Piątek 22-06-2018, imieniny Pauliny, Tomasza
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Na skraju świata Na skraju świata

W derbach pogrom naszych (piłka ręczna)

Elbląg, W derbach pogrom naszych (piłka ręczna) (fot. Damian Matwiejczyk)

Nad wyraz „gościnne” okazały się piłkarki ręczne Startu Elbląg. W 50 derbach Pomorza elblążanki zostały wręcz zdeklasowane przez AZS AWFiS Gdańsk przegrywając 21:36 (8:21).

Nie tak miały wyglądać 50 derby Pomorza w wykonaniu Startu Elbląg. Gdańszczanki niczym rasowy bokser w pierwszych minutach wypunktowały nasz zespół. Z każdą minutą podopieczne trenera Jerzego Cieplińskiego zadawały mocniejsze i celniejsze ciosy, po których Start z coraz większym trudem się podnosił. Tak w terminologii bokserskiej można opisać pierwszą połowę sobotniego meczu.
     Elblążanki rozpoczęły niesamowicie nerwowo, przez co pierwsza ich akcja zakończyła się stratą piłki. W odpowiedzi AZS zdobył pierwsza bramkę w meczu ale jednocześnie stracił swoją najlepsza zawodniczkę Karolinę Kudłacz. Wydawać by się mogło, że gdańszczanki bez swojej liderki będą miały spore problemy z nawiązaniem walki z gospodyniami. Okazało się jednak, że aktualne jeszcze wicemistrzynie kraju mają tak wyrównany skład, że w miejsce jednej zawodniczki wchodzi druga, która nie powoduje obniżenia poziomu gry zespołu. W tym meczu ciężar gry wzięła na siebie zdobywczyni aż 12 bramek Wioleta Serwa, która była nie do zatrzymania dla elblążanek. To dzięki jej dobrej i mądrej grze Start miał tak duże problemy zarówno w ataku, jak i w obronie. Po ośmiu minutach gry na tablicy widniał rezultat 6:0 dla gdańszczanek i nawet czas wzięty przez trenera Startu niewiele dał. Elblążanki pierwszą bramkę autorstwa Alesji Migdaliovej zdobyły dopiero w 8 min. i mieliśmy wynik 6:1. Na jedno trafienie gospodyń przyjezdne odpowiedziały aż pięcioma bramkami i w 15 min. wynik brzmiał 11:1. W tym czasie w elbląskiej drużynie szwankowało praktycznie wszystko. W ataku mnożyły się rzuty z nieprzygotowanych pozycji, które jak już trafiały w światło bramki, to stawały się łupem bramkarki z Gdańska. Obrona natomiast była dziurawa jak „szwajcarski ser”, przez co rywalki trafiały niemal z każdej pozycji. Na druga bramkę elblążanek kibice musieli czekać do 16 min., kiedy to gdańską bramkarkę pokonała Justyna Stelina. Do końca pierwszej połowy nasz zespół zdobył jeszcze tylko sześć bramek. Tak słabego wyniku nie pamiętają już chyba najstarsi elbląscy kibice.
     Nieco lepiej sytuacja wyglądała po przerwie, ale różnica, jaką gdańszczanki wypracowały sobie w pierwszej połowie, była wręcz kolosalna. Mimo tego zespoły nie szczędziły sobie razów, przez co gra momentami była nieco brutalna. W 37 min. za niesportowe zachowanie sędziowie usunęli z boiska zawodniczkę z Gdańska Lucynę Wilamowską. Nie minęła minuta, a jej los podzieliła tym razem elblążanka Elżbieta Olszewska. W tej jednak sytuacji co do słuszności czerwonej kartki można mieć zastrzeżenia. Nie była to jedyna dziwna decyzja arbitrów ze Szczecina w meczu, którego do udanych na pewno nie zaliczą.
     W ostatnich dziesięciu minutach obaj trenerzy dali pograć zmienniczkom, ale ten fakt nie miał już wpływu na wynik. Ostatecznie drugą połowę elblążanki przegrały różnicą dwóch bramek (13:15), a cały mecz zakończył się pogromem 21:36, którego w Elblągu nikt się nie spodziewał.
     
     Start Elbląg - AZS AWFiS Gdańsk 21:36 (8:21)
     Start: Zwiewka, Charłamowa, Ziajka – Dolegało, Stelina 1, Pełka 2, Sądej, Frąckiewicz, Błaszkowska 3, Żurawska 1, Szklarczuk 4, Korowacka 3, Olszewska 1, Migdaliova 6.
     AZS AWFiS: Sadowska, Skwirowska – Serwa 12, Stachowska 6, Wilamowska 6, Strzałkowska 4, Chudzik 2, Bołtromiuk 2, Tyda 1, Kudłacz 1, Knitter 1, Sabajtis 1, Szymańska.
     
     Komplet wyników 16. kolejki: Vitaral Jelenia Góra - Vive Kielce 28:33 (13:13), Łącznościowiec Szczecin - Zgoda Ruda Śląska 17:25 (11:13), Piotrcovia Piotrków Tryb. - Zagłębie Lubin 25:23 (15:12), Start Elbląg - AZS AWFiS Gdańsk 21:36 (8:21), AZS AWF Katowice - AZS Politechnika Koszalin 23:24 (12:12), SPR Lublin - Sośnica Gliwice 31:24 (15:14).
     
     Zobacz tabele
     

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Parker
Clinex Stronger
Prezent na Komunię
Clinex Glass