Niedziela 23-09-2018, imieniny Bogusława, Tekli. Pierwszy dzień jesieni
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Plaga mistrzów Plaga mistrzów

'Wygraliśmy rozumem' (komentarze pomeczowe)

Rek

Piłkarki Kram Startu pokonując szczecińską Pogoń, nie pozwoliły uciec czołówce ligowej tabeli, a dopisując kolejne dwa oczka, umocniły się na trzecim miejscu. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy rozegrały dobre spotkanie i w pełni zrehabilitowały się za wpadkę w Gdyni. - Zagrałyśmy lepiej i mocniej w obronie niż w Gdyni i to był klucz do zwycięstwa. Były przestoje, ale mecz jest wygrany i to cieszy - powiedziała Magda Balsam.

O wysokiej porażce w Gdyni, która miała miejsce kilka dni temu, nasze piłkarki musiały zapomnieć jak najszybciej, bo czekał na nie kolejny wymagający przeciwnik. Szczecinianki przyjechały do Elbląga uskrzydlone pokonaniem mistrzyń Polski i z nadzieją na dogonienie czołówki tabeli. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy zastopowały ich ambicje i pokazały, że poważnie myślą o zdobyciu medalu w tym sezonie. Chociaż początek meczu ułożył się po myśli przyjezdnych, to zawodniczki Kram Startu szybko doprowadziły do wyrównania, a potem toczyły wyrównaną walkę. W 40. minucie gospodynie odskoczyły na cztery bramki (20:16) i mogło wydawać się, że już jest po meczu. Przyjezdne zdołały jednak doprowadzić do kolejnego remisu, a ten padł w 53. minucie i mecz rozpoczął się niejako na nowo. W końcówce to nasze piłkarki zachowały więcej zimnej krwi, mądrze rozgrywały akcje i ostatecznie rzuciły trzy bramki więcej od rywalek (29:26).
     - Takie przedświąteczne zwycięstwo dało nam nieco wiosennego optymizmu - powiedział po spotkaniu Andrzej Niewrzawa. - Mieliśmy dzień mniej czasu na odpoczynek od Szczecina, bo on rozgrywał mecz w sobotę. Ważne było, żeby szybko zmazać negatywną energię, żeby wyrzucić negatywne emocje, zatriumfować. Bardzo się ciesze i gratuluje zawodniczkom, że mimo zmęczenia poradziły sobie, zachowały chłodną głowę. Wygraliśmy dziś rozumiem - podsumował trener Kram Startu.
     Piłkarki naszej drużyny podkreślały, że zależało im na rehabilitacji za porażkę w Gdyni.
     - Dziś podjęłyśmy walkę, a tego właśnie zabrakło w ostatnim meczu. Najważniejsze jest to, że wracamy do siebie i mam nadzieję, że już nigdy więcej nie przydarzy nam się taki mecz jak w Gdyni, a wręcz przeciwnie, że będziemy grały tak jak z Pogonią, czyli walecznie, do końca, o każdy centymetr parkietu - powiedziała Paulina Muchocka.

 

- Chciałyśmy pokazać, że mecz z Vistalem był wypadkiem przy pracy. Pokazałyśmy, że każdemu może zdarzyć się wpadka. W końcu kiedyś na chwileczkę musiało z nas zejść powietrze. Z Pogonią od początku do końca grałyśmy swoją piłkę i odskoczyłyśmy rywalowi - dodała Aleksandra Stokłosa.
     - Pogoń to silny przeciwnik, zresztą teraz już nie ma słabych rywali. Ten mecz był dla nas potrójnie ważny ze względu na układ tabeli, ale też dla nas samych. Po meczu w Gdyni i naszym falstarcie, gdzie przespałyśmy pierwsze dwadzieścia minut, zależało nam żeby wrócić na dobre tory i kontrolować ten mecz od samego początku. Cieszymy się bardzo, że nam się to udało - powiedziała Ewa Andrzejewska.
     
     Kolejny mecz elblążanki rozegrają 22 kwietnia przed własną publicznością z Energą AZS Koszalin.
     
     

Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
     
     

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fretka
karma kanarek
Agama brodata
Królik minaturka