UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Tylko punkt Meblarzy w Gdańsku

 
Elbląg, Tylko punkt Meblarzy w Gdańsku
fot. Anna Dembińska
Reklama

Piłkarze ręczni Wójcika prowadzili przez większą część meczu w Gdańsku z miejscowymi zawodnikami ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Niestety nie potrafili utrzymać przewagi do końca i po 60 minutach był remis. W rzutach karnych skuteczniejsi byli gospodarze, a Meblarze wrócili do Elbląga z jednym punktem.

Przed meczami ze szczypiornistami ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego, ciężko jest przewidzieć która z drużyn ma większe szanse na zwycięstwo. Nieobliczalni młodzi gracze często zaskakiwali dużo bardziej doświadczone zespoły i urywali im punkty. Meblarze jechali do Gdańska z nadzieją na trzecie zwycięstwo w tym sezonie i awans w ligowej tabeli. Z siedmioma punktami elbląska drużyna znajdowała się na miejscu szóstym, gdańszczanie natomiast mieli oczko mniej i plasowali się dwie pozycje niżej. - Nie dopuszczam innej myśli jak wygrana i zgarnięcie trzech punktów - mówił przed meczem trener Grzegorz Czapla.

Meblarze bardzo pewnie rozpoczęli mecz. Od początku dobrze dysponowany był Wojciech Kowszuk, który wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie 7:2, zdobywając trzy gole. Dość wysoka przewaga Meblarzy spowodowała nieco rozluźnienia i piłkarze zaczęli popełniać błędy. Złe podania i straty ułatwiły gdańszczanom zmniejszenie dystansu i w 22. minucie było 8:10. Gdyby nie skuteczne interwencje między słupkami Sebastiana Rama, gospodarze dużo szybciej doprowadzili by do remisu. W końcu rywalom to się udało i na przerwę zespoły zeszły przy wyniku 14:14.

Po zmianie stron młodzi szczypiorniści ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego kontynuowali niezłą grę i odskoczyli na dwie bramki, by zaraz znów stracić przewagę. Zespoły grały falami, serie bramek padały raz z jednej, raz z drugiej strony. W 48. minucie elblążanie prowadzili 26:23 i zmierzali ku szczęśliwemu zakończeniu. Niestety nie wykorzystali rzutu karnego, a także gry w przewadze. Meblarze po raz kolejny nie zatrzymali bardzo skutecznego Michała Olejniczaka i Sebastiana Kaczora i sytuacja na parkiecie się odwróciła. Bramkę na remis po 29 rzucił Rafał Stępień. Meblarze mieli szansę zdobyć zwycięską bramkę, jednak faul jednego z gdańszczan uniemożliwił im to. Sędziowie nie zareagowali na tę sytuację i w regulaminowym czasie gry mieliśmy remis. O wygranej miały zadecydować rzuty karne. W tym elemencie skuteczniejsi byli gospodarze, mimo że Sebastian Ram odbił dwie piłki. Jego koledzy pomylili się trzykrotnie i zwycięstwo padło łupem Szkoły Mistrzostwa Sportowego.

 

SMS Gdańsk - Meble Wójcik Elbląg 29:29 (14:14, k. 4:3)

Wójcik: Ram 1, Jaworski, Dąbrowski - Chyła 7, Kowszuk 5, Stępień 4, Nowak 3, Budzich 2, Karczewski 2, Nowakowski 2, Ławrynowicz 1, Pałasz 1, Krawiec 1, Sparzak, Bartnicki, Sucharski.

 

Zobacz tabelę i terminarz I ligi mężczyzn.

 

Kolejne spotkanie Meblarze zagrają w Elblągu 13 listopada z SPR GKS Żukowo

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem (od najstarszych opinii)
Pokazuj od
najnowszych
Pokazuj od budzących
największe emocje
Reklama