Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 25-05-2017, imieniny Grzegorza, Urbana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jeden bażant bażantarni jeszcze nie czyni, ale zawsze to coś Jeden bażant bażantarni jeszcze nie czyni, ale zawsze to coś

Votum nieufności szalikowców

"Piąta liga" i "W Elblagu piłka upadła" śpiewali podczas sobotniego (26.05) meczu Polonii Elbląg z Mazurem Ełk elbląscy szalikowcy. Polonia zremisowała na własnym stadionie 2:2, przegrywając do 75 minuty 0:2.

Polonia w sobotę dała popis nieskuteczności. Podopieczni trenera Stanisława Fijarczyka wyraźnie przeważali na boisku, ale z tej przewagi nic nie wynikało. W pierwszej połowie goście stworzyli dwie groźne sytuacje i obie wykorzystali. Najpierw w 7 min. potężnym strzałem z 20 metrów popisał się Marcin Mikucki. Na 2:0 podwyższył w ostatniej minucie pierwszej połowy Tomasz Ryby, który po dokładnym dośrodkowaniu Mikuckiego nieupilnowany w polu karnym z dziewięciu metrów głową skierował piłkę do siatki.
     W drugiej połowie gospodarze nie schodzili już z pola rywala. Już w 46 min. najpierw Rafał Lepka, a potem Damian Gut mogli pokonać bramkarza Mazura. Kilkakrotnie goście ratowali się od utraty bramki w ostatnich momentach wybijając piłkę z lini bramkowej. W pierwszym kwadransie drugiej połowy elblążanie zmarnowali ok. 10. doskonałych sytuacji z czego większość nie wykorzystał Rafał Lepka. Dezaprobatę dla boiskowych poczynań Polonii dobitnie wyrazili szalikowcy, którzy śpiewali "piąta liga" lub "w Elblągu piłka upadła".
     Wreszcie w 75 min. Tomasz Wiercioch po indywidualnej akcji wyprzedził obrońców Mazura i strzelił z dziewięciu metrów z prawej strony w długi róg i było 1:2. Na kolejną bramkę elbląscy kibice czekali tylko pięć minut. W 80 min. na 2:2 strzelił debiutujący w Polonii młodszy z braci Tyburskich - Piotr, który zastąpił pięć minut wcześniej na boisku Lepkę. W ostatnich 10 minutach polonistom mimo jeszcze kilku dogodnych sytuacji nie udało się zdobyć zwycięskiej bramki.
     Polonia zagrała w składzie: Hyz - Zieliński, Moneta, Józefowski (88 Kończyński), Zieliński (62 Augustynowicz), Chuderski, Gut, Łojek, Warecha, Lepka (75 Tyburski), Wiercioch

AP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Pozdrawiam Polonistow. Jak siegam pamiecia to gralem kiedys z Jozefowskim, Wierciochem i Tyburskim. Ahhh ale to juz przeszlosc
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    K4non(2001-05-27)
Reklama