Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 18-01-2018, imieniny Małgorzaty, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

U nas w końcu zima ... U nas w końcu zima ...

Wielkie ściganie na Modrzewinie

 
Elbląg, Wielkie ściganie na Modrzewinie W kryterium ulicznym startowali amatorzy i zawodowi kolarze (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Dziś (27 maja) elbląską Modrzewinę opanowali miłośnicy sportów rowerowych. Jak na pierwszy organizowany w naszym mieście rowerowy festiwal, frekwencja była całkiem spora. Na rowerach ścigały się dzieci, młodzież oraz amatorskie i zawodowe grupy kolarskie. Zobacz fotorelację z zawodów.

Dawid Wojtowicz z Toruńskiego Klubu Kolarskiego „Pacyfik” kolarstwo uprawia już szósty sezon. Zaczęło się zupełnie niewinnie, a dziś chłopak marzy o tym, by zostać zawodowym kolarzem i startować w największych międzynarodowych tourach. I nie przeraża go fakt, że kolarstwo to bardzo kontuzjogenny i niebezpieczny sport.
     - Jest to bardzo ciężki sport, kolarstwo to nie tylko przyjemność z jazdy na rowerze, ale także niebezpieczeństwo kraks i różnych kontuzji. Do uprawiania kolarstwa zachęcił mnie trener, zgarnął mnie któregoś dnia ze szkoły i zaprosił na treningi na góralach. Najpierw traktowałem to jako zabawę, spotkania z przyjaciółmi, potem przerodziło się to w pasję – mówi Dawid.
     - Raz gdy miałem wypadek na rowerze, złamałem obojczyk i zdarłem plecy, ale w sumie to nic poważnego – dodaje Miłosz Drozdowski, młody kolarz Copernicusa Toruń. - Zdarza się, że dziennie robimy 80 km. Zajęcia w szkole mamy specjalnie dopasowane do treningów, ponieważ nasza szkoła jest połączona z klubem kolarskim.
     - Bardzo często wyjeżdżamy na różnego rodzaju wyścigi. Jak jest sezon, to praktycznie w każdy weekend gdzieś wyjeżdżamy – mówi Jakub Szoszka z klubu kolarskiego V-Max z Mińska Mazowieckiego i dodaje, że sport ten niesie ze sobą wiele wyrzeczeń. - Mamy mało czasu dla znajomych i rodziny, nie ma czasu na spotkania z dziewczyną, bo trzeba jechać na zawody, a w tygodniu jest szkoła – mówi Jakub. Zapewnia, że jest wielkim fanem międzynarodowych kolarskich wyścigów. - Dziś nie uda mi się już obejrzeć relacji z Giro d'Italia, ale jutro będzie etap górski i powinno być bardzo ciekawie. Mam nadzieję, że Majka da radę i uda mu się wskoczyć na trzecie miejsce - dodaje.

  (fot. MS) (fot. MS)


     Na udział w wielkim wyścigu ma apetyt koleżanka Jakuba, Zuzanna Sierhej: - Chciałabym w przyszłości być zawodową kolarką i pojechać w Tour de France dla kobiet.
     W dzisiejszym I Elbląskim Festiwalu Rowerowym oprócz amatorów wzięło udział ponad 50 zawodowych kolarzy. Dla nich to były jednocześnie eliminacje mistrzostw Polski w kryterium ulicznym i w Koronie Warmii i Mazur, czyli trzech wyścigach w Elblągu, Olsztynie i Mrągowie.
     - Na pewno będziemy się starali, by co roku w Elblągu odbywała się jakaś impreza kolarska, bo dotychczas wyglądało to mizernie – przyznaje Adam Wadecki, organizator I Elbląskiego Festiwalu Rowerowego. - Stąd bardzo się cieszę, że dzisiejsza impreza doszła do skutku i myślę, że z roku na rok będzie więcej chętnych do udziału.
     Jak dodał, jego marzeniem jest zorganizowanie kolarskiego wyścigu w centrum miasta. - Nie jest to łatwe, ale będziemy ku temu zmierzać – zapewnia Adam Wadecki.- Będziemy się też starać, by Korona Warmii i Mazur z czasem przekształciła się w większy wyścig.
     Dziś zawodnicy mieli do pokonania pętle na Modrzewinie o długości około 1400 metrów każda. Zawodowcy musieli zrobić 40 takich rund. 
     
     Wyniki I Elbląskiego Festiwalu Rowerowego znajdziecie tutaj.
     
     

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym I Elbląskiego Festiwalu Rowerowego 

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama