Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 17-12-2017, imieniny Łazarza, Floriana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Taka sytuacja na Moście Niskim Taka sytuacja na Moście Niskim

'W Hiszpanii nie będziemy nakręcać pamiętników z wakacji' (komentarze pomeczowe)

Rek

Szczypiornistki Startu uległy hiszpańskiej drużynie Rocasa Gran Canaria 24:25, jednak przegrana ta nie przekreśla szans awansu elblążanek do finału Challenge Cup. W meczu rewanżowym, który odbędzie się 10 kwietnia wszystko jest możliwe - W Hiszpanii nie będziemy nakręcać pamiętników z wakacji. Zagramy na maksimum swoich możliwości - powiedziała Aleksandra Jędrzejczyk.

O Hiszpankach mówiło się, że są faworytkami w starciu ze Startem. Co prawda nazwisko Silvii Navarro może budzić zarówno podziw jak i pewne obawy, to jednak elbląskie piłkarki wcale nie stały na straconej pozycji. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy nie pokazały jednak swoich najmocniejszych atutów. Zabrakło atomowych rzutów z drugiej linii, wykorzystania tzw. stuprocentowych sytuacji, a także skutecznego egzekwowania rzutów karnych. Były jednak i pozytywy - dobrze biegająca do kontr Aleksandra Jędrzejczyk, która wyróżniała się również przechwytami i grą w defensywie. Po raz kolejny na słowa uznania zasłużyła Sołomija Szywerska. Obrotowe EKS również zagrały na swoim dobrym poziomie. Zabrakło rozgrywającej Aleksandry Kwiecińskiej oraz Patrycji Świerżewskiej, a także skrzydłowej Magdy Balsam. Na szczęście powrót tych zawodniczek planowany jest na najbliższy ligowy pojedynek. - Nie jesteśmy zadowolone z tego meczu - powiedziała po spotkaniu Daria Gerej. - Hiszpanki były do pokonania. Spodziewałyśmy się, że będą szybkie i obawiałyśmy się Navarro. Nie wykorzystałyśmy stuprocentowych sytuacji, szwankował też rzut z drugiej linii. Nie mogliśmy rotować składem. Wiadomo, że na wyjeździe będzie ciężej - podsumowała skrzydłowa. - Przegrałyśmy jedną bramką, nie jest to wynik jakiego oczekiwałyśmy. Zabrakło skuteczności. Z naszych nierzuconych piłek najczęściej szły kontry. Mieliśmy dużo sytuacji rzutowych, których nie wykorzystałyśmy. W obronie nie grałyśmy źle, wpadło kilka bramek takich przypadkowych, ale zawiódł jednak atak – dodała Solomija Szywerska. - To był dziwny mecz - powiedział trener EKS. - Mogliśmy go wygrać dość wysoko i swobodnie, ale bramkarka Navarro niestety nam na to nie pozwoliła. Jednobramkowa zaliczka to niewiele, jednak teraz Hiszpanki będą gospodarzem. Sędziowie trochę przeszkadzali w prowadzeniu meczu, było kilka dziwnych decyzji, aczkolwiek to nie zmienia faktu, że nasz zespół miał dużo sytuacji rzutowych i powinien je wykorzystać. Trochę już poznaliśmy Hiszpanki i w rewanżu może być troszeczkę łatwiej. Pierwszy mecz z Navarro przegraliśmy, ale już wiemy jak nie należy jej rzucać - podsumował trener Startu.

  Zawodniczki Startu obawialy się Silvii Navarro (fot. Anna Dembińska) Zawodniczki Startu obawialy się Silvii Navarro (fot. Anna Dembińska)

O szwankującej skuteczności wspomniała także Aleksandra Jędrzejczyk - Miałyśmy dogodne pozycje rzutowe, tylko nie potrafiłyśmy rzucić. Pewnie po części liczyłyśmy na rzuty karne, jednak sędziowie ich nie gwizdali. Może się wydawać, że zawodniczki Rocasy są niskie, ale za to wysoko wychodzą w obronnie i nie dawały naszym rozgrywającym komfortu rzutu. Do tego bardzo szybko wychodziły do obrony, a Silvia Navarro to jedna z najlepszych bramkarek na świecie. W Hiszpanii nie będziemy nakręcać pamiętników z wakacji. Zagramy na maksimum swoich możliwości. Uważam, ze to spotkanie jest do wygrania, chcemy awansować do finału i tworzyć historię tego klubu. Dla nas są to świetne pojedynki, bo sprawdzamy swoje umiejętności. W polskiej lidze wszyscy się znamy, a tu poznajemy zupełnie inną piłkę ręczną - podsumowała nominalna skrzydłowa.
     
     10 kwietnia Start zagra rewanżowy pojedynek na terenie rywalek. Zwycięzca dwumeczu zmierzy się w finale z tureckim Kastamon Genclik. Wcześniej jednak nasza drużyna rozegra pierwszy pojedynek play-off w Koszalinie z miejscową Energą. Spotkanie zaplanowano na 6 kwietnia na godz 20:30. Klub kibica organizuje wyjazd na to spotkanie. Chętni mogą się zgłaszać pod nr tel 509-531-250.
     
     

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama