Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 17-08-2017, imieniny Jacka, Julianny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

BISKUPI POWÓZ BISKUPI POWÓZ

Wójcik z pierwszym zwycięstwem! (piłka ręczna)

 
Elbląg, Wójcik z pierwszym zwycięstwem! (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

Szczypiorniści Wójcika w końcu odnieśli pierwsze zwycięstwo w PGNiG Superlidze. Zdeterminowani elblążanie pokonali szczecińską Pogoń 22:18 i zainkasowali trzy punkty. Zobacz zdjęcia z meczu.

Dzisiejsze spotkanie było niezwykle ważne dla obu zespołów, bo jego stawką były aż trzy punkty, bo oba zespoły grają w grupie granatowej. Zarówno Wójcik jak i Pogoń pilnie potrzebowali zwycięstwa, by w końcu przełamać serię niepowodzeń. Nasza drużyna poniosła aż dziewięć porażek i nie ugrała jeszcze ani jednego punktu, z kolei Portowcy przegrali siedmiokrotnie i mieli na swoim koncie cztery oczka. Dla Wójcika było to czwarte spotkanie w najwyższej klasie rozgrywkowej we własnej hali, ale dopiero z pierwszym rywalem, który wydawał się być w jego zasięgu. - Nie jesteśmy faworytem w tym spotkaniu, mimo że gramy u siebie, bo jesteśmy mniej doświadczonym zespołem. Liczę na atut własnego boiska, że w końcu przełamiemy serię porażek i u siebie zdobędziemy punkty - mówił przed meczem dyrektor klubu Łukasz Kuliński. Elblążanie robili wszystko co w ich mocy, by w końcu odnieść sukces przed własną publicznością i zrealizowali plan, dzięki czemu pierwsze punkty wpadły na ich konto.
     
     Obie drużyny dość długo wchodziły w mecz, bo po 5 minutach spotkania miały na swoim koncie po jednym trafieniu. Chwilę później na prowadzenie naszą drużynę wyprowadził Mikołaj Kupiec. W kolejnych akcjach elblążanie popełnili błąd kroków, pomylili się podczas rozgrywania akcji i popełnili faul w ataku, co wykorzystali rywale i wyszli na powadzenie 3:2. Skuteczne interwencje między słupkami Bartosza Dudka, a po drugiej stronie Pawła Makowskiego spowodowały, że przez kilka minut wynik nie uległ zmianie. Po kolejnej interwencji naszego bramkarza, kontrę wykorzystał Marcin Szopa, przerywając tym samym trwającą sześć minut niemoc elblążan. W 12. minucie do pustej bramki rzucił Grzegorz Dorsz i Wójcik prowadził 4:3. Elblążanie mieli doskonałą okazję by odskoczyć, gdy grali w podwójnej przewadze, jednak stracili w tym czasie jedną bramkę. W 16. minucie na prowadzenie wyprowadził nasz zespół Piotr Adamczak. W kolejnych akcjach więcej szczęścia mieli szczecinianie i odskoczyli na dwa trafienia. Doby moment Portowców przerwał Mikołaj Kupiec, jednak kolejna bramka ze strony Meblarzy padła dopiero cztery minuty później. W 24. minucie tablica wyników wskazywała 6:9 i o czas poprosił Jacek Będzikowski. Minuta rozmowy z podopiecznymi przyniosła pożądany efekt. Meblarze zagrali twardo w obronie, a gdy bramkę zza pleców rzucił Bartosz Janiszewski, było 9:10. Do końca pierwszej połowy obie drużyny popełniały błędy i wynik nie uległ już zmianie.
     Od początku drugiej odsłony zawodów oba zespoły postawiły na defensywę. Twarda gra w obronie oraz dobre interwencje bramkarzy spowodowały, że do 36. minuty kibice zgromadzeni w hali nie zobaczyli bramek. W międzyczasie sędziowie po raz trzeci odesłali na ławkę kar Mateusza Zarembę. Pierwszą bramkę w tej połowie zdobył Bartosz Janiszewski i mieliśmy szósty w tym spotkaniu remis. Na kole twardo walczył Daniel Żółtak, który w 44. minucie dał naszej drużynie prowadzenie 12:11. Na dwie bramki przewagi wyprowadził Meblarzy Jakub Moryń, wykorzystując rzut karny. Wtedy o czas poprosił szkoleniowiec Pogoni. Po wznowieniu elblążanie przechwycili piłkę, a kontrę wykończył Marcin Szopa. Przyjezdni walczyli zaciekle i nawet odrobili dwie bramki. Gdy dwa celne strzały oddał Piotr Adamczak było 16:13 w 52. minucie. O tego czasu, do 57. minuty trwała naprzemienna wymiana ciosów. Szczecinianie mieli jeszcze czas przynajmniej na odrobienie części strat, jednak najpierw czerwoną kartkę z kumulacji kar otrzymał Kirył Kniazu, a zaraz po nim tego samego koloru kartonik ujrzał Michał Bruna. Portowcy nie byli już w stanie zatrzymać rozpędzonych Meblarzy. Elblążanie wygrali 22:18 i zgarnęli trzy punkty.
     
     Meble Wójcik Elbląg - Sandra Spa Pogoń Szczecin 22:18 (9:10)
     Wójcik
: Dudek, Fiodor, Ram - Moryń 5, Janiszewski 4, Kupiec 4, Szopa 3, Adamczak 3, Dorsz 1, Nowakowski 1, Żółtak 1, Malczewski, Olszewski, Tórz.
     Pogoń: Matkowski, Tatar - Krupa 5, Bruna 4, Krysiak 2, Kniazeu 2, Grzegorek 1, Jedzinak 1, Konitz 1, Zaremba 1, Fedeńczak 1, Wasowski.
     
     Kolejny mecz elblążanie zagrają na wyjeździe 20 listopada z Zagłębiem Lubin.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama