Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

To było łatwe zwycięstwo

Na tydzień przed pojedynkiem z siedmiokrotnym mistrzem Polski Montexem Lublin piłkarki ręczne EB Startu nie zachwyciły w meczu z Łącznościowcem Szczecin, ale wygrały - 32:19.

Mecz nie był ciekawy. Łącznościowiec tylko przez pierwszą połowę walczył jak równy z równym. Oba zespoły popełniały mnóstwo błędów w rozgrywaniu piłki, mnożyły się niedokładne podania. W ósmej minucie po raz pierwszy gospodynie prowadził dwoma bramkarki (5:3). Prowadzenie rosło prawie przez cały mecz.
     - Byłyśmy gorsze od elblążanek w każdym fragmencie gry - stwierdziła po meczu najskuteczniejsza w Łącznościowcu Kamila Całużyńska (6. bramek).
     Od pierwszych minut drugiej połowy w hali MOS zanosiło się na pogrom szczecinianek. Na trzy-cztery bramki gospodyń Łącznościowiec odpowiadał jedną. I tak w 54 min. po raz pierwszy w tym meczu podopieczne trenera Jerzego Ringwelskiego prowadziły aż 10 bramkami. Na minutę przed końcową syreną z dobrej strony pokazała się druga bramkarka EB Startu Justyna Alberciak, która wybroniła rzut karny wykonywany przez Joannę Sawicką. Z zawodniczek pola w EB Starcie warto odnotować występ powracającej do pełni sił po poważnej kontuzji Elżbiety Olszewskiej oraz Aleksandry Kańduły (po 5 bramek).
     Mimo wysokiego zwycięstwa gospodynie nie wprawiły w zachwyt przybyłej na mecz publiczności. Zespół grał niemrawo, brakowało mu świeżości. Po meczu swoich piłkarek bronił Jerzy Ringwelski.
     - Łącznościowiec, jak na beniaminka, to silna drużyna, która jeszcze niejednemu odbierze punkty - mówił. - To młody, ambitny zespół, który w sobotę nie odpuścił ani przez chwilę. Nasze rywalki walczyły nawet gdy przegrywały dziesięcioma bramkami.
     
     EB Start Elbląg - Łącznościowiec Szczecin 32:19 (16:11)
     
     EB Start: Charłamowa, Alberciak - Szuszkiewicz 3, Pazur 2, Pałgan 4, Kańduła 5, Polenz, Szklarczuk 4, Korowacka 4, Olszewska 5, Radkiewicz 4, Lipska 1
     Łącznościowiec: Shyverska, Bielecka - Jóźwiak, Całużyńska 6, Andrzejewska 4, Szamczak 2, Sobczyk, Piontke 2, Orzechowska 4, Stefaniuk, Sawicka 1, Szott, Stanisławek

AP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama