Piątek 16-11-2018, imieniny Małgorzaty, Gertrudy
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Truso na fali pod siatką

 
Elbląg, Truso na fali pod siatką Drużyna kadetów Truso Elbląg (fot. MOSiR)
Rek

Młodzi siatkarze MKS Truso Elbląg, po wygranej 3:0 nad zespołem SMS Ostróda na własnym boisku, otworzyli sobie drogę do finałów Wojewódzkiej Ligi Kadetów. Elblążanie odnieśli już siódme zwycięstwo i pewnie zmierzają do gry o ćwierćfinał mistrzostw Polski.

W pierwszym secie elblążanie uzyskali kilkupunktową przewagę. Goście jednak nie złożyli broni w tej partii i w jednym ustawieniu odrobili kilka oczek. O przerwę w grze poprosił trener MKS Truso Stanisław Gudziński. Elblążanie wrócili na parkiet z nowymi siłami i spokojnie doprowadzili pierwszego seta do końca, wygrywając ostatecznie 25:22.
     - W pewnym momencie gra posypała się w każdym elemencie. Błąd rodził błąd. Na szczęście udało się nam doprowadzić tego seta, zwycięsko, do końca – o pierwszym secie mówił Grzegorz Myśliński, kapitan MKS Truso Elbląg.
     Początek drugiej odsłony to walka punkt za punkt. Dobra gra w ataku zawodników z Ostródy sprawiła, że drużyna MKS Truso musiała gonić wynik. Na szczęście końcówka seta ponownie należała do podopiecznych Stanisława Gudzińskiego, którzy wyszli na prowadzenie i nie stracili go już do końca, wygrywając 25:21.
     Trzeci set rozpoczął się od wyraźnej przewagi gospodarzy, którzy w tej partii nie oddali prowadzenia ani na chwilę. Siatkarze Truso kontrolowali grę niemal w każdym elemencie. Wyraźną przewagę osiągnęli w bloku, co było kluczem do zwycięstwa nie tylko w tym secie ale i całym meczu. Zawodnicy SMS Ostróda mimo podjętej walki, ostatecznie ulegli elblążanom 19:25 i w całym meczu 0:3.
     - Zagraliśmy bardzo słabo. Może to wynikać ze zmęczenia drużyny po niedawno zakończonym obozie przygotowawczym. Nie zmienia to faktu, że był to słaby mecz w naszym wykonaniu, natomiast Truso pokazało, że potrafi grać bardzo dobrze – mówił po meczu Jakub Michalak, trener SMS Ostróda.
     Po zwycięstwie zadowolenia z gry swojego zespołu nie krył trener MKS Truso. - Oni tak po prostu grają. To, że nie powiodło się nam w niektórych meczach, to wszystko tkwi w głowie. Dzisiaj chłopaki byli na fali i nic nie było ich w stanie z niej zrzucić. Przeważaliśmy dziś głównie w bloku, co wymusiło wiele błędów po stronie Ostródy. Mieliśmy wyraźnie większy zasięg i potrafiliśmy to wykorzystać, a to cieszy – powiedział Stanisław Gudziński.
     Siatkarzy MKS Truso czekają jeszcze dwa mecze wyjazdowe, które zadecydują, na którym miejscu ostatecznie uplasują się w lidze kadetów. Najbliższe spotkanie rozegrają już w środę w Ełku z miejscowym Herkulesem.
     
     Skład MKS Truso Elbląg:
Myśliński (kapitan), Zawadka (libero), Górka, Skibiak, Strzyżewski, Lamp, Czyż, Ludwiński, Bieliński, Chabros
Michał Skorupa
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna
RTV + SZAFA
Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia klasyczna