagłębia, bo elblążanki fatalnie pudłowały. Tylko podczas pierwszej części spotkania nie wykorzystały czterech rzutów karnych i trzech sytuacji sam na sam z bramkarką Zagłębia, w efekcie Start przegrywał 11:16.
     Drugą część spotkania elblążanki rozpoczęły z impetem, a rywalki nie przebierały w środkach, by powstrzymać ich ataki. W efekcie w ciągu 10 minut aż trzy piłkarki Zagłębia opuściły plac gry, odpoczywając na ławce kar. Te osłabienia wykorzystały, nadrabiając straty bramkowe, elblążanki i utrzymując tempo gry, w 44. minucie po trafieniu Magdaleny Dolegały złapały kontakt bramkowy (18:19). Lubinianki raz jeszcze poderwały się do ataków i po bramkach wprowadzonych do gry Agnieszki Jochymek oraz Kingi Byzdry prowadziły w 45. minucie 23:20. Emocje osiągnęły apogeum, bo elblążanki nie odpuściły. Wręcz przeciwnie - ich akcje zazębiały się znakomicie w atakach. Na skrzydłach i rozegraniu o każdą piłkę wybornie walczyła Justyna Stelina, skuteczność rzutową poprawiła Alesia Mihdaliova, a w elbląskiej bramce rzuty zawodniczek Zagłębia odbijała Marta Miecznikowska. Zimną krwią i zdecydowaniem w egzekwowaniu rzutów karnych popisywała się Anna Lisowska.
     Piłkarki Zagłębia z minuty na minutę traciły pewność siebie, a kiedy w 57. minucie po trafieniu Katarzyny Tutaj elblążanki wyszły na prowadzenie 24:23, rywalki nie zdołały się już podnieść. Nie pomogła próba indywidualnego pokrycia elblążanek, bo te wykazywały się zwinnością i sprytem, kończąc swoje akcje celnymi rzutami na bramkę. Do końca meczu Start zdobył cztery bramki, a Zagłębie tylko jedną i trybuny wybuchły wielką radością. Piłkarki Startu po tradycyjnym tańcu zwycięstwa dziękowały elblążanom za wspaniały doping, a rywalki schodziły do szatni ze zwieszonymi głowami. Start pokonał Zagłębie 28:24 (11:16) i sprawił elblążanom piękny świąteczny prezent.
     

 


     O meczu powiedzieli
     Justyna Stelina, kapitan EKS Startu: - To zwycięstwo jest świątecznym prezentem-niespodzianką dla elbląskich kibiców, a dla nas udanym rewanżem za przegrany mecz w pierwszej rundzie w Lubinie.
     Andrzej Drużkowski, trener EKS Startu: - Dziewczyny pokazały, że mają charakter i walcząc do ostatniego gwizdka arbitrów, wygrały mecz, pomimo krążących wcześniej opinii o ich pewnej porażce w pojedynku z Zagłębiem.
     Bożena Karkut, trenerka Interferii Zagłębia Lubin: - Fatalne sędziowanie, zwłaszcza w drugiej połowie meczu, sprawiło, że zeszliśmy z boiska pokonane.
     Stanisław Tomczyński, prezes EKS Start Elbląg: - Jestem bardzo zadowolony z postawy naszych zawodniczek. Sposób rozegrania tego meczu może być drogowskazem do kolejnych zwycięstw. Było bardzo ciężko w pierwszej połowie, potem poskutkowały rozmowy w szatni i jest zadowolenie ze zwycięstwa.
     
     Składy i bramki
     Start: Miecznikowska, Górecka, Ziajka - Dolegało 6, Stelina 2, Pełka-Fedak, Sądej 2, Cekała, Tutaj 6, Lisowska 7, Szklarczuk, Mihdaliova 4, Celka 1. Trener Andrzej Drużkowski. Kary 6 min.
     Zagłębie: Czarna, Maliczkiewicz - Ziółkowska 1, Pielesz 4, Semeniuk 2, Obrusiewicz 4, Gunia 1, Jakubowska, Olszewska 1, Jacek 1, Kordić 8, Jochymek 1, Byzdra 1. Trener Bożena Karkut. Kary 10 min.
     Sędziowali: Cezary Figarski i Dariusz Żak (Radom). Widzów 500.

M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama