Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 17-11-2017, imieniny Elżbiety, Samueli
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Czekamy tygodnie czy miesiące na pierwsze złamania ? Czekamy tygodnie czy miesiące na pierwsze złamania ?

Tie break na rozpoczęcie turnieju

Rek

W pierwszym spotkaniu Turnieju Falkon Cup, znanego w poprzednich latach jako turniej Czterech Trenerów, widzowie mieli okazję obejrzeć pięciosetowy pojedynek. Na rozpoczęcie zawodów zmierzyły się zespoły Indykpolu AZS Olsztyn i obecnego mistrza Polski ZAKSY Kędzierzyn Koźle. Osłabieni personalnie siatkarze z Kędzierzyna nie sprostali swoim rywalom, ulegając w meczu otwarcia, 2:3. Zobacz fotorelację i film.

Początek spotkania to wyraźna dominacja zawodników z Olsztyna. Dobra postawa w bloku oraz mocny serwis szybko wyprowadziły akademików na 5- punktową przewagę i przy stanie 5:10 trener ZAKSY Andrea Gardini był zmuszony poprosić o czas. Chwila odpoczynku dla kędzierzynian nie przyniosła jednak większego efektu, gdyż ich przeciwnicy stopniowo dokładali punkt za punktem. Ostatecznie równa gra olsztynian doprowadziła ich do zwycięstwa w pierwszej odsłonie, 25:21.
     Widać, że obie drużyny przyjechały do Elbląga w celach szkoleniowych i przetarcia przed ligą. Żaden z graczy nie zwalniał ręki na zagrywce i dokładał starań, żeby pokazać trenerowi, na kogo powinien postawić w trakcie sezonu.
     Po przerwie na elbląski parkiet zawodnicy ZAKSY wyszli odmienieni. Pierwsze trzy akcje bezapelacyjnie należały do kędzierzynian. Kolejne etapy gry również przemawiały za podopiecznymi trenera Andrea Gardiniego. Jednak sport, a w szczególności siatkówka, jest zmienny. Indykpol bardzo szybko odrobił straty i na tablicy wyników pojawił się remis 13:13. Wyrównana walka punkt za punkt trwała niemal do ostatnich piłek. Dopiero przy stanie 22:22, siatkarze mistrza Polski wyszli na dwupunktowe prowadzenie i pewnie wykorzystywali pierwszą piłkę setową.
     Na początku trzeciej odsłony wyraźnie widoczny był brak czołowych zawodników ZAKSY Kędzierzyn Koźle. Trzon Kadry narodowej Ferdinando De Giorgi nie dołączył jeszcze do trenujących kędzierzynian, przez co w Elblągu trener Andrea Gardini zmuszony był mocno wspomagać się zawodnikami rezerwowymi. Siatkarze z Olsztyna, głównie dzięki dobrej grze środkowych Jakuba Kochanowskiego i Daniela Plińskiego, pewnie objęli prowadzenie, 14:8. Kędzierzynianie nie znaleźli recepty na grający niemal bezbłędnie zespół akademików, którzy pewnie zwyciężyli 25:18.
     Czwarty set rozpoczął punktem Olsztyn jednak ZAKSA odpowiedziała punktowym blokiem przy następnej akcji. Po wyrównanej grze zespół ZAKSY zdołał "uciec" na trzy punkty przy stanie 7:4. Pomimo starań zespołu Indykpolu kędzierzynianie utrzymali przewagę i trener akademików przy stanie 12:8 poprosił o czas.W krótkim czasie, wyraźnie rozkręcona ZAKSA Kędzierzyn Koźle, powiększyła swoją przewagę, co sprowokowało trenera Olsztyna do drugiej przerwy na żądanie. Rozgrywający akademików, były reprezentant Polski, Paweł Woicki, nie był w stanie zgubić bloku ZAKSY i ostatecznie olsztynianie musieli uznać wyższość swoich rywali w czwartej partii, 25:17.
     Tie break, który wisiał w powietrzu stał się rzeczywistością. Na seta prawdy bardziej zmotywowani wyszli zawodnicy z Olsztyna, ponieważ w krótkim czasie szybko osiągnęli przewagę 7:2. Główną robotę dla AZSu zrobił w polu serwisowym młody środkowy i zarazem reprezentant Polski, Jakub Kochanowski, który kilka razy odrzucił rywali od siatki. Mistrzowie Polski nie mogli odnaleźć się w tej odsłonie, popełniając coraz to nowe błędy. Mecz ostatecznie zakończył błędem w zagrywce zawodnik ZAKSY, dając tym samym zwycięstwo AZS Indykpolowi Olsztyn, 15:9.
     Teraz w hali Sportowo-Widowiskowej elbląskiego MOSiRu rozpoczyna się drugi pojedynek zawodów, pomiędzy Lotosem Treflem Gdańsk i Łuczniczką Bydgoszcz. Wiadomo już, że jutro o Puchar Prezydenta Elbląga powalczą siatkarze AZSu Olsztyn, a o trzecie miejsce zagra zespół ZAKSY Kędzierzyn Koźle.
     


     
     
     Patronem medialnym Turnieju Falkon Cup jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Michał Skorupa
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama