Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 16-01-2018, imieniny Włodzimierza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Taka siatkówka jeszcze do nas wróci

 
Elbląg, Taka siatkówka jeszcze do nas wróci Jedną z gwiazd elbląskiego turnieju był Mariusz Wlazły (fot. AD)
Rek

Turniej Czterech Trenerów przeszedł do historii. Podczas całej imprezy elbląska publiczność miała okazję obejrzeć 16 emocjonujących setów w wykonaniu czterech drużyn, znanych z parkietów PlusLigi. Był to bez wątpienia największy turniej siatkarski w naszym mieście w ostatnich latach. Wiele wskazuje na to, że siatkówka na najwyższym poziomie jeszcze powróci do Elbląga.

Dla zawodników był to doskonały czas na sprawdzenie swoich umiejętności przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych, ale przede wszystkim możliwość pozyskania nowych fanów.
     - Super! Byłem na paru turniejach, a ten zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie. Świetna, duża hala i sporo publiczności sprawiło, że była to impreza na wysokim poziomie – o turnieju mówił Bartosz Bednorz, wybrany najwszechstronniejszym siatkarzem zawodów.
     - Świetny turniej, świetne miasto i świetna organizacja. Bardzo bym chciał, żeby AZS Olsztyn powrócił kiedyś do Elbląga, ale nie jest to niestety moja decyzja. Mam nadzieję, że będziemy mieli okazję przyjechać i zagrać tu jeszcze kiedyś, ponieważ jest to naprawdę przepiękne miasto – dodał Paweł Woicki, kapitan Indykpolu AZS Olsztyn.
     Do Elbląga przyjechało również wielu kibiców z innych miast, aby trzymać kciuki za swoich zawodników. Największe grono fanów stanowili bez wątpienia kibice Lotosu Trefla Gdańsk, których doping był prowadzony przez klub kibica żółto-czarnych.
     - Jest naprawdę super. Z organizacji tego turnieju możemy się tylko cieszyć. Mamy świetne miejsca, tuż przy boisku i podoba nam się, to że cała widownia włącza się w doping, który prowadzimy – mówiła podczas jednego z meczów Ewelina Rybka, prezes Stowarzyszenia Kibiców Trefla Gdańsk.
     Całe widowisko było zorganizowane z pomocą władz klubu Lotos Trefl Gdańsk, który jest partnerem elbląskiego sportu. - Turniej wypadł naprawdę fantastycznie. Jest to chyba jeden z największych turniejów przedsezonowych w Polsce. Frekwencja około 2000 osób na każdym meczu to naprawdę dobry wynik. Poziom sportowy Lotosu Trefla Gdańsk i PGE Skry Bełchatów był może trochę niższy niż zwykle, ale za to finał mógł zadowolić każdego kibica. Rozmawiamy z organizatorami, aby kontynuować tę imprezę w następnych latach. Liczymy na to, że w przyszłym sezonie uda nam się zorganizować jakieś wydarzenie wspólnie z elbląskim MOSiR-em. Jesteśmy również partnerem projektu, jakim jest elbląska liga amatorska. Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy i na pewno elbląscy kibice mogą się nas spodziewać w tej hali jeszcze nieraz – o współpracy mówił Piotr Należyty, prezes zarządu Lotosu Trefla Gdańsk.
     - Słyszymy same ciepłe słowa od wszystkich, którzy do nas przyjechali. To nas najbardziej satysfakcjonuje. Jesteśmy bardzo zadowoleni, bo wszystko co zaplanowaliśmy wyszło, a dramaturgia finału była ukoronowaniem całego turnieju. Dodatkowo wygrała drużyna z naszego województwa więc same superlatywy. Jest szansa na to, aby turniej ten stał się imprezą cykliczną. Jesteśmy po słowie z naszym partnerem Lotosem Treflem Gdańsk i mamy w planach dalszą współpracę i organizację kolejnych zawodów – zapewnia Andrzej Bugajny, dyrektor Centrum Sportowo-Biznesowego.

Michał Skorupa
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama