UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Truso postawiło się faworytowi

 
Elbląg, Truso postawiło się faworytowi
fot. Anna Dembińska
Reklama

Ponad dwie godziny trwał trzeci mecz Energii MKS Truso z rezerwami Pałacu Bydgoszcz. Elblążanki podeszły do spotkania mocno zmotywowane, bo chciały przedłużyć swoje szanse w play-offach i były bliskie sprawienia niespodzianki. Faworyzowane bydgoszczanki wygrały jednak 3:2 i to one będą dalej walczyć o awans do I ligi. Zobacz zdjęcia.

Na II-ligowych parkietach trwa walka w play-offach oraz o utrzymanie. Elbląska drużyna nie musi się martwić o ligowy byt, bo po sezonie zasadniczym zajęła siódme miejsce. Przeciwnikiem naszego zespołu w play-offach jest zespół, który zajął drugie miejsce, czyli Pałac II Bydgoszcz. Na tym etapie rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw, a zdecydowanym faworytem w tej parze był Pałac. Bydgoszczanki na swoim parkiecie dwukrotnie z łatwością pokonały Truso i do Elbląga przyjechały po kolejne gładkie zwycięstwo. Tymczasem zespół Andrzeja Jewniewicza i Wojciecha Samulewskiego ambitnie podszedł do trzeciej potyczki i był bardzo blisko sprawienia niespodzianki.
       Od pierwszych akcji gospodynie grały z faworyzowanym Pałacem bez kompromisów, świetnie atakowała Katarzyna Szostak, blok funkcjonował całkiem dobrze. Gdy przechodzącą piłkę wykorzystała Paulina Markowicz, Truso prowadziło 7:2 i o przerwę poprosił szkoleniowiec przyjezdnych. Po obu stronach siatkarki często kiwały, jednak to gospodynie nadal utrzymywały pięciopunktową przewagę. Od stanu 11:6 rywalki przeprowadziły kilka dobrych ataków i zniwelowały straty do jednego oczka. W końcu posłały jednak piłkę poza pole gry i elblążanki znów odskoczyły. Tablica wyników wskazywała 16:11 i mogło się wydawać, że nasze zawodniczki spokojnie dograją seta, niestety straciły sześć punktów z rzędu. Bydgoszczanki objęły prowadzenie, którego nie oddały już do końca pierwszej partii. W końcówce nie do zatrzymania była Natalia Ciesielka, która dała swojej drużynie zwycięstwo 25:20.
       Drugiego seta nasze siatkarki rozpoczęły od czteropunktowej straty, jednak zdołały doprowadzić do wyrównania po 5. Nadal świetnie atakowała kapitan Truso, asa serwisowego posłała Gaja Mackiewicz, udało się postawić szczelny blok i było 10:6. Przyjezdne szybko doprowadziły do wyrównania i o przerwę poprosił Andrzej Jewniewicz. Po wznowieniu skuteczniejsze w ataku były bydgoszczanki i tym razem to one odskoczyły na pięć punktów (18:13). Elblążanki walczyły dalej, postawiły kilka dobrych bloków i wyszły na prowadzenie 19:18. Zapowiadała się emocjonująca końcówka, na tablicy wyników kilkukrotnie widniał remis, a po błędzie w ustawieniu, bydgoszczanki prowadziły 26:25. Chwilę później blok Gai Mackiewicz przedłużył szanse elblążanek na wygraną. Rywalki źle przyjęły zagrywkę , a kropkę nad i postawiła Katarzyna Szostak i Truso wyrównało stan rywalizacjo na 1:1.
       Trzecia partia od początku była bardzo wyrównana, jednak to bydgoszczanki miały dwa-trzy punkty więcej. Na szczęście nie były one nieomylne, nasze siatkarki posłały kilka dobrych ataków i w końcu wyrównały po 14. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, po raz ostatni wynik remisowy był przy stanie 18:18. Końcówka należała jednak do przyjezdnych i to one wygrały trzeciego seta 25:21.
       W czwartej partii od początku dominowały gospodynie. Dobrze atakowała Natalia Dąbrowska, udało się postawić kilka szczelnych bloków, a rywalki popełniały sporo błędów. Po jednym z ataków Izabeli Wąsik, tablica wyników wskazywała 16:7. Bydgoszczanki przebudziły się tylko na chwilę, bo od stanu 16:11 znów często się myliły, a elblążanki grały bardzo dobrze. Truso odskoczyło już na dziesięć punktów, by ostatecznie wygrać seta 23:15.
       W tie-breaku bydgoszczanki nie pozwalały już sobie na liczne błędy, atakowały z dużą siłą, jednak odskoczyły jedynie na dwa punkty. Podopieczne Andrzeja Jewniewicza do końca walczyły ambitnie i doprowadziły do wyrównania po 14. Po przerwie na prośbę Pałacu, nie udało się obronić ataku Natalii Ciesielskiej, nie powiodła się także kolejna akcja i to bydgoszczanki wygrały 16:14 i całe spotkanie 3:2.
      
       Energa MKS Truso Elbląg - Pałac II Bydgoszcz 2:3 (20:25, 28:26, 21:25, 25:15, 14:16)
       Truso:
Dziąbowska, Szostak, Markowicz, Wąsik, Kowalczyk (l), Frąckiewicz, Mackiewicz, Socha, Tarmasewicz, Florek (l), Dąbrowska, Czyjak, Katyszewska, Mierkowska.
      
       Energa MKS Truso tym meczem zakończyła sezon 2018/2019.
      
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem (od najstarszych opinii)
  • za starych czasów (E, Leclerc) trener J. faworyzował niektóre zawdniczki, inne nie miały raczej dużo szans na grę. z roku na rok mu nie wychodziło (często na treningi i mecze przybywał tzw. "wczorajszy"). może czas coś zmienić?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    #40J(2019-03-07)
Reklama