Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 18-10-2017, imieniny Łukasza, Juliana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Złapani na gorącym uczynku. Złapani na gorącym uczynku.

To było bardzo dobre granie (koszykówka)

Elbląg, To było bardzo dobre granie (koszykówka) Jakub Haryński, trener koszykarzy juniorów MKS Truso Elbląg (fot. M).

O tym, że otrzymaliśmy tzw. dziką kartę i możemy uczestniczyć w turnieju koszykówki, grając z najlepszymi europejskimi drużynami, dowiedziałem się na dwa dni przed tą wielką imprezą - informuje Jakub Haryński, trener juniorów MKS Truso Elbląg. - Nie byliśmy odpowiednio do takich meczów przygotowani, ale zdecydowałem o graniu, bo to zaprocentuje w przyszłości.

- Wojewódzka liga juniorów Warmii i Mazur w porównaniu do Pomorza jest słabiutka i to nie tylko poziomem, ale i ilością zgłoszonych do rozgrywek drużyn - mówi trener. - Dla naszego zespołu nie ma równorzędnych rywali w tym wieku na terenie województwa. Ci, z którymi rozgrywamy ligę, nie są w stanie nam zagrozić, dlatego z zadowoleniem przyjęliśmy propozycję gry w tym turnieju, bo otrzymaliśmy szansę na sportową rywalizację z najlepszymi w Europie. I teraz, patrząc z perspektywy czasu, z zadowoleniem stwierdzam, że nie dzieli nas zbyt wiele pod względem umiejętności od najlepszych. W pierwszym meczu z BS Jugla z Rygi chłopcy zagrali z widoczną tremą, zwłaszcza w dwóch pierwszych kwartach, kiedy wyżsi wzrostem rywale popisywali się szybkimi kontrami, a to zdecydowało o przegranej 51:72. W drugim pojedynku ulegliśmy zespołowi BS Vilnius 47:77, chociaż nasi zawodnicy ambitnie walczyli o każdą piłkę. Nie mieliśmy też szans na zwycięstwo nad najlepszym, jak się okazało, w turnieju BC Khimikiem z miasta Jużny, któremu ulegliśmy 41:64. Chłopcy wyraźnie zmobilizowali się na mecz z OSSM PZKosz z Sopotu i ku własnej satysfakcji wygrali ten pojedynek 59:44. Zajęliśmy w turnieju wprawdzie ostatnie miejsce, ale nasza drużyna jest historycznym pionierem, bo jeszcze nigdy elbląski zespół nie rozegrał tylu meczy z tak renomowanymi przeciwnikami. Dla nas był to bardzo pożyteczny sprawdzian umiejętności przed strefą w końcu lutego z udziałem najlepszych drużyn z Pomorza. Naszym celem w tym sezonie jest wywalczenie awansu na szczebel centralny mistrzostw Polski juniorów. Dysponujemy stabilną i ograną kadrą zawodników i mamy szansę na taki awans. Udział w zakończonym w niedzielę turnieju przyniósł zawodnikom, obok sportowej satysfakcji, także wiele nowych doświadczeń, które powinny zaprocentować w decydujących o spełnieniu naszych planów meczach strefowych - dodaje szkoleniowiec.

M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama