Piątek 20-07-2018, imieniny Czesława, Małgorzaty
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Konstrukcje współczesności Konstrukcje współczesności

To było łatwe zwycięstwo

Na tydzień przed pojedynkiem z siedmiokrotnym mistrzem Polski Montexem Lublin piłkarki ręczne EB Startu nie zachwyciły w meczu z Łącznościowcem Szczecin, ale wygrały - 32:19.

Mecz nie był ciekawy. Łącznościowiec tylko przez pierwszą połowę walczył jak równy z równym. Oba zespoły popełniały mnóstwo błędów w rozgrywaniu piłki, mnożyły się niedokładne podania. W ósmej minucie po raz pierwszy gospodynie prowadził dwoma bramkarki (5:3). Prowadzenie rosło prawie przez cały mecz.
     - Byłyśmy gorsze od elblążanek w każdym fragmencie gry - stwierdziła po meczu najskuteczniejsza w Łącznościowcu Kamila Całużyńska (6. bramek).
     Od pierwszych minut drugiej połowy w hali MOS zanosiło się na pogrom szczecinianek. Na trzy-cztery bramki gospodyń Łącznościowiec odpowiadał jedną. I tak w 54 min. po raz pierwszy w tym meczu podopieczne trenera Jerzego Ringwelskiego prowadziły aż 10 bramkami. Na minutę przed końcową syreną z dobrej strony pokazała się druga bramkarka EB Startu Justyna Alberciak, która wybroniła rzut karny wykonywany przez Joannę Sawicką. Z zawodniczek pola w EB Starcie warto odnotować występ powracającej do pełni sił po poważnej kontuzji Elżbiety Olszewskiej oraz Aleksandry Kańduły (po 5 bramek).
     Mimo wysokiego zwycięstwa gospodynie nie wprawiły w zachwyt przybyłej na mecz publiczności. Zespół grał niemrawo, brakowało mu świeżości. Po meczu swoich piłkarek bronił Jerzy Ringwelski.
     - Łącznościowiec, jak na beniaminka, to silna drużyna, która jeszcze niejednemu odbierze punkty - mówił. - To młody, ambitny zespół, który w sobotę nie odpuścił ani przez chwilę. Nasze rywalki walczyły nawet gdy przegrywały dziesięcioma bramkami.
     
     EB Start Elbląg - Łącznościowiec Szczecin 32:19 (16:11)
     
     EB Start: Charłamowa, Alberciak - Szuszkiewicz 3, Pazur 2, Pałgan 4, Kańduła 5, Polenz, Szklarczuk 4, Korowacka 4, Olszewska 5, Radkiewicz 4, Lipska 1
     Łącznościowiec: Shyverska, Bielecka - Jóźwiak, Całużyńska 6, Andrzejewska 4, Szamczak 2, Sobczyk, Piontke 2, Orzechowska 4, Stefaniuk, Sawicka 1, Szott, Stanisławek

AP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naszywka GODŁO
Polar z haftem
T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA
Czapka z nadrukiem