Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 20-11-2017, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Chwila oddechu Chwila oddechu

'Takie porażki bolą podwójnie' (komentarze pomeczowe)

 
Elbląg, 'Takie porażki bolą podwójnie' (komentarze pomeczowe) fot. Anna Dembińska
Rek

Elbląski Start przez większość meczu z Pogonią dyktował warunki na parkiecie i jeszcze w 42. minucie miał pięć bramek przewagi. Tego co się później wydarzyło chyba nikt się nie spodziewał. - To już drugi mecz, kiedy prowadzimy większość spotkania, a końcówka decyduje o tym, że punkty zabiera przeciwnik - powiedziała po meczu Justyna Stelina.

Mecz Startu z Pogonią w zasadzie od początku układał się po myśli gospodyń. Co prawda pierwszy kwadrans był bardzo wyrównany, jednak już w 17. Patrycja Świerżewska dała swojej drużynie trzybramkowe prowadzenie. Takiego obrotu sprawy i dobrej postawy elblążanek na pewno nie spodziewał się trener Pogoni Adrian Struzik. Obie drużyny były mocno zdeterminowane i bardzo liczyły na dwa punkty. Po pierwszej połowie bliżej sukcesu były jednak elblążanki. W drugiej odsłonie zawodów gospodynie grały jak z nut. Niesione głośnym dopingiem publiczności już w 38. minucie odskoczyły na pięć trafień i taką przewagę miały jeszcze w 42. minucie. O dalszej części meczu sztab trenerski, zawodniczki i kibice będą chcieli zapomnieć jak najszybciej. Szczecinianki nadal wierzyły w końcowy sukces, najmocniej chyba Adrianna Płaczek. Przyjezdne z minuty na minute niwelowały straty, by na 20. sekund przed końcem meczu rzucić zwycięską bramkę.
     - Ciężko jest cokolwiek powiedzieć po taki meczu - zaznaczyła Aleksandra Jędrzejczyk. - Wygrywałyśmy pięcioma bramkami, a przegrałyśmy jedną. Za szybko chciałyśmy dobić przeciwnika i to niestety się zemściło. Szczecin wykorzystywał nasze szybkie decyzje i kontrował. To kolejny wygrany mecz, który przegraliśmy. Powinniśmy spokojnie wygrać i mecz w Lublinie i przede wszystkim u siebie. Na początku sezonu miałyśmy łatwych przeciwników, teraz mamy trudniejszych i przegrywamy. Musimy jak najszybciej wyciągnąć konstruktywne wnioski i podnieść się z tych przegranych. Do 45. minuty można powiedzieć, że grałyśmy bajkowa piłkę ręczną, bo dużo rzeczy nam wychodziło w obronie, grałyśmy dobrze w ataku. Za ładny mecz nikt nie daje dodatkowych punktów. Możemy brzydko grać i wygrywać, a to jest najważniejsze w tym co robimy - podsumowała rozgrywająca Startu.

 

Mimo przegranej, trener Andrzej Niewrzawa był zadowolony z postawy swoich zawodniczek - Zagraliśmy lepiej w obronie niż w Lubinie. Dziewczyny włożyły w ten mecz serce, w końcówce zabrakło chłodnej głowy. Prowadząc trzema bramkami spieszyliśmy się zamiast grać spokojnie i dać szansę rywalowi na zrobienie błędu. Do tego doszła dobra gra bramkarki Adrianny Płaczek. Jestem dumny z drużyny, bo zagrała bardzo dobry mecz. Szkoda sytuacji z pierwszej połowy, bo już na przerwę mogliśmy zejść z bagażem siedmiu-ośmiu bramek. Do dziewczyn nie można mieć żadnych pretensji, bo zagrały dobre zawody - powiedział trener. - To już drugi mecz, kiedy prowadzimy większość spotkania, a końcówka decyduje o tym, że punkty zabiera przeciwnik dodała Justyna Stelina. - To boli, bo dziewczyny włożyły bardzo dużo sił, determinacji w mecz. Końcówki nam nie wychodzą. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, czy to jest sfera psychiczna, czy kwestia przypadku. Na pewno jest postęp w grze, dziewczyny bardzo chcą i brawa za ambicje. Niestety takie porażki bolą podwójnie - zakończyła trenerka.
     Kolejną szansę na wywalczenie dwóch punktów Kram Start będzie miał 12 października. Tego dnia zmierzy się na wyjeździe z Energą AZS Koszalin.      


     Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Mecz był bardzo zacięty i naprawdę mógł się podobać, ale to co się działo na trybunach to dla mnie po prostu masakra :(. Obraźliwy transparent na trybunie jeszcze jakoś córce wytłumaczyłem - przy okazji dowiedziała się co to paprykarz, ale na skandowane hasła w stylu je. .. ć kur. .y je. .ać dochodzące od naszych kibiców nie miałem żadnego wytłumaczenia. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że Ci sami kibice tak namawiają do przychodzenia na mecze całymi rodzinami. .. Powoli robi się z tego kibolskie przedstawienie na miarę piłki nożnej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    12 8
    ojcieczcórką(2016-10-03)
  • ochrona powinna takich chamow wylapywac i karac mandatami za uzywanie wulgaryzmow w miejscach pupbicznych, inaczj beda to roboc bezkarnie dalej. .. .. zgorszona
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 6
    (2016-10-03)
  • "Do dziewczyn nie można mieć żadnych pretensji, bo zagrały dobre zawody - powiedział trener. - To już drugi mecz, kiedy prowadzimy większość spotkania, a końcówka decyduje o tym, że punkty zabiera przeciwnik dodała Justyna Stelina. " - a do kogo miec pretensje, ze przegraly? do jakiejs koncowki, ktora przyszla i powiedziala, a nie, jednak nie wygracie? kto gral, to przegral i tyle, sprawa jest stosunkowo prosta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    sexo_niezalgowany(2016-10-03)
  • Niestety ale nie mogę odpowiadać za to co robi każdy z kibiców. Doping przez Nas Klub Kibica cały czas był prowadzony w sposób właściwy, taki który wspierał w sposób pozytywny Nasz zespół i deprymował gości (buczenie, gwizdania). Jeszcze raz przepraszam za to i żywię nadzieję, że jednostki nie sprawią że przestaną Państwo na mecz przychodzić. Co do transparentu chodziło o kwestię dopingu, ze ich zagłuszymy, nic ponadto.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 4
    Przemo_KK(2016-10-03)
  • @ojcieczcórką - Niestety, w każdej beczce soli łyżka dziegciu, osób w tzw. młynie jest sporo i nie nad wszystkimi udaje się w 100% zapanować. Żadne obraźliwe przyśpiewki nie były intonowane. Proszę też dostrzec pozytywne aspekty, efektowna oprawa na początku meczu została nagrodzona brawami, zwłaszcza młodsza część widowni była zadowolona i tego się trzymajmy. Pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 1
    KibicEKS(2016-10-03)
  • STARA śpiewka. Na koniec sezonu miejsce jak zwykle 5 lub 6
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 4
    (2016-10-03)
  • Jak chcecie kulturalny doping na meczu z Tel Avivem, to załóżcie sobie kółko różańcowe
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 1
    (2016-10-03)
  • Kurde byłam na trybunach z Klubem Kibica ale albo głucha jestem albo coś mnie ominęło, ale ja "jeb**ć k***y" nie słyszałam. Młodzikom wyrwało się wypie**ć, ale upomnieni zostali, żeby kulturalniej... Nie wiem, kto taki mądry oczernia KK, ale skoro jest anonimowy to pisze co mu się podoba... ludzie ogarnijcie się trochę bo to troszkę dziecinne obrażać anonimowo. Jeśli coś takiego usłyszał Pan ze strony Klubu Kibica trzeba było podejść w przerwie i zwrócić uwagę. I skąd ta pewność, że to nie kolega obok Pana krzyczał.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 1
    KasiaCh(2016-10-03)
  • Ciekawe. Prawdziwi kibice twierdzą, że nic się nie dzieje, że na trybunie jest w porządku. Dzieje się. Najpierw wmawiacie zawodniczkom, że są tak dobre, że medal to tylko kwestia koloru. Dobra telewizja, ale w niej niepotrzebnie zawracacie głowę jakimiś pałer rzutem. Tego jest po prostu za dużo. Ulubione potrawy i kto najlepiej się ubiera to przed sezonem. Dziewczyny myślą jak wypadły w tv a nie o meczu. Rozmowa przed i po meczu, ale o meczu a nie o bzdurach. Ale teraz mi się dostanie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 9
    (2016-10-03)
  • Nie podoba się to nie oglądaj ???? Skup się na oglądaniu samego meczu... Często tu padały wyzwiska pod adresem dziewczyn. Kibice chcą pokazać dziewczyny z trochę innej strony. Mt się przy tym świetnie bawimy, a przy tym możemy bliżej poznać daną zawodniczkę... ferment zawsze sieją Ci co nic nie robią... skoro Ci się nie podoba ok, nie oglądaj i zajmij się tym co lubisz... aha zapomniałam tajemniczy gościu... ty lubisz wszystko opisywać na nieee, wszystko bleere. Gdyby każdy żył swoją pracą nie byłoby tu komentarzy, i nikt by nie interesował się piłką ręczną. Dziewczyny mają prawo żyć jak, im się podoba po meczu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 0
    KasiaCh(2016-10-03)
  • Dorosły facet wyraził opinię, że rażą go wulgaryzmy. Gdzie napisał, że z sektora Klubu Kibica. Czytaj ze zrozumieniem panienko nie anonimowa. Kibic to kibic. Przewrażliwieni jesteście ? Nikt nie podejmie się oceny sobotniego meczu poza WOW jaką oprawę miał mecz. Sportowo nie mam logicznego wytłumaczenia z czego to wynika. Słaba analiza po meczu z Lubinem. Powtórka z rozrywki i klepy. Jak wypada w takim świetle sztab szkoleniowy no i zespół ? 40/45 minut rewelacyjnej gry i odcięcie mocy. Wynik poszedł w kraj. PS. zgorszona. Mandat od ochrony;) Lepszego dowcipu nie słyszałem od dawna.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 1
    (2016-10-03)
  • @KasiaCh - "Dziewczyny mają prawo żyć jak, im się podoba po meczu. " Do czego to przyłatać ? Ktoś napisał inaczej ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    (2016-10-03)
Reklama