Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Szpital Miejski ul.Komeńskiego Szpital Miejski ul.Komeńskiego

Wicemistrz zdecydowanie lepszy od brązowych medalistek (piłka ręczna)

 
Elbląg, Wicemistrz zdecydowanie lepszy od brązowych medalistek (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

Niestety nie powiodło się piłkarkom Kram Startu w Lubinie. Elblążanki miały spore problemy ze skutecznością, pierwszą bramkę rzuciły dopiero w 10. minucie spotkania, a na przerwę zeszły z sześcioma bramkami straty. W drugiej odsłonie zawodów gospodynie były bezlitosne i zwyciężyły 35:24.

Pojedynek Metraco Zagłębia z Kram Startem otworzył 5. serię gier PGNiG Superligi kobiet i śmiało można było go nazwać hitem kolejki. Naprzeciwko siebie stanęły srebrne i brązowe medalistki minionego sezonu, zapowiadało się zatem bardzo ciekawe widowisko. Podopieczne Bożeny Karkut nie zaznały jeszcze w tym sezonie porażki, wygrywając kolejno z UKS PCM, Energą Koszalin, Vistalem Gdynia i Pogonią Szczecin. Ostatni pojedynek rozstrzygnął się dopiero po rzutach karnych i na konto Miedziowych powędrowały dwa punkty, a w sumie lubinianki miały ich jedenaście. Nasze piłkarki doznały jednej porażki, a potem przyszły trzy kolejne wygrane. Drużyna Andrzeja Niewrzawy chciała kontynuować serię zwycięstw i tym samym przerwać dobrą passę Zagłębia, niestety gospodynie okazały się dziś dużo lepsze.
     Wynik potyczki otworzyła Żana Maric, która zaraz powędrowała na ławkę kar. Niestety elblążanki nie wykorzystały gry w przewadze. Kolejne próby pokonania Moniki Maliczkiewicz również nie były skuteczne i gdy gospodynie rzuciły czwartą bramkę z rzędu, o czas poprosił Andrzej Niewrzawa. Po wznowieniu wrzutkę od Marić wykorzystała Kinga Grzyb i na tablicy wyników było już 5:0. Dopiero w 10. minucie padła pierwsza bramka dla naszej drużyny. Gdy w końcu elblążanki zaczęły regularnie trafiać, wydawało się że gra się wyrówna. Od 18. do 22. minuty zarówno lubinianki jak i nasze piłkarki rzuciły po cztery bramki i było 11:9. Zagłębie bez problemów ogrywało defensywę Startu, nie do zatrzymania była Klaudia Pielesz. Trzy kolejne bramki Zagłębia i niespodziewanie o czas poprosiła Bożena Karkut. W ciągu ostatnich dziesięciu minut pierwszej połowy nasze zawodniczki trafiły do bramki tylko dwa razy i na przerwę zeszły z jedenastoma bramkami na koncie. Rywalki za to miały ich aż siedemnaście.
     Zaraz po zmianie stron przyjezdne miały dobre okazje do zmniejszenia strat, jednak rzut Aleksandry Jędrzejczyk obroniła Monika Maliczkieiwcz, a Katarzyna Kozimur trafiła w słupek. Problemów ze skutecznością nie miały za to gospodynie, które średnio trafiały raz na minutę. W 34. minucie, przy stanie 21:11, Andrzej Niewrzawa wezwał swoje podopieczne na rozmowę. Nasze piłkarki miały ogromne problemy z egzekwowaniem rzutów karnych i na cztery możliwości tylko raz trafiły do siatki. W końcu to elblążanki zaliczyły serię celnych rzutów i w 43. minucie zminimalizowały straty do ośmiu goli. Niestety gospodynie odpowiedziały taką samą liczbą bramek i czternaście minut przed końcem było 28:17. Dopiero od tego stanu gra się wyrównała i bramki padały regularnie raz po jednej, raz po drugiej stronie. Obrona Startu nie potrafiła upilnować Zuzanny Ważnej, a ta w ciągu czterech minut trafiła czterokrotnie. Nasze zawodniczki mogły już walczyć jedynie o jak najmniejszy wymiar porażki, a koleżankom między słupkami próbowała pomóc Klaudia Powaga. Dzisiejszego dnia wicemistrzynie były zdecydowanie lepiej dysponowane od elblążanek i zasłużenie zgarnęły trzy punkty. Zagłębie - Start 35:24.
     
     Metraco Zagłębie Lubin - Kram Start Elbląg 35:24 (17:11)
     Zagłębie:
Maliczkiewicz 1, Wąż - Ważna 8, Marić 6, Pielesz 5, Górna 3, Semeniuk 3, Trawczyńska 2, Grzyb 2, Wasiak 2, Wojtas 1, Jochymek 1, Belmas 1, Buklarewicz, Rosińska, Milojević.
     Start: Szywerska, Powaga - Kozimur 5, Yashchuk 3, Świerżewska 3,Kwiecińska 3, Świerczek 2, Jędrzejczyk 2, Stokłosa 2, Dorsz 1, Gerej 1, Balsam 1, Lisewska 1, Waga, Choromańska, Szynkaruk.
     
     Kolejnym przeciwnikiem Startu będzie MKS Perła Lublin. Mecz rozegrany zostanie w Elblągu 16 października o godz. 18.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama