Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

W okręgówce bez zmian (piłka nożna)

Liderem ligi okręgowej po sześciu kolejkach spotkań pozostaje Concordia Elbląg. Podopieczni Lecha Strembskiego pokonali na wyjeździe GKS Stawiguda 2:1. Na wysokim trzecim miejscu plasują się Błękitni Orneta, którzy wygrali w Biskupcu Pomorskim z Ossą 3:2. Punkt w Zalewie wywalczyło MGKS Tolkmicko, trwa natomiast fatalna passa beniaminka ZKS Olimpii.

Lider na plus
     Concordia wygrała piąte z sześciu spotkań i nadal przewodzi stawce drużyn ligi okręgowej. Mecz nie zaczął się po myśli elblążan, którzy pierwsi stracili gola. W 18. min. pewnym egzekutorem rzutu karnego był piłkarz GKS-u Paluch. Goście doprowadzili do remisu na sześć minut przed końcem pierwszej połowy, kiedy to Tomasz Sielezin pokonał Zdankiewicza. Pełną zdobycz punktową zapewnił Concordii Kleinwachter w 70. min. meczu.
     GKS Stawiguda - Concordia Elbląg 1:2 (1:1)
     1:0 - Paluch (18. k.), 1:1 - Sielezin (39.), 1:2 - Kleinwachter (70.).
     GKS: Zdankiewicz - Sarbiewski, Pietrzykowski, Sokołowski, Paluch, Pakuła, Michalewski, Semeniuk (Ogrodowczyk 80.), Jastrzębski (Hartliński 70.), Metera, Brejlak (Jarzyna 55.).
     Concordia: Kucharski - Kleinwachter, Chuderski, Symołon, Niesiobędzki (Zieliński 75.), Machiński, Trzak, Sielezin, Bykowski, Gryka, Zawada.
     
     Zasłużyli na wygraną
     W meczu z Ossą pierwsi na listę strzelców wpisali się goście, a uczynił to w 15 min. po składnej akcji całej drużyny Piotr Kałamajski. Taki wynik utrzymał się przerwy. Kilka minut po zmianie stron fatalny w skutkach błąd popełnił obrońca Ossy Boguszewski, który przelobował własnego bramkarza i drużyna z Ornety prowadziła już 2:0. Od tego momentu więcej z gry mieli gospodarze, którzy za wszelką cenę dążyli do zmiany niekorzystnego rezultatu. Ich chaotyczne ataki skrzętnie wykorzystali jednak piłkarze Błękitnych, którzy w 57. min. podwyższyli na 3:0 - dokładną centrę Janusza Żmijewskiego z rzutu rożnego na bramkę zamienił Adrian Gołębiewski.
     Zadowoleni z takiego obrotu sprawy goście w ostatniej pół godzinie meczu zagrali jednak zbyt rozluźnieni i ta nonszalancja w poczynaniach mogła się srogo zemścić na drużynie z Ornety. Dodatkowo czerwoną kartką ukarany został Żmijewski i przyjezdni kończyli mecz w osłabieniu. W 65 min. gospodarze za sprawą Balewskiego zdobyli bramkę na 1:3 po problematycznym rzucie wolnym pośrednim z odległości 4 metrów, podyktowanym przez arbitra za rzekome celowe zagranie piłki przez obrońcę do bramkarza. Po zdobyciu gola Ossa rzuciła się do jeszcze bardziej zmasowanego ataku, ale dość długo nie przynosiło to efektu. Błękitni natomiast groźnie kontrowali, jednak wyśmienitych okazji nie wykorzystali Gołębiewski i Paweł Dublanka (pierwszy w sytuacji sam na sam trafił wprost w bramkarza, a drugi w poprzeczkę). Wreszcie na dwanaście minut przed końcem znów gospodarzom w sukurs przyszedł arbiter, który podjął kolejną kontrowersyjną decyzję, dyktując rzut karny dla miejscowych, którego na gola zamienił Figurski. To było jednak wszystko, na co stać było Ossę tego dnia i mecz zakończył się zasłużoną wygraną gości 3:2.
     Ossa Biskupiec Pomorski - Błękitni Orneta 2:3 (0:1)
     0:1 - Kałamajski (15.), 0:2 - Boguszewski (50. sam.), 0:3 - A. Gołębiewski (57.), 1:3 - Balewski (65.), 2:3 - Figurski (78. k.).
     Ossa:Hejka - Lamparski, Tadajewski, Ostrowski (Balewski 60.), Duda (Otremba 70.), Turulski (Tomczyk 73.), Jakielski, Kaźmierczyk, Boguszewski, Figurski, Chmielewski.
     Błękitni: Sidorowicz - Kowalski, Szczęch, Basałygo, Werhun, Kałamajski, Żmijewski, Mianowski (B. Kobierski 75.), Kogut, A. Gołębiewski, Dublanka (Michalski 85.).
     
     Fatalnej passy końca nie widać…
     To już czwarta porażka z rzędu beniaminka ligi okręgowej. Po przegranych 0:3 ze Startem Nidzica, 0:3 z Warmiakiem Łukta, 0:1 z Olimpią Olsztynek, tym razem podopieczni trenera Dariusza Kaczmarczyka musieli uznać wyższość kolejnego z kandydatów do awansu - GKS Wikielec. Pierwsza połowa nie zapowiadała jednak takiego obrotu sprawy. Elblążanie schodzili na przerwę przy stanie 1:0, a strzelcem gola był Piotr Tyburski. Po zmianie stron górę wzięło jednak większe doświadczenie, a przede wszystkim lepsze przygotowanie motoryczne zawodników z Wikielca, którzy bez problemów zaaplikowali olimpijczykom cztery bramki. Bramki dla przyjezdnych strzelali kolejno Karczewski, Paweł Koropalski, Wiśniewski i Maśka.
     Sen o zawojowaniu okręgówki przez amatorów z ZKS Olimpii skończył się szybciej niż można było oczekiwać, a liga bardzo szybko zweryfikowała przedsezonowe, nader ambitne plany. Teraz ZKS czeka derbowy mecz z liderem Concordią i w takiej formie, jaką prezentują obecnie żółto-biało-niebiescy, trudno oczekiwać, by pokusili się w tym pojedynku chociaż o punkt.
     ZKS Olimpia Elbląg - GKS Wikielec 1:4 (1:0)
     1:0 - P. Tyburski (30.), 1:1 - Karczewski (48.), 1:2 - Paweł Koropalski (53.), 1:3 - Wiśniewski (69.), 1:4 - Maśka (85.).
     ZKS Olimpia: Różański - Kurowski, D. Tyburski, Miller, Klein, Berdzik (Barthelke 11.), Szucki (Gładek 80.), P. Tyburski, Bałdyga, Wojtas, Łojek (Kaczmarczyk 75.).
     GKS Wikielec: Gierko - Ciesielski, Płoski, Goryński, Szlom, Paweł Korpalski, Piotr Korpalski, Wiśniewski (Zadrożyński 75.), Harmaciński (Szpatkiewicz 75.), Maśka, Karczewski.
     
     MGKS ciuła punkty
     Po ubiegłotygodniowej wygranej 4:0 nad Iskrą Narzym, tym razem zawodnicy Janusza Buczkowskiego podzielili się punktami z Ewingami Zalewo. Do przerwy kibice w Zalewie nie oglądali bramek. Zmieniło się to chwilę po zmianie stron, kiedy rzut karny pewnie egzekwował Błażejewicz i gospodarze wyszli na prowadzenie. Futboliści z Tolkmicka zdołali jednak wyrównać, a strzelcem gola na wagę punktu był Paweł Wiśniewski. To czwarte oczko MGKS w tym sezonie i wydaje się, że drużyna po słabym początku ligi wraca na właściwe tory.
     Ewingi Zalewo - MGKS Tolkmicko 1:1 (0:0)
     1:0 - Błażejewicz (46. k.), 1:1 - Wiśniewski (59.).
     Ewingi: Kułak - Szramowski, Skórka, Śmigielski, Nowikiewicz, Jakubczyk, Ogrodowczyk (Furmański 53.), Nowak (Radecki 70.), Olszewski (Smagała 30.), Błażewicz, Paluch (Jobczyk 46.).
     MGKS: T. Grabowski - Bieliński, M. Grabowski, Żabiński, Piotrowski, Gaj, Kacała (Bukiert 80.), Rutkowski (Tarnopolski 80.), Birkholc (Waś 53.), Wiśniewski, Rosenau (Depka 55.).
     
     Komplet wyników 6. kolejki ligi okręgowej: ZKS Olimpia Elbląg - GKS Wikielec 1:4, GSZS Rybno - Iskra Narzym 2:5, GKS Stawiguda - Concordia Elbląg 1:2, Ewingi Zalewo - MGKS Tolkmicko 1:1, Huragan II Morąg - Tęcza Miłomłyn 2:0, Ossa Biskupiec Pomorski - Błękitni Orneta 2:3, Orzeł Janowiec Kościelny - Olimpia Olsztynek 3:0, Start Nidzica - Warmiak Łukta 1:3.
     
     Zobacz tabele
     

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama