Sobota 18-08-2018, imieniny Heleny, Ilony
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wicemistrz zdecydowanie lepszy od brązowych medalistek (piłka ręczna)

 
Elbląg, Wicemistrz zdecydowanie lepszy od brązowych medalistek (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

Niestety nie powiodło się piłkarkom Kram Startu w Lubinie. Elblążanki miały spore problemy ze skutecznością, pierwszą bramkę rzuciły dopiero w 10. minucie spotkania, a na przerwę zeszły z sześcioma bramkami straty. W drugiej odsłonie zawodów gospodynie były bezlitosne i zwyciężyły 35:24.

Pojedynek Metraco Zagłębia z Kram Startem otworzył 5. serię gier PGNiG Superligi kobiet i śmiało można było go nazwać hitem kolejki. Naprzeciwko siebie stanęły srebrne i brązowe medalistki minionego sezonu, zapowiadało się zatem bardzo ciekawe widowisko. Podopieczne Bożeny Karkut nie zaznały jeszcze w tym sezonie porażki, wygrywając kolejno z UKS PCM, Energą Koszalin, Vistalem Gdynia i Pogonią Szczecin. Ostatni pojedynek rozstrzygnął się dopiero po rzutach karnych i na konto Miedziowych powędrowały dwa punkty, a w sumie lubinianki miały ich jedenaście. Nasze piłkarki doznały jednej porażki, a potem przyszły trzy kolejne wygrane. Drużyna Andrzeja Niewrzawy chciała kontynuować serię zwycięstw i tym samym przerwać dobrą passę Zagłębia, niestety gospodynie okazały się dziś dużo lepsze.
     Wynik potyczki otworzyła Żana Maric, która zaraz powędrowała na ławkę kar. Niestety elblążanki nie wykorzystały gry w przewadze. Kolejne próby pokonania Moniki Maliczkiewicz również nie były skuteczne i gdy gospodynie rzuciły czwartą bramkę z rzędu, o czas poprosił Andrzej Niewrzawa. Po wznowieniu wrzutkę od Marić wykorzystała Kinga Grzyb i na tablicy wyników było już 5:0. Dopiero w 10. minucie padła pierwsza bramka dla naszej drużyny. Gdy w końcu elblążanki zaczęły regularnie trafiać, wydawało się że gra się wyrówna. Od 18. do 22. minuty zarówno lubinianki jak i nasze piłkarki rzuciły po cztery bramki i było 11:9. Zagłębie bez problemów ogrywało defensywę Startu, nie do zatrzymania była Klaudia Pielesz. Trzy kolejne bramki Zagłębia i niespodziewanie o czas poprosiła Bożena Karkut. W ciągu ostatnich dziesięciu minut pierwszej połowy nasze zawodniczki trafiły do bramki tylko dwa razy i na przerwę zeszły z jedenastoma bramkami na koncie. Rywalki za to miały ich aż siedemnaście.
     Zaraz po zmianie stron przyjezdne miały dobre okazje do zmniejszenia strat, jednak rzut Aleksandry Jędrzejczyk obroniła Monika Maliczkieiwcz, a Katarzyna Kozimur trafiła w słupek. Problemów ze skutecznością nie miały za to gospodynie, które średnio trafiały raz na minutę. W 34. minucie, przy stanie 21:11, Andrzej Niewrzawa wezwał swoje podopieczne na rozmowę. Nasze piłkarki miały ogromne problemy z egzekwowaniem rzutów karnych i na cztery możliwości tylko raz trafiły do siatki. W końcu to elblążanki zaliczyły serię celnych rzutów i w 43. minucie zminimalizowały straty do ośmiu goli. Niestety gospodynie odpowiedziały taką samą liczbą bramek i czternaście minut przed końcem było 28:17. Dopiero od tego stanu gra się wyrównała i bramki padały regularnie raz po jednej, raz po drugiej stronie. Obrona Startu nie potrafiła upilnować Zuzanny Ważnej, a ta w ciągu czterech minut trafiła czterokrotnie. Nasze zawodniczki mogły już walczyć jedynie o jak najmniejszy wymiar porażki, a koleżankom między słupkami próbowała pomóc Klaudia Powaga. Dzisiejszego dnia wicemistrzynie były zdecydowanie lepiej dysponowane od elblążanek i zasłużenie zgarnęły trzy punkty. Zagłębie - Start 35:24.
     
     Metraco Zagłębie Lubin - Kram Start Elbląg 35:24 (17:11)
     Zagłębie:
Maliczkiewicz 1, Wąż - Ważna 8, Marić 6, Pielesz 5, Górna 3, Semeniuk 3, Trawczyńska 2, Grzyb 2, Wasiak 2, Wojtas 1, Jochymek 1, Belmas 1, Buklarewicz, Rosińska, Milojević.
     Start: Szywerska, Powaga - Kozimur 5, Yashchuk 3, Świerżewska 3,Kwiecińska 3, Świerczek 2, Jędrzejczyk 2, Stokłosa 2, Dorsz 1, Gerej 1, Balsam 1, Lisewska 1, Waga, Choromańska, Szynkaruk.
     
     Kolejnym przeciwnikiem Startu będzie MKS Perła Lublin. Mecz rozegrany zostanie w Elblągu 16 października o godz. 18.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Clinex Grill
Pieczątki Trodat
Powrót Do Szkoły
Wyprawka Szkolna