Wtorek 18-12-2018, imieniny Bogusława, Gracjana
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Szczęśliwa wygrana, pechowy mecz (piłka ręczna)

Elbląg, Szczęśliwa wygrana, pechowy mecz (piłka ręczna) Elblążanie wygrali pierwszy mecz w sezonie (Fot.AD)
Rek

Zespół Wójcik Meble-Techtrans Elbląg wygrał z UK AZS Bydgoszcz 29-26 (11-13). Elblążanie wygrali dzięki dobrej grze w końcowej części spotkania. Niestety mecz pechowo zakończył się dla Filipa Korzeniowskiego, który zerwał ścięgno Achillesa. Zobacz wyniki I ligi i fotoreportaż.

Kolejny raz elblążanie zaczęli mecz jakby byli sparaliżowani. W spotkaniu z Bydgoszczą zespół miał grać z impetem udowadniając kibicom, a w szczególności sobie, że słaba dyspozycja w poprzednich dwóch kolejkach jest już historią. Niestety nawet beniaminek sprawił wiele kłopotów naszym zawodnikom, a bramkarz AZS-u Maciej Pieńczewski obronił aż 27 sytuacji rzutowych. Pierwszą bramkę rzucił z kontry Tomasz Kwiatkowski, ale to akademicy mogli się cieszyć z lepszego początku, ponieważ w 5 minucie wygrywali już 5-1. W tym czasie spektakl pt. ,,Jak się robi z bramkarza mistrza świata” powoli się rozkręcał. W 10 minucie było 8-3 dla Bydgoszczy i trener Grzegorz Czapla zmuszony był wziąć czas. Reprymenda udzielona zawodnikom nic nie pomogła, zawodnicy dalej razili nieskutecznością. W jednej z akcji wydarzyła się tragedia dla piłkarza Wójcik Meble-Techtrans. Filipowi Korzeniowskiemu, który w grudniu zeszłego roku zerwał ścięgno Achillesa, odnowiła się kontuzja. Zawodnik natychmiast pojechał do szpitala. Wracając do meczu, w końcówce pierwszej połowy bydgoszczanie opadli z sił, co pozwoliło naszym zawodnikom zniwelować straty. Na przerwę schodzili przegrywając 13-11. Początek drugiej części spotkania rozpoczął się od dwóch bramek Michała Gryza i Macieja Dawidowskiego. Remis nie trwał długo, szybko na prowadzenie Akademików wyprowadził Łukasz Wiśniewski. W 32 minucie Michał Gryz dostał karę dwóch minut, okazując słownie swoje niezadowolenie został dodatkowo ukarany, co w konsekwencji skończyło się na czerwonej kartce. To już trzecia z rzędu czerwień dla ,,Kebaba”. Do 50 minuty bydgoszczanie grali mądrze, a przy świetnej dyspozycji swojego bramkarza prowadzili 24-21. Mogło się wydawać, że nasi zawodnicy już nie dadzą rady wygrać. Na szczęście wszystko potoczyło się bardzo dobrze dla Elbląga. W 57 minucie przy remisie 26-26, Maciej Dąbkowski wyprowadził zespół na prowadzenie. Akademicy próbując odrobić straty oddali nieprzygotowany rzut, po którym zostali z kontrowani. Nie chcąc stracić kolejnej bramki jeden z bydgoszczan sfaulował Macieja Dawidowskiego, a ten wykorzystał rzut karny. Ostatnią bramkę meczu na 29-26 dla Wójcik Meble-Techtrans rzucił Grzegorz Szczepański, jeden z najskuteczniejszych zawodników z Elbląga. Zobacz tabelę I ligi.
     Bramki dla Wójcik Meble-Techtrans: Mirosław Ośko 5, Grzegorz Szczepański 5, Maciej Dawidowski 5, Tomasz  Kwiatkowski 4, Michał Gryz 3, Leszek Michałów 2, Tomasz Maluchnik 2, Robert Długosz 2, Maciej Dąbkowski 1, Piotr Sadowski, Filip Korzeniowski, Tomasz Janowicz
     Jerzy Kruszewski, kierownik zespołu: Mam pretensje do chłopaków o styl w jakim grali ten mecz. Nie liczyłem na łatwe zwycięstwo, ale z takim poziomem jaki pokazaliśmy, to raczej na punkty z mocniejszymi przeciwnikami nie ma co liczyć. Muszę sobie wyjaśnić kilka spraw z zawodnikami. Mam wrażenie, że niektórzy w ogóle nie chcą podnosić swoich umiejętności. Za tydzień czeka nas mecz z bardzo mocnym Szczecinem, nie chcę naszej klęski.
     
Marek Wróbel
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok (bez czytnika)
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini
Konto poczty elektronicznej
Hosting WWW BIZNES