Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 25-05-2017, imieniny Grzegorza, Urbana
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Play Ogonek jak za dawnych czasów Ogonek jak za dawnych czasów

Szanse małe, ale są (tenis stołowy)

Elbląg, Szanse małe, ale są (tenis stołowy) Artur Rubinstein

W pierwszym meczu barażowym o utrzymanie się w I lidze tenisiści stołowi Mlexera Polcotex Elbląg ulegli w Rybniku tamtejszemu Elektrykowi 3:7. Mimo porażki elblążanie są dobrej myśli i zapowiadają ostrą walkę w rewanżu i odniesienie zwycięstwa.

Pierwszy mecz barażowy o utrzymanie się w I lidze pokazał, że będzie to bardzo trudne zadanie. Porażka może nie byłaby aż tak wysoka, gdyby lepiej zagrali na drugim stole Kinal i Laskowski. Obaj elbląscy zawodnicy nie zdobyli w tym meczu ani jednego punktu. Mimo że Elektryk to dobry i doświadczony zespół, to elblążanie do końca nie tracą nadziei.
     - To, że przegraliśmy pierwszy mecz 3:7 nie przekreśla jeszcze naszych szans na odrobienie strat - powiedział po meczu kapitan Mlexera Ryszard Grzelak. - Z całą pewnością walka toczyła się będzie do końca, a o wyniku dwumeczu mogą zadecydować nawet małe punkty z poszczególnych setów. Na pewno nie składamy broni i powalczymy o utrzymanie.
     Pierwsze gry pojedyncze ułożyły się po myśli gospodarzy. Rubinstein niespodziewanie przegrał z Przybylikiem 1:3, a Grzelak po zaciętej walce musiał uznać wyższość Zwolińskiego przegrywając 2:3. Na drugim stole tylko Krzysztof Laskowski nawiązał walkę minimalnie przegrywając z Piecowskim 2:3, natomiast Suchy gładko pokonał Kinala 3:0. Tak wiec po pierwszych grach goście prowadzili już 4:0.
     W deblu sytuacja była już trochę lepsza. Para Grzelak/Rubinstein gładko wygrała z deblem gospodarzy Przybylik/Suchy i zdobyła dla elblążan pierwszy punkt w tym meczu. Bliscy wygranej byli także Kinal i Laskowski. Elbląska para prowadziła już nawet 2:0, jednak w trzecim secie przy stanie 9:6 coś zaczęło szwankować w grze zawodników Mlexera. Przegrali kolejne trzy sety z rzędu i cały mecz 3:2.
     Najlepiej elbląski zespół zaprezentował się w drugiej turze gier singlowych. Punkty zdobyli Rubinstein i Grzelak, jednak porażki doznali Kinal i Laskowski, co spowodowało, że mecz zakończył się dość wysokim zwycięstwem gospodarzy 7:3.
     Mecz rewanżowy odbędzie się w najbliższą sobotę 27 kwietnia w sali ZSZ nr 1 przy ul. Zamkowej.
     
     Wyniki poszczególnych gier (na pierwszym miejscu zawodnicy Elektryka): Przybylik - Rubinstein 3:1 (11, 9, -11, 5), Zwoliński - Grzelak 3:2 (6, -6, 10, -6, 3), Piecowski - Laskowski 3:2 (8, 4, -3, -3, 8), Suchy - Kinal 3:0 (8, 7, 4), Przybylik/Suchy - Grzelak/Rubinstein 0:3 (-5, -7, -6), Zwoliński/Piecowski - Kinal/Laskowski 3:2 (-9, -9 11, 6, 5), Przybylik - Grzelak 0:3 (-5, -2, -5), Zwoliński - Rubinstein 1:3 (10, -8, -9, -7), Piecowski - Kinal 3:1 (-9, 6, 6, 10), Suchy - Laskowski 3:0 (6, 6, 8)

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama