Czwartek 24-01-2019, imieniny Franciszka, Felicji
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Twardy mecz i wygrana Zagłębia (piłka ręczna)

 
Elbląg, Twardy mecz i wygrana Zagłębia (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

Szczypiornistki Zagłębia Lubin po raz drugi w tym sezonie pokonały elbląski Start. W pierwszej połowie prawie przez dwanaście minut nasze piłkarki nie zdobyły bramki, by ostatecznie przegrać 24:27. Zobacz zdjęcia z meczu.

Potyczkę Kram Startu z Zagłębiem Lubin śmiało można było nazwać hitem 16. kolejki PGNiG Superligi kobiet. Naprzeciwko siebie stanął wicemistrz i brązowy medalista minionego sezonu, którzy przed dzisiejszym starciem zajmowali odpowiednio drugie i trzecie miejsce w ligowej tabeli. Dla naszych zawodniczek spotkanie miał bardzo istotne znaczenie, bowiem chciały w końcu zatrzeć mit 'nieleżącej' im drużyny.
     Obie ekipy bardzo szybko rozpoczęły mecz i już po kilkudziesięciu sekundach miały po bramce na koncie. Przez pierwsze minuty nasze piłkarki grały nieźle w obronie, blokujące kilka rzutów lubinianek. Dwie bramki Sylwii Lisewskiej, dobre wejście Aleksandry Kwiecińskiej zaowocowało trzema golami i w 7. minucie elblążanki odskoczyły na 5:2. Od tego czasu gra naszych piłkarek się posypała. Wyższa obrona Zagłębia zupełnie dezorganizowała grę w ataku. Nawet gdy Start grał w przewadze, nie był w stanie przedrzeć się przez defensywę przyjezdnych, a gdy to już się udało, na posterunku meldowała się Monika Maliczkiewicz. Gospodynie grając w przewadze straciły dwie bramki i w 11. minucie był remis po 5. Widząc niemoc swoich piłkarek, trener Andrzej Niewrzawa poprosił o przerwę. Niestety elblążanki w dalszym ciągu miały problemy w ataku, popełniały błędy przy podaniach, nie wykorzystywały nawet pomyłek lubinianek. Po niespełna dwunastu minutach bez gola, niemoc naszej drużyny przełamała w końcu Patrycja Świerżewska i było 6:6. Zagłębie grało twardo i w kolejnych akcjach nie miało problemów ze zdobywaniem goli, a gdy kolejne trafienie zanotowała Kinga Grzyb, odskoczyło już na trzy trafienia. Do końca pierwszej odsłony zawodów trwała zacięta walka, niestety naszym piłkarkom zdarzały się także błędy i na przerwę zeszły z bagażem czterech bramek (10:14).
     Drugą połowę celnym rzutem otworzyła Sylwia Lisewska. Kram Start próbował zaskoczyć rywalki wycofując bramkarkę i grając siedmioma zawodniczkami w polu. Elblążanki wzmocniły obronę, co przyniosło efekty i po dwóch golach Aleksandry Stokłosy, miały już tylko dwie bramki straty. Para sędziowska nie pozwalała na zbyt wiele zawodniczkom obu drużyn i tylko w drugiej połowie aż siedem razy odesłała na ławkę kar zawodniczki Zagłębia i czterokrotnie gospodynie. Przyjezdnym zdobywanie bramek przychodziło zdecydowanie łatwiej niż naszym piłkarkom. W 45. minucie do pustej elbląskiej bramki trafiła Jovana Milojević i na tablicy wyników było 16:22. Dobry mecz zagrała Monika Maliczkiewicz wielokrotnie stopując gospodynie. Gdy elblążanki znów musiały grać w osłabieniu, przyjezdne odskoczyły już na siedem bramek. Po przerwie na żądanie trenera Andrzeja Niewrzawy, Start zaczął odrabiać straty, jednak głównie za sprawą dużej skuteczności Sylwii Lisewskiej z 7. metra. Niestety naszym piłkarkom zabrakło już czasu na dogonienie rywalek, a ostatnią bramkę w tym spotkaniu zdobyła Magda Balsam, ustanawiając końcowy wynik na 24:27.
     
     Kram Start Elbląg - Metraco Zagłębie Lubin 24:27 (10:14)
     Start:
Powaga, Szywerska, Wiercioch - Lisewska 11, Kwiecińska 3, Balsam 2 , Dorsz 2, Stokłosa 2, Yashchuk 2, Waga 1, Świerżewska 1, Choromańska, Świerczek, Kozimur, Szynkaruk, Gerej.
     Zagłębie: Maliczkiewicz, Wąż – Semeniuk 7, Milojević 4, Górna 4, Wojtas 4, Grzyb 3, Pielesz 2, Buklarewicz 1, Jochymek 1, Belmas 1, Mączka, Trawczyńska, Wasiak, Rosińska, Piechnik.
     
     Zobacz tabelę PGNiG Superligi.
     
     Kolejne spotkanie nasza drużyna zagra na wyjeździe 10 lutego z MKS Perłą Lublin.
     
     
Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • To był pewniak na Fortunie. Kurs 3,15 na Lubin (handi minus 1,5) na luzie ;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 3
    (2018-02-03)
  • Bankowa wtopa i mecz który pokazuje miejsce w szeregu niestety... Start zaskakiwał przeciwnika może przez 10min
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 3
    (2018-02-03)
  • Który to już raz trener nie potrafi wyciągnąć wniosków z poprzednich porażek? Zagłębie nie pokazało nic nadzwyczajnego. Tak naprawdę wystarczyło wyłączyć z gry Karolinę Semeniuk, bo ona tak naprawdę jest całym mózgiem. Zresztą trener wpadł na taki pomysł na 3 minuty przed końcem spotkania i było widać, że Miedziowe zaczynają wtedy popełniać błędy. Przez całą pierwszą połowę Zagłębie grało wysuniętą zawodniczką w obronie i widzieliśmy jak to się skończyło. Niemoc strzelecka przez 12 minut. Sorry ale słabo się ogląda takie mecze jak na 15 minut przed końcem wszystko już skończone. Czemu wnioski nie są wyciągane? Znowu będzie, że Zagłębie nam nie leży?? Dziewczyny dały z siebie wszystko, naprawdę chciały, ale one nie mogą decydować o taktyce. Owszem można przyczepić się do strat, bo mieliśmy ich więcej jak Zagłębie, ale to nie to zadecydowało o takim wyniku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14 1
    Obserwator(2018-02-03)
  • Mecz, mimo przegranej, jeden z lepszych w sezonie. Ogromna walka przez 60min, niestety Zagłebie było po prostu lepsze. Lubin grał bardzo twardą, szybką piłkę do której nie jestesmy przyzwyczajeni. Szkoda, to były ważne punkty
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    10 2
    (2018-02-03)
  • Lubin nie grał żadnej szybkiej piłki. Tam grę rozdzielała 1 zawodniczka, którą trzeba było wyłączyć. Była bardzo prosta piłka. Głównie rzut z drugiej linii Aliny Wojtas. Grając 6:0 każdy zespół będzie nam rzucał z drugiej linii i sporo tego wchodziło. Podobnie było w meczu z Gdynią gdzie Kozłowska i Zych rzucały bezkarnie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    9 0
    Obserwator(2018-02-03)
  • Idziemy do Yolo!!! Pseudo kibicu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 1
    (2018-02-03)
  • Tradycyjnie jak lepsze rywalki to wtopa pewna z słabymi się męczą ale jakimś cudem jeszcze wygrywają coraz gorzej to wygląda
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 5
    (2018-02-03)
  • I żeby nie jedenaście bramek Sylwii byłaby totalna tragedia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 5
    (2018-02-03)
  • Nie przyzwyczajeni do szybkiej piłki ? Do twardej obrony tez ? Liczba kar nie mała. Chociaż sędziowie uczciwie gwizdali. Od tygodnia operacja Zagłębie jak sadze była treningi, video i co pary starczyło tylko do wyniku 5:2 czyli ok. 10 min gry.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    (2018-02-03)
  • super, obstawiłem przegrana i jestem do przodu sporo grosza, dzięki Starcie,...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 5
    zarobiony kadą(2018-02-03)
  • jaki trener taka gra nie ma skrzydlowych balsam zenada zaplecze extraklasy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 3
    (2018-02-03)
  • Zawsze baty z Lubinem, Lublinem i Gdynią. To już robi się nudne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 3
    (2018-02-03)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

RTV + SZAFA
Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia nowoczesna
Kuchnia inna niż inne