Czwartek 16-08-2018, imieniny Stefana, Rocha
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Trener nie pozostawił na grze piłkarzy suchej nitki (komentarze pomeczowe)

Rek

- Mamy problemy z płynnością. Większość zawodników jest pod formą – tak o grze Olimpii Elbląg na początku nowego sezonu mówi trener Adam Boros. - Mam nadzieję, że to był ostatni mecz, w którym nie mogę powiedzieć nic dobrego o swojej drużynie. Zobacz filmowy skrót z meczu i wypowiedzi trenerów.

Nie tak miał wyglądać początek kolejnego sezonu Olimpii w II lidze. W niedzielę żółto-biało-niebiescy przegrali drugi mecz – tym razem lepsi od zespołu z Elbląga okazali się piłkarze Błękitnych Stargard. - W drugim meczu z rzędu mamy problemy z płynnością gry jeżeli chodzi o ofensywę, zawodzi dynamika działań, zarówno jeżeli chodzi o ofensywę jak i defensywę. Przegrywamy zbyt wiele pojedynków „jeden na jeden”. W dalszym ciągu nie potrafimy wykonać dwóch dokładnych podań - Adam Boros, trener Olimpii Elbląg skomentował przyczyny porażki.
     - Na pewno mieliśmy dużo strat, tego nie powinno być. Zbyt krótko utrzymywaliśmy się przy piłce. Nie do końca wypełnialiśmy też przedmeczowe założenia – dodał Michał Kuczałek, pomocnik Olimpii Elbląg.
     Mimo wszystko skończyło się „tylko” na 0:1. Martwi jednak dyspozycja obrony Olimpii przy stałych fragmentach gry. - Po raz kolejny straciliśmy bramkę z rzutu wolnego. Staraliśmy się wzajemnie uczulać, mieliśmy podzielone role jeżeli chodzi o interwencje i okazało się, że pozapominaliśmy o swoich zadaniach w tym momencie. I to przeciwnikowi ułożyło mecz – tak Adam Boros mówił o straconej bramce.
     - To był przypadek. Była zbita piłka, po uderzeniu głową zawodnika rywali. Próbowałem ją wybić. Gdybym ją puścił, to Krzysiek Pilarz by ją złapał. Nieporozumienie, niefart, ale jednak przegrana piłka przy stałym fragmencie gry. Zdecydowanie do poprawy – Michał Kuczałek opisał sytuację, w której Olimpia straciła bramkę.

  Na trybunach był podczas meczu Damian Szuprytowski, były piłkarz Olimpii. Po meczu spotkał się z kolegami z byłej drużyny (fot. Anna Dembińska) Na trybunach był podczas meczu Damian Szuprytowski, były piłkarz Olimpii. Po meczu spotkał się z kolegami z byłej drużyny (fot. Anna Dembińska)


     Błękitni mieli tez szansę podwyższenia prowadzenia. Na szczęście dla Olimpii Krzysztof Pilarz kilkakrotnie uratował żółto-biało-niebieskich od straty bramki. - Konsekwencją naszej nieudolnej gry jeżeli chodzi o ofensywę były groźne sytuacje gości. Drugą bramkę mogliśmy stracić jeszcze w pierwszej połowie. Druga część meczu niewiele zmieniła w naszej grze, nie wyciągnęliśmy żadnych wniosków z przebiegu pierwszej połowy. To co prezentujemy obecnie w swojej grze to jest zdecydowanie za mało, zadecydowanie zbyt wielu zawodników nie jest w dyspozycji, jakiej wymaga druga liga. Mam nadzieję, że to był ostatni mecz, w którym nie mogę powiedzieć nic dobrego o swojej drużynie – krytykował grę piłkarzy Adam Boros.
     Następny mecz Olimpia rozegra w sobotę na wyjeździe z Pogonią Siedlce. - Musimy przeanalizować naszą grę i ją poprawić. Punkty nam uciekają. W Siedlcach interesuje nas tylko zwycięstwo – mówi Michał Kuczałek, pomocnik Olimpii.
     Michał Kuczałek do Olimpii Elbląg trafił w letnim okienku transferowym z Olimpii Zambrów. Kibice żółto-biało-niebieskich mogą kojarzyć nowego pomocnika z meczu o pierwsze miejsce w ówczesnej III lidze z 6 czerwca 2015 r – w 52. minucie spotkania strzelił bramkę dającą zambrowianom pierwsze miejsce w lidze i awans do baraży o II ligę. - Jakieś żarty związane z bramką w tamtym meczu były, ale teraz to już jest przeszłość. Teraz myślę o tym, żeby strzelać bramki dla Elbląga – mówił Michał Kuczałek.
     
     Zobacz tabelę II ligi
     
     

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Sam takich wybrał więc do kogo ma pretensje? Może sam powinien odejść!?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17 9
    Nie rozumiem (2018-07-30)
  • Jak się gra piłkarzami z castingu ;) żenada żenada prezes guminiak już się martwi że nie zarobi po sezonie bo szrotu nikt nie kupi ;) w tym mieście nigdy nie będzie piłki na poziomie trzeba się z tym pogodzić .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14 5
    Masakra(2018-07-30)
  • a idioci kibole chodzą na ten żenujący dramat i jeszcze płacą za to, hahaha
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13 17
    (2018-07-30)
  • Walczyć trenować Olimpia musi panować Adaś strzelać trzeba mocno i celnie tak jak Ty kiedyś Naucz ich tego
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    15 8
    Z i e l a r z (2018-07-30)
  • @Z i e l a r z - żeby pisać takie głupoty to trzeba być marzycielem albo kre...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 12
    (2018-07-30)
  • A może to nowy "sztab" jest pod formą panie trenerze?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 0
    kolo(2018-07-30)
  • No I co,no I co sie stalo to tylko gra w pilke,jak mowil klasyk,bramki sa okragle,a pilki sa dwie,albo my wygramy,albo on I po zielonej trawie pilka goni czy cos w tym styli,szkoda nerwow.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 4
    Zbyszek 1(2018-07-30)
  • Dwa podania to potrafią wymienić nawet dzieci na boisku szkolnym a pańscy zawodowcy???!!! Co to jest wogóle za tłumaczenie???!!! Czy oni potrafią wygole grać w piłkę nożną? Bo oglądając ten kabaret śmiem twierdzić że chyba nie. Wg mnie głównym wirowania takiego obrotu sprawy jest Pan panie trenerze. Skoro są bez formy to trzeba było inaczej ich przygotować do sezonu. Termin początku rozgrywek chyba Pan znał.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 3
    kaszub(2018-07-30)
  • Klub jest w bardzo powaznym kryzysie sportowym od początku roku. Nikt powazny nie przyjdzie tu grac bo klub nie ma ambicji awansu wyzej. Piekne slowa na konferencjach nie wystarcza podobnie jak sama walka na boisku. Byc moze błędem bylo niepodpisanie kontraktu z Radkiem bo on jednak potrafil i podac i strzelic. Obecnie nie ma środkowego pomocnika bo wszyscy ktorzy sa to gracze defensywni. Napastnika nie ma od dawna z calym szacunkiem dla Antona podobnie jak i druzyny ktora ostatnio byla jak Olimpia awansowala po barazach. Przykre
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 1
    Maczawada(2018-07-30)
  • Jak to taka metrosexualna lipa to po co się interesuje i podnieca?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 2
    Stary(2018-07-30)
  • po poznańsku to PAPUCIE druzyna słabiutka i potrafi tylko przegrac. Nalezy pilnie wziazc sie do pracy i pokazac, ze p[otrafimy wygrywać Pamietam dobre czasy -opieka prac. ZAMECHU i prawie kazdy mecz był wygrany ale to było dawno Młodych stac na dobra gre.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 0
    kib(2018-07-30)
  • Panie Boros przestań fanzolić, nie ma zawodników na drugą ligę, ot co. Wzięliście grajków z trzeciej ligi i gracie jak trzecia liga. Co w tym dziwnego? Powiedz facet jak się rzeczy mają, a nie kluczysz i ludzi oszukujesz razem ze swoim bosem z Ciepliczanki Cieplice. Ludzie nie są głupi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    11 3
    Bolesław(2018-07-30)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Karma dla papug średnich
Królik minaturka
Fretka
Krewetkarium