Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 19-08-2017, imieniny Jana, Bolesława
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

W tenisa zimą ??? W tenisa zimą ???

Wschodząca gwiazda jeździectwa

 
Elbląg, Wschodząca gwiazda jeździectwa (fot. michalpawlowicz.com)
Rek

Ola, chociaż jeździ konno dopiero od ok. dwóch lat ma już na koncie takie sukcesy, których pozazdrościć może jej niejeden starszy od niej amator jeździectwa. Ta mała, trochę krnąbrna ale i sympatyczna jedenastoletnia dziewczynka potrafi w niezwykły sposób porozumieć się nawet z takim koniem, którego bałby się niejeden dorosły.

Mała dziewczynka prowadząca dużego konia, który karnie idzie za nią, chociaż to wielkie zwierzę jest większe, o wiele silniejsze i mogłoby zerwać wodze jednym ruchem głowy... To widok, który budzi zachwyt nad niezwykłą więzią między człowiekiem a koniem, a jednocześnie podziw dla małego dziecka, nie bojącego się ogromnego nieparzystokopytnego.
     Aleksandra Czubińska, 11-letnia dziewczynka z Sokolnika, ma dar porozumiewania się z koniem i potrafi sprawić, że zwierzę robi dokładnie to, czego ona od niego oczekuje. Chociaż wciąż najczęściej dosiada kucyka, nie ma żadnych oporów przed jazdą na dużych, nierzadko trudnych koniach. Skacze na nich jak zawodowiec, o czym świadczą jej sukcesy, jak chociażby wygrana w konkursie klasy L na ostatnich Mistrzostwach Warmii i Mazur w Sokolniku.
     Jej przygoda z końmi rozpoczęła się o wiele wcześniej nim Ola dosiadła po razy pierwszy rumaka. Od dziecka plątała się w sokolnikowej stajni wśród innych jeźdźców, przyglądając się ich treningom i, być może, zazdrościła im skrycie. Ale była jeszcze zbyt młoda, a może po prostu zbyt mało zainteresowana jeździectwem, by samej zacząć jeździć. Potem coś się stało, Ola sama nie wie co i dlaczego. Aleksandra Czubińska stała się, dosłownie z dnia na dzień amazonką z wielkim sercem do koni. „Tak po prostu wyszło” mówi. Nie chce rozmawiać o sobie, za to o koniach może opowiadać godzinami. Zna każdego zwierzaka w Sokolniku, wie, który potrzebuje więcej owsa, a któremu nie można dawać zbyt wiele siana.

 

Jej zaangażowanie podziwiają bywalcy Stadniny Koni Trakeńskich Sokolnik, w której Ola ćwiczy. Justyna Stasiulewicz, trenerka młodej amazonki, chociaż czasem złości się na jej niepokorność, doskonale zdaje sobie sprawę, że to dziecko jest niezwykle utalentowane i ma przed sobą jeździecką przyszłość. Jeśli tylko będzie tego chciała, naturalnie. Justyna cierpliwie przekazuje swojej uczennicy tajniki jeździectwa i uczy ją wszystkiego, co z końmi związane.
     Na razie wszystko wygląda na to, że Ola nie zmieni nastawienia do koni. Prędzej zrezygnuje z wycieczki szkolnej niż jazdy konnej, jest niezwykle zaangażowana i bardzo uparta w dążeniu do celu. Wielu dorosłych jeźdźców zazdrości jej tego niezwykle twardego charakteru, który pozwala Oli nie przejmować się porażkami (których ma jednak niewiele) i iść do przodu, poświęcając długie godziny na naukę trudnej sztuki jaką jest jazda konna.
     To, że rośnie nowa gwiazda jeździecka, jest dla członków KJ Sokolnik pewne. Ola budzi ogólny zachwyt, czasem lekką zazdrość, ale i czasami - cóż, jak to młoda panienka - potrafi świętego z równowagi wyprowadzić. W końcu, oprócz bycia amazonką, jest po prostu wesołą dziewczynką potrzebującą uwagi i zainteresowania.
     Jak każdemu sportowcowi, przydałby się Oli sponsor, który chciałby wesprzeć jej pasję i pomóc jej pokonać te najtrudniejsze i najbardziej przyziemne kłopoty. Ola ma ogromny talent i cechuje ją niezwykła jak na jej młody wiek, wytrwałość. Dzięki możliwości trenowania pod okiem doświadczonej instruktorki Justyny Stasiulewicz, a także dzięki faktowi, iż może jeździć na bardzo dobrych koniach rasy trakeńskiej w stadninie Mirosława Kulpińskiego może w przyszłości zostać zawodową i bardzo dobrą sportsmenką.
     Kto wie, być może za kilka lat usłyszymy o niej jako o reprezentantce polskiego jeździectwa na arenie międzynarodowej? Oby tylko nic nie stanęło jej na przeszkodzie. Oprócz tych przeszkód, które może lekko przeskoczyć, naturalnie!

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama