Niedziela 19-08-2018, imieniny Jana, Bolesława
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Wykartkowani i rozbici (piłka nożna)

Trzecioligowa Olimpia Elbląg przegrała drugi mecz w sezonie. W szóstej kolejce elblążanie ulegli w Piotrkowie miejscowej Concordii 1:3 (0:0). Honorową bramkę dla żółto-biało-niebieskich zdobył Piotr Ruszkul w 87. minucie. Olimpia kończyła mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Wiesława Korzeba, wcześniej sędzia ukarał żółtymi kartonikami siedmiu piłkarzy z Elbląga.

Mnóstwo kartek
     Porażka na pewno martwi, ale jest ona wkalkulowana we współzawodnictwo sportowe, po prostu nie zawsze można wygrywać. Martwić na pewno może postawa arbitrów prowadzących zawody na stadionie w Piotrkowie. Trener Olimpii Andrzej Bianga nigdy po meczach nie komentuje postawy sędziów, ale w środę zrobił wyjątek.
     - Jak sięgam pamięcią, nie widziałem tak słabego sędziowania. Szkoda tylko, że arbiter obdarzał hojnie kartkami praktycznie jedną stroną, a na brutalne zagrania gospodarzy pozostawał nieczuły. Nie wiem, czy w najbliższym meczu z Unią Skierniewice będę miał do dyspozycji Marka Widzickiego, Rafała Lepkę, Piotra Trafarskiego i Łukasz Wróblewskiego, którzy zostali bardzo mocno poturbowani. Otrzymaliśmy aż siedem żółtych i jedną czerwoną kartkę. Kto zna zespół Olimpii, ten wie, że nie gramy jakoś specjalnie ostro. Natomiast Concordia nie oszczędzała nas i uchodziło im to na sucho. Naprawdę, nie przypominam sobie takiego meczu i nie jestem w swojej ocenie odosobniony, myślę że podobne odczucia mają zawodnicy, cały sztab i kibice oglądający spotkanie - zakończył Bianga.
     Do powyższego obrazu meczu należy dodać fakt, że dwie ostatnie bramki dla gospodarzy (na 2:0 i 3:1) padły z kilkumetrowych spalonych. Tyle o pozaboiskowych aspektach.
     
     O grze
     Sam mecz nieco lepiej rozpoczęli gospodarze i to oni byli bliżsi zdobycia bramki początkowej fazie spotkania. Po upływie mniej więcej kwadransa gry do głosu zaczęła dochodzić Olimpia i w 21. min. stworzyła sobie najdogodniejszą sytuację do zdobycia bramki. W polu karnym Concordii szarżował Marek Widzicki, który mimo tego, że był faulowany, zdołał oddać strzał, a piłka wylądowała na słupku bramki Pawła Wiśniewskiego. Sędzia grę puścił, nie dopatrując się przewinienia obrońcy gospodarzy. W dalszych minutach pierwszej części meczu gra toczyła się głównie w środku pola, a obie drużyny nie miały pomysłu na sforsowanie obrony rywala. Raz udało się miejscowym, ale z bliskiej odległości Wojciech Figurski przestrzelił kilka nad poprzeczką bramki Hyza. Pierwsza część meczu zakończyła się więc sprawiedliwym bezbramkowym remisem, który nie krzywdził żadnej z drużyn.
     Po zmianie stron znów początek należał do miejscowych, tyle że tym razem przewagę udało się im udokumentować strzeleniem bramki. W 56. min. wynik spotkania otworzył Ireneusz Komar i Olimpia przegrywała 0:1. Kilka minut później Komar stanął przed szansą podwyższenia wyniku, ale z rzutu karnego podyktowanego za faul Artura Chrzonowskiego trafił piłką w poprzeczkę. Piłkarze z Elbląga starali się zniwelować jednobramkową przewagę gospodarzy, ale przy tej okazji nadziewali się na kontry Concordii. Po jednej z nich będący na przynajmniej pięciometrowym spalonym Witold Sowała po raz drugi pokonał bramkarza Olimpii i zrobiło się 2:0. Szybka riposta olimpijczyków przyniosła bramkę kontaktową, którą w 87. min. zdobył Piotr Ruszkul - to trzecie trafienie tego zawodnika w obecnym sezonie. Niestety, gospodarzom po raz kolejny w tym meczu dopisała niedyspozycja arbitra i w dwie minuty później ponownie z pozycji spalonej zdobyli trzeciego gola. Wynik meczu na 3:1 ustalił Arkadiusz Gondzia.
     
     Przepowiednia się spełnia?
     Po wyjazdowym meczu Olimpii z Nadnarwianką Pułtusk szkoleniowiec pułtuszczan zapytany o postawę arbitrów prowadzących te zawody stwierdził: - Sędzia gwizdał poprawnie, to co widział, to gwizdał. Życzyłbym sobie, by mi na wyjeździe tak gwizdali jak dziś, bo to, co gwizdali na Concordii, to pożal się Boże. Tam nikt nie wygra, a jak wygra, to chyba stać się będzie musiał cud.
     Najwyraźniej podczas meczu Concordii z Olimpią ten cud się nie wydarzył, o czym boleśnie przekonali się elblążanie.
     
     Nie zabrakło niespodzianek
     Szósta kolejka III ligi obfitowała w kilka niespodziewanych rezultatów. Pierwszej porażki w sezonie, w dodatku na własnym boisku, doznał KS Paradyż. To jednocześnie pierwsza strata punktów paradyżan, którzy do tej pory wyłącznie wygrywali, nie notując remisów. Dość niespodziewanej porażki w Skierniewicach z Unią doznał nie kryjący drugoligowych ambicji Znicz Pruszków. Jest to druga porażka Znicza, który wcześniej także uległ Pelikanowi Łowicz. Łowiczanie, jak widać, wyrastają na pogromców faworytów ligi. Do niespodzianek trzeba zaliczyć także wyjazdowe dość gładkie zwycięstwo Drwęcy Nowe Miasto w Suwałkach z Wigrami. Jednego gola dla nowomieszczan zdobył pozyskany z Olimpii elblążanin Łukasz Nadolny.
     
     Concordia Piotrków Trybunalski - Olimpia Elbląg 3:1 (0:0)
     1:0 - Komar (56.), 2:0 - Sowała (86.), 2:1 - Ruszkul (87.), 3:1 - Gondzia (89.)
     Concordia: Paweł Wiśniewski - Stańczyk, Stolarski (Szulc 46.), Lusek, Maciej Wiśniewski, Komar, Raczyński (Jagodziński 85.), Górski (Gondzia 46.), Sowała, Czaplarski, Figurski (Dworzyński 83.).
     Olimpia: Hyz - Mazurkiewicz, Chrzonowski, Kitowski, Anuszek (Miller 71.), Lepka (Wróblewski 46.), Czuk (Korzeb 84.), Widzicki, Ciesielski, Ruszkul, Trafarski (Sierechan 81.).
     
     Komplet wyników 6. kolejki III ligi: Concordia Piotrków Trybunalski - Olimpia Elbląg 3:1, Unia Skierniewice - Znicz Pruszków 1:0, Nadnarwianka Pułtusk - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 0:0, Warmia Grajewo - Radomiak Radom 1:2, MG MZKS Kozienice - Mazowsze Grójec 0:1, Stal Głowno - Ruch Wysokie Mazowieckie 2:0, KS Paradyż - Pelikan Łowicz 1:3, Wigry Suwałki - Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 1:3.
     
     Zobacz tabele
     

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety z pejzażami
Fototapety z końmi
Fototapeta lateksowa 150x260 cm - Zebra
Fototapety do łazienki