Wtorek 14-08-2018, imieniny Maksymiliana, Alfreda
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

1 Maja - jedyne takie podwórko:) 1 Maja - jedyne takie podwórko:)

Viva la Pologne!

Elbląscy fighterzy wzięli udział Grand Prix de Paris de Sambo, który odbył się 21 maja na terenie nowoczesnego kompleksu sportowego Stade Charlety w centrum Paryża. Podopieczni Włodzimierza Pashits’a, trenera elbląskiego Stowarzyszenia Sztuk Walki "Fighter", po raz kolejny wrócili do kraju z medalami.

Tegoroczne zawody przyciągnęły sambistów z Niemiec, Hiszpanii, Polski, Rosji, Chin, USA, Wielkiej Brytanii, Ukrainy oraz Francji. Na turnieju wysoki poziom zaprezentowali gospodarze, którzy od poprzedniego spotkania zrobili duże postępy. Tym samym Francuzi umocnili swoją pozycję w sambo na arenie międzynarodowej.
     Zawodnicy walczyli w wybranym przez siebie stylu: sambo sportowym i sambo combat. Elbląscy fighterzy w składzie: Tomasz Przepióra, Jacek Matuszak, Łukasz Kawczak i Witold Rogoz rywalizowali w odmianie sambo bojowego (combat), w której oprócz stosowania rzutów i dźwigni, mogli zadawać uderzenia.
     Docelowo elblążanie mieli walczyć w czterech różnych kategoriach wagowych, okazało się jednak, że Przepióra, który zwyczajowo startuje w kat. do 68 kg minimalnie przekroczył próg i tym samym znalazł się w kat. do 74 kg, natomiast Kawczak ze względu na brak zawodników w kategorii open, postanowił wystartować w wadze do 100 kg.
     Przepióra i Matuszak znaleźli się w bardzo mocno obsadzonej grupie sambistów (kat. do 74 kg). W pierwszej walce Przepióra zmierzył się z wielokrotnym medalistą mistrzostw Francji sambo combat. Elblążanin nie dość, że był zmuszony walczyć w wyższej kategorii wagowej, to na dodatek w pierwszym starciu stanął naprzeciwko jednego z najmocniejszych zawodników turnieju. Bardzo ciekawa walka zakończyła się zwycięstwem doświadczonego Francuza, który wykorzystał chwilę nieuwagi Przepióry i zastosował dźwignię na staw łokciowy.
     Wyrazy uznania należą się Matuszakowi, który swoją pierwszą walkę stoczył w wielkim stylu, za co kilkakrotnie został nagrodzony gromkimi brawami. Siła, determinacja i wytrzymałość zaprowadziły Elblążanina to ćwierćfinału. Tam spotkał się z Francuzem, jak się później okazało złotym medalistą sambo sportowego i sambo combat 11. edycji Grand Prix de Paris de Sambo. Zacięta walka zakończyła się zastosowaniem przez zdolnego Francuza dźwigni na staw łokciowy. Matuszak szybko zapomniał o niepowodzeniu i skupił się na dalszych walkach, które miały otworzyć mu drogę na podium. I tak też się stało. Jacek we wspaniałym stylu wygrał przed czasem dwie kolejne walki. Pierwszy medal zapewniony, tym razem brąz, jednak na wagę złota.
     Pozostali fighterzy z Elbląga – Rogoz i Kawczak, znaleźli się w jednej kategorii wagowej do 100 kg. Pierwszy do walki stanął „Witek”. Piękna walka zakończyła się zwycięstwem Polaka nad zawodnikiem gospodarzy. Rogoz już w 3 minucie zapewnił sobie awans do półfinału poprzez TKO. Po szybkiej wygranej elblążanin nie spoczął na laurach i w skupieniu przygotowywał się do następnego starcia. W międzyczasie Kawczak w walce z doświadczonym Francuzem udowodnił, że potrafi zawojować nawet w kategorii, w której nie ma zwyczaju startować i po zastosowaniu duszenia zmusił przeciwnika do poddania. Znów przyszedł czas na „Witka”, który przed czasem pokonał kolejnego Francuza.
     Wielki finał z udziałem klubowych kolegów to ogromny sukces SSW „Fighter”. Po braterskiej walce na punkty wygrał Kawczak, lecz obaj zostali uznani zwycięzcami turnieju.
     Podczas tegorocznego turnieju trener elbląskich sambistów, Włodzimierz Pashits, nawiązał kontakty z prezydentami europejskiej oraz francuskiej federacji sambo. Wspólnie zastanawiali się nad przyszłością tej dyscypliny w Polsce.
     Wyjazd i udział w zawodach nie byłby możliwy, gdyby nie pomoc finansowa. W tym miejscu Stowarzyszenie Sztuk Walki "Fighter" serdecznie dziękuje za wsparcie firmie Agromax oraz właścicielowi Agencji Ochrony Dogmat – Mariuszowi Krawczykowi.
     Elbląscy fighterzy kolejny raz udowodnili, że sambo w Polsce stoi na bardzo wysokim poziomie.

Małgorzata Gawryołek
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Brawo Panowie!!!! Wielki szacunek i serdeczne gratulacje dla wszystkich. Tak trzymać!!! Pozdrowienia dla J. Matuszaka. Fan sportu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-05-27)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

AMK Kuchnia 8
Promocja RATY 0%
!!!PROMOCJA!!!
AMK Kuchnia 1