Niedziela 22-07-2018, imieniny Marii, Magdaleny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Truso zagra o brązowy medal mistrzostw Polski (piłka ręczna)

 
Elbląg, Truso zagra o brązowy medal mistrzostw Polski (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

Szczypiorniści MKS Truso w pierwszym meczu Final Four przegrali z Siódemką Miedź Legnica 32:36 i w sobotę (17 marca) zagrają o brązowy medal mistrzostw Polski. Ich przeciwnikiem będzie drużyna, która jest organizatorem turnieju KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski.

Drużyna Grzegorza Czapli znalazła się w gronie czterech najlepszych drużyn w Polsce. Elblążanie przez cały sezon przegrali jedynie dwa mecze, w lidze pomorskiej z MTS Kwidzyn, kiedy pojedynek ten nie miał już żadnego znaczenia oraz w 1/8 finału z Siódemką Miedź Legnica i to właśnie z tą drużyną przyszło naszej drużynie rywalizować o finał mistrzostw Polski. Niestety elblążanie po raz drugi ulegli legniczanom i pozostaje im walka o brązowy medal.
     Od pierwszych akcji oba zespoły nastawiały się bardziej na grę ofensywną niż obronę i bramki padały raz z jednej, raz z drugiej strony. Po drugim golu Damiana Pawelca, było 4:4. Elblążanie od początku wyłączali z rozegrania najbardziej bramkostrzelnego zawodnika Legnicy. Od 5. minuty gra Truso przestała się kleić. Faul w ataku, przestrzelony rzut, przewinienie a w konsekwencji kara dla Bartłomieja Ławrynowicza oraz błędy w ataku spowodowały, że nasza drużyna przez sześć minut nie rzuciła ani jednej bramki. W tym czasie rywale punktowali regularnie i odskoczyli na 10:4. W końcu z drugiej linii trafił Bartłomiej Ławrynowicz, karnego wykorzystał Rafał Stępień, dogranie do koła się powiodło i elblążanie zniwelowali straty do trzech goli. Podopieczni Grzegorza Czapli mieli problemy z zatrzymaniem skrzydłowego Kacpra Cegłowskiego, który tylko w pierwszej połowie rzucił sześć bramek. Truso wykorzystało chwilową nieskuteczność strzelecką legniczan i po czterech bramkach z rzędu złapało kontakt (12:13). Po czterech minutach bez gola, piłkarze Siódemki w końcu znaleźli drogę do bramki i od tego czasu punktowali już systematycznie. Elblążanie znów starali się dogrywać do kołowego Damiana Pawelca, niestety piłka albo nie dochodziła do jego rąk albo oddawał rzut w polu bramkowym i rywale odskoczyli na trzy gole. Gdy nasi zawodnicy grali w przewadze liczebnej, nie wykorzystywali szansy na odrobienie strat, a wręcz przeciwnie tracili wtedy bramki. Do końca pierwszej połowy legniczanie powiększyli prowadzenie i zespoły udały się na przerwę przy wyniku 16:20.
     Rywale rozpoczęli drugą odsłonę zawodów podwyższoną obroną, wykluczając z rozegrania jednego bądź dwóch elblążan. Manewr ten raczej nie zaskoczył naszych piłkarzy, którzy próbowali gonić przeciwnika. W 35. minucie do siatki trafił Paweł Czapla i było 19:22. Cały czas z indywidualnie kryty był Patryk Gregułowski, jednak legniczanie i bez niego radzili sobie nieźle w poczynaniach ofensywnych. Rywale dość łatwo dochodzili do sytuacji rzutowych i raczej się nie mylili. W 38. minucie Siódemka znów miała sześć bramek przewagi (25:19). Kolejne minuty to gra bramka za bramkę, do stanu 31:25. Piłkarze Truso po wznowieniu gry bardzo szybko zdobywali bramki, a w odrabianiu strat pomagał im Dominik Jaworski. Po trzech golach z rzędu, elblążanie zbliżyli się na trzy trafienia i była nadzieja na pozytywne zakończenie meczu. Zaraz jednak taką samą serię zanotowali przeciwnicy i było 34:28. Kolejny zryw podopiecznych Grzegorza Czapli zaowocował czterema bramkami i w 57. minucie do remisu brakowało jedynie dwóch trafień. Legniczanie starali się długo rozgrywać piłkę, w bramce dobrze spisywał się ich golkiper i ostatecznie to oni cieszyli się ze zwycięstwa 36:32 i możliwości zagrania o złoto.
     
     MKS Truso Elbląg - Siódemka Miedź Legnica 32:36 (12:16)
     Truso:
Dąbrowski, Jaworski - Stępień 10, Pawelec 7, Karczewski 6, Ławrynowicz 5, Czapla 1, Budzich 1, Ostałowski 1, Cierzan 1, Kowalkowski, Heyda, Urbański, Sucharski, Bartnicki, Sparzak.
     Siódemka: Dzido, Dekarz - Drozdalski 9, Cegłowski 9, Światłowski 6, Bogudziński 4, Gregułowski 3, Przybylak 2, Klocek 2, Kasprzak 1, Fikier, Majewski, Betliński, Styrcz, Kowalik.
     
     W drugim meczu MTS Kwidzyn nadspodziewanie łatwo pokonał Ostrovię 42:33 i jutro zagra w wielkim finale, a Truso o godz. 12 zmierzy się z gospodarzami w meczu o brązowy medal mistrzostw Polski.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Wójcika by łykneli bez zajakniecia w meczu. Wystarczy zrobić sparing i po Wójciku
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    11 3
    (2018-03-16)
  • Szkoda.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 1
    (2018-03-16)
  • Oglądałem ten mecz w internecie i poza szumnymi zapowiedziami przed tym turniejem obejrzałem jeszcze gorsze granie zawodników Truso niż w meczu z Legnicą w Elblągu. Tragiczna obrona oraz powielenie nieudolnych dograń piłki do obrotowego już na początku meczu stworzyło taką różnicę bramkową że Legnica bez obaw swobodnie wygrał te zawody. Jak się okazało po drugim meczu Kwidzyn załatwił sobie już srebrny medal po łatwym i wysokim zwycięstwie z Ostowią i tym utarł nosa zawodnikom Truso. Nie ważnym jest że Truso wcześniej wygrywało z Kwidzynem. Pewnym jest to, że Kwidzyn ma co najmniej srebro, a Truso najprawdopodobniej może zakończyć swój udział w finałach na 4 m bo nie łatwo będzie się grało przeciw gospodarzom którzy liczyli na złoto a tak to chociaż brąz będzie dla nich sukcesem. Smutne to ale może być prawdziwe.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 5
    (2018-03-16)
  • I to jest piękno sportu, a walczyć trzeba do końca. POWODZENIA
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 0
    (2018-03-16)
  • Brawo chłopaki, Brawo Trenerze !!! I tak wielkie słowa uznania, bez względu na wynik jutrzejszego meczu. GO TRUSO !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 1
    kpkibic(2018-03-16)
  • Jakim to trzeba być pustakiem aby czepiać się Wójcika? Żałosne, dobry mecz nie dajcie się wkręcić w konflikt z Wójcikiem. Robić swoje i jutro pozamiatać parkiet. Elbląg jest z Wami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 1
    (2018-03-16)
  • Kto powiedzial ze zagrali slaby mecz ? Mowa o tym ze by wygrali z Wojcikiem
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 2
    (2018-03-16)
  • Nie błaznuj
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 1
    (2018-03-17)
  • No SZKODA przegranej. Myślę ze Kwidzyn celowo przegrał z naszymi turniej półfinałowy w Krakowie żeby nie grać z Legnicą. Cóż??? Byli sprytniejsi. Teraz w sporcie trzeba umieć kalkulować NIESTETY .... MIMO WSZYSTKO ....powodzenia chłopaki. A drugiej szansy juz nie będzie. TEŻ przegrywaliśmy proste turnieje ....w latach 80 tych i później.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    Trusiak Senior(2018-03-17)
  • Najważniejsze że spora grupa tych chłopaków idzie wyżej. Kluby z polski (lepsze od Wójcika) już się porozumialy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 1
    zzoorroo(2018-03-17)
  • Kolejny mecz przegrany z Legnicą nie przez drużynę tylko przez trenera. Chłopaki pomimo indywidualnych błędów robili co trener kazał. A on sam nie wyciągnął wniosków po przegranej w Elblągu i zagrał to samo w Ostrowie. Jeżeli tzw. najlepszy kołowy nie daje rady to dlaczego dalej się na niego gra. Przecież ta drużyna zawsze sobie radziła bez koła i kojarzona jest z rzutów pojedynczych graczy. A w 1/8 i wczoraj każdą akcję można było przewidzieć. No gdyby jeszcze ten kołowy mając takie warunki był choć trochę zaangażowany w ten mecz i potrafił grać. Ale dzisiaj będzie lepiej, czego życzę zawodnikom bo to ich ostatni mecz. Powodzenia GoTruso
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    KibicTruso(2018-03-17)
  • Kolejny mecz przegrany z Legnicą nie przez drużynę tylko przez trenera. Chłopaki pomimo indywidualnych błędów robili co trener kazał. A on sam nie wyciągnął wniosków po przegranej w Elblągu i zagrał to samo w Ostrowie. Jeżeli tzw. najlepszy kołowy nie daje rady to dlaczego dalej się na niego gra. Przecież ta drużyna zawsze sobie radziła bez koła i kojarzona jest z rzutów pojedynczych graczy. A w 1/8 i wczoraj każdą akcję można było przewidzieć. No gdyby jeszcze ten kołowy mając takie warunki był choć trochę zaangażowany w ten mecz i potrafił grać. Ale dzisiaj będzie lepiej, czego życzę zawodnikom bo to ich ostatni mecz. Powodzenia GoTruso
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    KibicTruso(2018-03-17)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia, a aneks kuchenny
Kuchnia nowoczesna
RTV + SZAFA