Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Z lotu ptaka Z lotu ptaka

Votum nieufności szalikowców

"Piąta liga" i "W Elblagu piłka upadła" śpiewali podczas sobotniego (26.05) meczu Polonii Elbląg z Mazurem Ełk elbląscy szalikowcy. Polonia zremisowała na własnym stadionie 2:2, przegrywając do 75 minuty 0:2.

Polonia w sobotę dała popis nieskuteczności. Podopieczni trenera Stanisława Fijarczyka wyraźnie przeważali na boisku, ale z tej przewagi nic nie wynikało. W pierwszej połowie goście stworzyli dwie groźne sytuacje i obie wykorzystali. Najpierw w 7 min. potężnym strzałem z 20 metrów popisał się Marcin Mikucki. Na 2:0 podwyższył w ostatniej minucie pierwszej połowy Tomasz Ryby, który po dokładnym dośrodkowaniu Mikuckiego nieupilnowany w polu karnym z dziewięciu metrów głową skierował piłkę do siatki.
     W drugiej połowie gospodarze nie schodzili już z pola rywala. Już w 46 min. najpierw Rafał Lepka, a potem Damian Gut mogli pokonać bramkarza Mazura. Kilkakrotnie goście ratowali się od utraty bramki w ostatnich momentach wybijając piłkę z lini bramkowej. W pierwszym kwadransie drugiej połowy elblążanie zmarnowali ok. 10. doskonałych sytuacji z czego większość nie wykorzystał Rafał Lepka. Dezaprobatę dla boiskowych poczynań Polonii dobitnie wyrazili szalikowcy, którzy śpiewali "piąta liga" lub "w Elblągu piłka upadła".
     Wreszcie w 75 min. Tomasz Wiercioch po indywidualnej akcji wyprzedził obrońców Mazura i strzelił z dziewięciu metrów z prawej strony w długi róg i było 1:2. Na kolejną bramkę elbląscy kibice czekali tylko pięć minut. W 80 min. na 2:2 strzelił debiutujący w Polonii młodszy z braci Tyburskich - Piotr, który zastąpił pięć minut wcześniej na boisku Lepkę. W ostatnich 10 minutach polonistom mimo jeszcze kilku dogodnych sytuacji nie udało się zdobyć zwycięskiej bramki.
     Polonia zagrała w składzie: Hyz - Zieliński, Moneta, Józefowski (88 Kończyński), Zieliński (62 Augustynowicz), Chuderski, Gut, Łojek, Warecha, Lepka (75 Tyburski), Wiercioch

AP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Pozdrawiam Polonistow. Jak siegam pamiecia to gralem kiedys z Jozefowskim, Wierciochem i Tyburskim. Ahhh ale to juz przeszlosc
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    K4non(2001-05-27)
Reklama