Niedziela 18-11-2018, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Wypadek przy CH Ogrody Wypadek przy CH Ogrody

Trzy bramki, trzy punkty

 
Elbląg, Trzy bramki, trzy punkty foto MS (archiwum)
Rek

Po dwóch remisach z rzędu, dziś piłkarze Concordii Elbląg nie dali sobie wyrwać zwycięstwa. W meczu z Lechią Tomaszów Mazowiecki, pomarańczowo - czarni trzykrotnie trafili do bramki rywala. To już czwarty mecz zespołu Łukasza Nadolnego bez porażki. Lechia Tomaszów Mazowiecki - Concordia Elblag 1:3.  

Patrząc na ligową tabelę, można było się spodziewać zaciętej walki. Lechia przed spotkaniem plasowała się na szóstym miejscu, ale z zimowego snu się jeszcze nie obudziła. Na koncie ma m.in. zawstydzający remis z Motorem Lubawa. Concordia w poprzednich meczach też nie potrafiła dowieźć do końca wygranej z Widzewem Łódź i Pelikanem Łowicz, oba mecze remisując. - Trochę się obawiałem tego meczu. W zeszłym tygodniu graliśmy w niedzielę, było mniej czasu na odpoczynek. Jeszcze zdarzyły nam się urazy – mówił Łukasz Nadolny, trener Concordii Elbląg.
     Mecz rozpoczął się jednak dla Concordii wyśmienicie. Nie minął jeszcze kwadrans, a pomarańczowo-czarni cieszyli się z prowadzenia. Bramkarza rywali pokonał Mariusz Pelc, dla którego jest to trzeci bramka w tym sezonie, warto przypomnieć, że strzelił też gola tydzień temu w Łowiczu.
     W drugiej minucie drugiej połowy było już 2:0 dla gości, a prowadzenie podwyższył Adam Duda. Elblążanie nie dali przeciwnikom doprowadzić do remisu, jak to się stało w Łowiczu. W 82. minucie na 3:0 strzelił Mateusz Gołębiewski, już wtedy elblążanie grali w przewadze, bo boisko z powodu czerwonej kartki musiał opuścić Dawid Kędra z Lechii.
     Mogło się wydawać, że jest już po meczu, ale piłkarze obu drużyn zadbali o odpowiednią dramaturgię. W 88 minucie gospodarze mieli karnego, ale Oskar Pogorzelec spisał się znakomicie, broniąc strzał Marcina Mireckiego. Dwie minuty później honorową bramkę zdobył dla Lechii Krystian Kolasa. - Przez praktycznie cały mecz dominowaliśmy na boisku, mieliśmy mnóstwo sytuacji, wynik mógł być zdecydowanie wyższy. W dobrych nastrojach wracamy do domu – podsumował mecz Łukasz Nadolny.
     Warto zauważyć, że w tym meczu w zespole Concordii debiutował pozyskany w przerwie zimowej Japończyk Kazuya Watanabe. Za tydzień w Elblągu Concordię czeka najpoważniejszy w tej rundzie sprawdzian - na Agrykola 8 przyjeżdżają rezerwy warszawskiej Legii.
     
     Lechia Tomaszów Mazowiecki – Concordia Elbląg 1:3 (0:1)
     
0:1 – M. Pelc (13 min.), 0:2 - Duda (47 min.), 0:3 - Gołębiewski (82 min.), 1:3 - Kolasa (90 min.).
     
     Concordia: Pogorzelec – Kiełtyka, Burzyński, Kopeć (67' Lewandowski), Gołębiewski, Szmydt, Pietroń, Otręba (87' Kuczkowski), M. Pelc (77' Lubiejewski), Watanabe (90' P. Pelc), Duda.
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Czytnik kart kryptograficznych Mini
Czytnik kart kryptograficznych
Hosting WWW START
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata (bez czytnika)