Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Teatr jednego aktora

Elbląg, Teatr jednego aktora Elblążanki w akcji (fot. archiwalne)

Piłkarki ręczne EB Startu Elbląg pokonały na inaugurację ligi w Elblągu beniaminka AKS Chorzów 33:27 (16:9), ale nie zachwyciły swoją gr. - Nie zagrałyśmy rewelacyjnie - oceniła Hanna Suszkiewicz, kapitan EB Startu.

Inauguracja w Elblągu nie wypadła okazale. EB Start zdobył dwa punkty, ale mógł wygrać różnicą co najmniej dziesięciu bramek.
     Trener EB Startu Jerzy Ringwelski w podstawowym składzie wypuścił na parkiet: Charłamową (bramka), Pazur i Radkiewicz (skrzydłowe), Szuszkiewicz, Lipską i Kańdułę (rozgrywające) oraz Szklarczuk (obrotowa). Od początku spotkania z AKS-em dominowały gospodynie, które po dziewięciu minutach prowadziły 9:1.
     - Przebieg meczu pokazał, że postawiłem na dobrą podstawową siódemkę, bo nasze prowadzenie zdecydowanie rosło kiedy na parkiecie była właśnie pierwsze siódemka - tłumaczył po meczu Jerzy Ringwelski.
     AKS niczym nie zaskoczył i nie zachwycił. W 33 min. było już 19:11 i trener EB Startu mógł być już spokojny o zwycięstwo. Trzykrotnie w tym meczu gospodynie prowadziły 11-stoma bramkami, w 48 min. 27:16, w 49 min. 28:17 i 50 min. 29:18.
     Dopiero w końcówce meczu, gdy w EB Starcie pojawiły się zmienniczki, AKS zaczął odrabiać straty. Trener Ringwelski dał pograć wszystkim swoim zawodniczkom. Zabrakło jedynie odpoczywających po kontuzjach Anny Pałgan i Elżbiety Olszewskiej. Spośród trzech debiutantek Lipskiej, Poleny i Dolegało najlepiej wypadła rozgrywająca Lipska, która w sobotnim debiucie zdobyła pięć bramek.
     - Nie jestem do końca zadowolona ze swojego debiutu - stwierdziła po meczu Lipska. - Byłam jeszcze trochę stremowana i spięta. Ze swojej gry w obronie jestem zadowolona, ale moja gra w ataku mogła być lepsza.
     Po ostatnim gwizdku sędziów trener beniaminka z Chorzowa Józef Cebularz długo jeszcze kłócił się z sędziami. Nie ukrywał, że ma do nich pretensje. - Zaraz na początku meczu sędziowie popełnili straszny błąd. Jeden podyktował rzut karny, a drugi wskazał, że piłka jest dla nas - denerwował się szkoleniowiec chorzowianek. - To jeszcze bardziej stremowało i tak już spięty debiutem w ekstraklasie mój zespół.
     Bardziej po meczu rozluźniony był Jerzy Ringwelski, który myślami był już przy następnym meczu.
     - Panowie trudne to to nie było - zwrócił się do dziennikarzy mówiąc o zwycięstwie nad AKS. - Ale faktycznie nie pierwszy raz się zdarza, że grając z rywalem słabszym sami gramy słabiej. Teraz mamy dwa tygodnie, aby przygotować się do następnego meczu, w którym o punkty już tak łatwo nie będzie.
     
     EB Start Elbląg - AKS Chorzów 33:27 {16:9)
     EB Start: Charłamowa, Alberciak - Szuszkiewicz 5, Kozik 2, Pazur 3, Pełka-Fedak 1, Giejda 1, Dolegało, Kańduła 1, Polenz 1, Lipska 5, Korowacka 2, Radkiewicz 5, Szklarczuk 7
      Najwięcej bramek dla AKS: Ślusarz 6, Gołąb 6, Kampe 5
     
     
     Przed meczem - nowy sezon EB Startu
     Elbląski EB Start rozpoczął sezon 2001/2002 w odnowionej podczas wakacyjnej przerwy hali MOS przy ul. Kościuszki 77a. O co w tym sezonie walczyć będzie EB Start, do końca nie wiadomo.
     - Chcemy zająć jak najwyższe miejsce - odpowiada enigmatycznie szkoleniowiec EB Startu Jerzy Ringwelski. - Planem minimum jest zajęcie miejsca, które wywalczyliśmy w tym roku (6. miejsce - red.).
     Mimo letnich wzmocnień m.in. Urszulą Lipską (ze Słupii Słupsk) i Kingą Polenz (ostatnio SMS Gliwice) raczej mało prawdopodobne jest, aby nasze piłkarki włączyły się do walki o miejsce na podium. Ta walka zarezerwowana bardziej jest dla Montexu, Zagłębia Lubin (wzmocnionego m.in. dwoma zawodniczkami Montexu: Iwoną Pabich i Dagmarą Kot-Kowalską) czy aktualnego wicemistrza Polski Sośnicy Gliwice.
     - W tym sezonie jesteśmy jeszcze za słabe aby móc walczyć o medale - potwierdza Hanna Szuszkiewicz, kapitan drużyny.
     W rozpoczynającym się sezonie trenerowi EB Startu nie grożą problemy z poprzedniego sezonu, kiedy to z cudem zbierał podstawową siódemkę. W trakcie przerwy kadra urosła do 18. piłkarek. Na każdą pozycję trener ma do dyspozycji co najmniej dwie piłkarki. Największa rywalizacja o miejsce w podstawowym składzie zapowiada się wśród rozgrywających. Na tę pozycję trener Ringwelski ma aż sześć zawodniczek, prezentujących podobny poziom.
     
      KADRA EB START ELBLĄG
     (kolejno podaliśmy: imię i nazwisko, pozycję na boisku)
      BRAMKARKI
     Justyna Alberciak 20 lat
     Natalia Charłamowa 32 lata
     Anna Szyrwińska 19 lat
      SKRZYDŁOWE
     Magdalena Dolegało 19 lat
     Anna Giejda 27 lat
     Aleksandra Kańduła 30 lat
     Paulina Korowacka 22 lata
     Justyna Pazur 26 lat
     Kinga Polenz 19 lat
     Olga Radkiewicz 24 lata
      ROZGRYWAJĄCE
     Kamila Kozik 21 lat
     Urszula Lipska 21 lat
     Elżbieta Olszewska 22 lata
     Anna Pałgan 21 lat
     Monika Pełka-Fedak 23 lata
     Hanna Szuszkiewicz 29 lat
      OBROTOWE
     Katarzyna Szklarczuk 31 lat
     Anna Oleniacz 22 lata

AP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama