Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 20-11-2017, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Chwila oddechu Chwila oddechu

Wygrana po nerwowej końcówce (piłka ręczna)

Elbląg, Wygrana po nerwowej końcówce (piłka ręczna) Radość elblążanek po meczu ze Zgodą (Fot.AD)
Rek

Bardzo emocjonujący przebieg miało spotkanie szczypiornistek Startu ze Zgodą Ruda Śląska. Ostatecznie elblążanki wygrały 29-28 (17-17). Rywalki nie wykorzystały doskonałej szansy na wyrównanie osiem sekund przed końcem meczu. Zobacz wyniki i tabelę PGNiG Superligi. Zobacz zdjęcia.

  Pierwszą bramkę meczu zdobyła po kontrataku Małgorzata Kucińska i przyjezdne prowadziły 1-0. Start odrobił jednak straty z nawiązką i po rzucie z dystansu reprezentantki Polski Agnieszki Wolskiej prowadził w 3 min. 3-1. Ślązaczki grały dobrze w obronie, wyprowadzały szybkie kontry i po bramce „z koła” Małgorzaty Krzymińskiej doprowadziły do remisu 3-3. W 15 min. meczu czerwoną kartką za faul przed polem bramkowym została ukarana bramkarka gości Weronika Mieńko. Dalsza część pierwszej połowy była bardzo wyrównana. Zgoda prowadziła dwoma bramkami dwa razy, lecz w obu przypadkach Start wyrównywał stan rywalizacji. Tak było w 19 min. gdy elblążanki przegrywały 10-12, a do remisu doprowadziła Wolska, oraz w końcówce pierwszej odsłony, gdy przy stanie 15-17 bramki zdobyły Wolska, oraz po zespołowej akcji Hanna Sądej.
     Początek drugiej części meczu należał zdecydowanie do rudzianek, które w 36 min. po skutecznej kontrze zakończonej przez Krzymińską prowadziły 21-18. Podrażniony Start ruszył do odrabiania strat i w bardzo krótkim czasie doprowadził do remisu 21-21. Między 45 a 55 minutą meczu kibice zobaczyli najlepszy w wykonaniu elblążanek moment meczu. Nasza drużyna dobrze broniła, była też skuteczna w ataku i w 54 min. po rzucie Pauliny Wasak prowadziła czterema bramkami 29-25. Elbląscy kibice zdążyli już przywyknąć do horrorów w końcówkach spotkań Startu. Nie inaczej było w spotkaniu ze Zgodą. Przyjezdne rzucały celnie i po trafieniu z dystansu Kucińskiej doprowadziły do stanu 29-28. Do końca meczu pozostała minuta, a elblążanki były w posiadaniu piłki. Jak się okazało był to jeszcze nie koniec emocji, gdyż po skutecznym przechwycie w sytuacji „sam na sam” z Agnieszką Kordunowską znalazła się Mirella Kaczyńska. Na szczęście dla elblążanek rzut skrzydłowej Zgody trafił w słupek i punkty pozostały w Elblągu.
     Spotkanie było bardzo zacięte. Start zafundował sobie nerwową końcówkę na własne życzenie. Jest to kolejny mecz w którym nasza drużyna wysoko prowadzi i nie potrafi spokojnie rozgrywać akcji. Podobnie było tydzień temu w Lubinie, kiedy elblążanki straciły w ostatniej sekundzie wyrównującą bramkę. W pojedynku ze Zgodą szczęście było przy naszym zespole i to Start wygrał kolejny mecz. W czasie całego spotkania raziła nieporadność sędziów, którzy podjęli wiele kontrowersyjnych decyzji.
     Powiedzieli po meczu:
     Dariusz Olszewski (trener Zgody)- Sędziowanie można określić tylko jednym słowem- skandal. Moja drużyna nie przegrała tego meczu, a Start sam tego meczu nie wygrał. Nie cieszy mnie wcale dobra gra mojej drużyny w tym spotkaniu, bo ktoś zabrał nam punkty.
     Andrzej Drużkowski (trener Startu)- Był to bardzo trudny mecz. Zgoda postawiła wysoko poprzeczkę, grały dobrze, ale jestem przekonany, że byliśmy zespołem lepszym. W Lubinie też powinniśmy wygrać, bo straciliśmy moim zdaniem bramkę po czasie. Za tydzień czeka nas trudny wyjazdowy mecz w Tczewie.
     Agnieszka Kordunowska (Start)- Od samego początku mecz był bardzo nerwowy i nie przebiegał tak jak byśmy tego chciały. Miałyśmy dobry moment gry w drugiej połowie. Ślązaczki zagrały naprawdę dobry mecz. Za tydzień gramy z ostatnim zespołem w tabeli, ale musimy zagrać maksymalnie skoncentrowane.
     
     Start: Kordunowska, Kędzierska, Frąckiewicz, Szott 1, Pełka-Fedak 1, Sądej 3, Dolegało 4, Wolska, 7, Domnik, Strzałkowska 4, Szymańska 6, Aleksandrowicz, Grudka, Wasak 3
     Zgoda: Łakomska, Mieńko, Muszioł, Kaczyńska 1, Gleń 3, Tarnowska, Sikorska 1, Cebula 4, Lipko 2, Krzymińska 5, Kucińska 6, Paszowska 4, Weselak 2, Świderska.

ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Moim zdanie trener Zgody ma dużo racji z twierdzeniem, że sędziowie byli bardzo słabi /chociaż nie stronniczy ale raczej słabi z natury/. Najbardziej sprawiedliwym było by aby ten mecz zakończył się remisem. Po ostatnim rzucie Zgody ze skrzydła powinien być rzut karny /siedziałem blisko tej sytuacji/. Szkoda tylko że obaj trenerzy oprócz doszukiwania się przyczyn swojej porażki nie dostrzegają fatalnej gry swojej drużyny /głównie dotyczy to Startu/. Ilość błędów zarówno w ataku i obronie była powalająca. Wszystko to co na boisku pokazywała Pełka to była lekcja poglądowa jak nie powiano się grać. Gdyby trener potrafił to analizować nie wpuszczał by jej na boisko w tym meczu. Wówczas może jakimś cudem udało by się wygrać bez pomocy sił nadprzyrodzonych. A tak jest wygrana i duży niesmak.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AD(2010-11-14)
  • Wygrały ? Wygrały ! I to jest najważniejsze. Aby tak dalej dziewczyny !!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Malkontent(2010-11-14)
  • .. ."za tydzień czeka nas trudny mecz w tczewie" Ręce opadają. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    trzymajcie mnie(2010-11-14)
  • Racje ma Pan z pierwszego postu, że sędziowanie nie stało na wysokim poziomie, a gra "naszych" zawodniczek wołała o pomstę do nieba. No cóż wygrały, a jak to się mówi zwycięzców się nie sądzi, tylko co będzie dalej jeżeli taka gra na swoim terenie :(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-11-14)
  • Olszewski bajek nie opowiadaj, łysy z kolegą sędziowali w obie strony, a za to pajacowanie przy ławce, już w pierwszej połowie powinna byc kartka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    trzymajcie mnie(2010-11-14)
  • Siedząc na trybunach nie widzimy zbyt wiele, a jeszcze mniej niektórzy z nas rozumieją. Przepisów nie znamy. Czerwona dla bramkarki Zgody była słuszną karą, lecz niezrozumiałą nawet dla trenera. Przykłady można mnożyć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jamess(2010-11-14)
  • a moim zdaniem to już dawno temu pani Pełka powinna nie grać w pierwszej 14nastce Startu ponieważ więcej robi strat i bałaganu w grze niż pożytku Sorry pani MOniko ale taka prawda Wygrywajcie i emocji kibicom dostarczajcie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-11-14)
  • Jamees. .. inna była intencja zmiany przepisu o dyskwalifikacji bramkarza przy wyjściu z pola 6m podczas kontry. W tym przypadku fatalna decyzja sędziów. Aby Ci to uzmysłowić zadam pytanie. Czy bramkarz może opuścić pole bramkowe i sfaulować zawodnika ataku? Może. Zmiana przepisu dotyczyła sytuacji kiedy przy szybkiej kontrze, podczas próby złapania piłki dochodzi do zderzenia bramkarza i zawodnika ataku. Tutaj zawodniczka po złapaniu piłki obróciła się i podczas próby ominięcia bramkarki została lekko klinczowana. Jedyna decyzja to "U". Maximum 2min.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ktośś(2010-11-14)
  • To zdjęcie mówi więcej niż powyższe posty. Udało się, a przecież o to chodzi. Ale uważam że, gra Startu nie jest najwyższych lotów. A miało być inaczej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-11-15)
  • Start z meczu na mecz pnie się wyżej, zawodniczki zgrywają się ze sobą, A ich dyspozycja w ostatnim meczu nie oddaje w pełni pracy którą wykonują na treningach. Sport to dziedzina ciężka a wyniki nie przychodzą od tak!!! Nie wiem czy nie chcecie tego zauważyć ale Elbląska piłka ręczna powolutku idzie w góre brakuje tylko jednego. .. KIBICÓW, którzy w dobrych i złych chwilach powinni wspierać klub, zawodniczki, trenera. Mniej krytyki i więcej wsparcia dla naszych dziewcząt a wyniki napewno będą już nie długo. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Prawdziwy Fan(2010-11-16)
  • Oby tak było i trzymam za słowo!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-11-16)
Reklama