Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 11-12-2016, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Wicemistrz Europy

Elblążanin 16-letni Marcin Pryczek wicemistrzem Europy kadetów. W angielskim Liverpoolu wychowanek Tygrysa przegrał w finałowej walce kategorii wagowej 81 kg z Rosjaninem Dawidem Arszbem przez rsc w drugiej rundzie.

W historii elbląskiego boksu większy indywidualny sukces odniósł tylko Jacek Bielski, który w 1993 roku w tureckiej Bursie sięgnął po tytuł mistrza Europy seniorów.
     Młodemu Pryczkowi, który karierę zaczął w wieku 11 lat w elbląskim klubie Tygrys, wróży się podobną karierę. W planach na najbliższe lata jest udział w mistrzostwach Europy w 2003 roku, które odbędą się w Polsce i gdzie Pryczek ma zdobyć złoto oraz udział w igrzyskach olimpijskich w Atenach w 2004 roku.
     - Później pomyślimy o zawodowstwie - zapowiada jego szkoleniowiec Hieronim Kozakiewicz.
     Wychowanek Tygrysa Elbląg zachwycił już podczas eliminacji, gdzie wszystkie trzy walki wygrał przed czasem. W drodze do finału pokonał Daniela Baricza (Rumunia) przez rsc w drugiej rundzie, Georgea Chotza (Grecja) przez rsc w pierwszej rundzie (Pryczek potrzebował niewiele ponad minutę do odniesienia zwycięstwa) i w półfinale Farhada Asudulajewa przez rsc w drugiej rundzie.
     W finale przegrał z Rosjaninem Dawidem Arszbem przez rsc w drugiej rundzie.
     - Po pierwszej rundzie wydawało się, że Marcin przegrywa jednym-dwoma punktami - opowiada Kozakiewicz. - Tymczasem sędziowie uznali, że przewaga Rosjanina wynosi siedem punktów. W drugim starciu Marcin ruszył do ataku, Rosjanin bił po rękach a sędziowie za to zaliczali mu punkty. I nagle zawyła syrena i sędzia przerwał pojedynek, bo Rosjanin osiągnął 10 punktów przewagi [14:4 - red]. A Marcinowi nic nie było, mógł kontynuować walkę.
     Po raz pierwszy na mistrzostwach Europy wprowadzono przepisy, że walka jest przerywana w momencie, gdy rywal osiąga 10 punktów przewagi.
     - Ten przepis powinien mieć zastosowanie w momencie, gdy widać, że walka jest jednostronna - wyjaśnia Kozakiewicz.

AP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama