Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jesienne spacery. Jesienne spacery.

Wspomnienia nie takie odległe

 
Elbląg, Wspomnienia nie takie odległe Od lewej: Mariusz Pilipczuk, Paulina Misiak, Arletta Wyżlic i Katarzyna Czyżyk – tancerze Formacji Standardowej „LOTOS-Jantar”, którzy m.in. w 2010 roku zdobyli tytuł mistrzów świata, fot. nadesłana
Rek

Przez 20 lat w elbląskich formacjach tańczyło blisko 170 osób. To właśnie oni, ich rodziny i przyjaciele będą 27 września w CSE „Światowid” na uroczystym benefisie.

– Miło będzie spotkać mistrzów z układu do muzyki z filmu „Titanic”, wymienić się wspomnieniami, usłyszeć ich historię – mówi Arletta Wyżlic, tancerka Formacji Standardowej „LOTOS – Jantar”.
     Przygodę z tańcem zaczęli jeszcze jako dzieci. Wtedy jeszcze nikt nie przypuszczał, że wkrótce ich medale nie będą mieściły się na domowej półce.
     - Wszystko zaczęło się w przedszkolu, od zajęć rytmiki, które mieliśmy z panem Piotrem Beńko – mówi Mariusz Pilipczuk. – Potem rodzice zapisali mnie na kurs i tak tańczę do dzisiaj.
     Z kolei Arletta Wyżlic wspomina, że jej mama była przy założeniu Elbląskiego Klubu Tańca „Jantar”, a gdy ona miała 7 lat poszła na kurs tańca z kuzynem.
     - Jemu się nie spodobało, ale ja zostałam – mówi.
     
     To zapamiętam do końca życia

     Tańczą w formacji po kilkanaście lat. I, jak zgodnie przyznają, największą satysfakcję dał im układ do muzyki Michaela Jacksona. To właśnie nim, w 2010 roku, zdobyli tytuł mistrzów świata.
     - Pamiętam jak dostaliśmy medale… Cała sala wstała i krzyczała: „Dziękujemy! Dziękujemy!”. To zapamiętam do końca życia – mówi Arletta.
     Jak przyznaje Katarzyna Czyżyk, przygotowania do układu „Tribute to Michael Jackson” były ciężkie. Ale się opłacało, bo zostać mistrzem świata brzmi dumnie.
     - Na treningu nasza choreograf, Ariane Schiessler, zapytała, czy mamy jakieś pomysły odnośnie muzyki. To od chłopców wyszedł pomysł, że może to być Jackson – mówi Katarzyna.
     I tak z żartu zrodził się pomysł na coś, co potem okazało się hitem.
     
     Bardziej podoba mi się burleska
     Od 20 lat elbląskie formacje standardowe zdobywają tytuły mistrzów Polski. Ten dwudziesty złoty krążek tancerze zdobyli 13 września, w Elblągu, podczas Mistrzostw Polski FTS Formacji Tanecznych.
     - Spędzaliśmy na treningach codziennie po co najmniej 4 godziny – mówi Paulina Misiak. – Muszę przyznać, że bardziej od Michaela Jacksona podoba mi się burleska. W tym układzie akcent skierowany jest na dziewczyny. W Jacksonie było odwrotnie. Układ burleski jest ciekawy, nowoczesny. Nie brakuje także elementów akrobatycznych. Zrobiliśmy show – dodaje Paulina.
     Ci, którzy nie widzieli występów elblążan, a także innych formacji mogą zobaczyć nagrania telewizyjne na stronie www.eswiatowid.pl. Na żywo elbląską formację będzie można zobaczyć podczas Międzynarodowego Festiwalu Tańca „Baltic Cup”, który odbędzie się w dniach 17 - 19 października.
     
     Taniec się zmienia

     20 tytułów mistrza Polski formacji standardowych i dwa tytuły mistrzów świata – to tylko część osiągnięć elbląskich tancerzy. Te dwa najważniejsze zdobyli w 1999 roku (układ „Odległe wspomnienia” do muzyki z filmu „Titanic”) oraz w 2010 roku do muzyki Michaela Jacksona.
     - Czy Jackson był trudniejszy? Między „Titanicem” a Michalem było 11 lat różnicy. Na pewno Michael był bardziej dynamiczny, bo taniec się zmienia – mówi Mariusz Pilipczuk.
     Mimo doświadczenia na parkiecie tancerze przyznają, że występy wciąż wywołują emocje.
     - To nie jest paraliżujący stres, to bardziej takie skupienie przed występem. Staramy siebie wzajemnie motywować – mówi Katarzyna.
     Nie kryją radości, że dołożyli 20 złoty krążek do kolekcji, radość jest tym większa, że tuż przed jubileuszem. Jak zgodnie przyznają, nie zabraknie ich 27 września na benefisie. Liczą, że spotkają także tych, których kiedyś podziwiali.
     - Tancerze ze starszego składu byli dla nas wzorami do naśladowania. Miło będzie spotkać mistrzów z układu do muzyki z filmu „Titanic”, wymienić się wspomnieniami, usłyszeć ich historię – dodaje Arletta.
     
     W kasie Centrum Spotkań Europejskich „Światowid” można odbierać bezpłatne wejściówki na benefis elbląskich formacji, który odbędzie się 27 września o godz. 18 w dużej sali Kina „Światowid”. Zapowiada się wieczór pełen wspomnień. Nie zabraknie materiałów zdjęciowych i filmowych z najważniejszych wydarzeń z życia tancerzy. Zostaną wyświetlone mistrzowskie pokazy, ale przede wszystkim będą ci, którzy tworzyli historię formacji w Elblągu. Dla nich organizatorzy przygotowali niespodzianki.

Sylwia Warzechowska, rzecznik CSE Światowid
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama