Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Zabawa rozpoczęta (halówka I)

Swoje rozgrywki zainaugurowały zespoły Elbląskiej Ligi Halowej. Jak na razie na parkiet wybiegły tylko zespoły I ligi, natomiast rozgrywki II ligi rozpoczną się w najbliższą niedzielę.

W pierwszej kolejce dobrą formę strzelecką pokazały zespoły: Elwo, Alstom i Asenhajmer. Swoje mecze zgodnie przegrali beniaminkowie czyli EZE SA i Specjal. Na inaugurację ligi padło łącznie 47 bramek, a sędziowie pokazali 25 żółtych i 1 czerwoną kartkę.
     
     Elwo - EPEC 6:1 (6:1)
     0:1 - Mazurowski (2.), 1:1 - Wielgat (5.), 2:1 - Sieńczak (7.), 3:1 - Jernat (9.), 4:1 - Grędziński (10.), 5:1 - Grędziński (10.), 6:1 - Wielgat (14.)
     Losy tego pojedynku rozstrzygnęły się już w pierwszej połowie, w której kibice oglądali aż siedem bramek. Początek spotkania nie wskazywał jednak na tak zdecydowane zwycięstwo Elwo. Już w 2 min. po bramce Przemysława Mazurowskiego EPEC niespodziewanie prowadził 1:0. Drugi zespół ubiegłego sezonu szybko wziął się jednak za odrabianie strat. W 5. min. po golu Marcina Wielgata mieliśmy remis 1:1, a zalewie pięć minut później Elwo prowadziło już 5:1. W tym czasie do bramki EPEC trafiali: Sieńczak, Jernat i dwukrotnie Grędziński. Wynik meczu na 6:1 ustalił tuż przed końcem pierwszej połowy Wielgat. Po zmianie stron Elwo zadowolone z wysokiego prowadzenia nie forsowało tempa, rywalom także nie udało zdobyć się bramki i pojedynek zakończył się pewną wygraną Elwo.
     
     Przeciwlotnik - Asenhajmer 1:5 (0:2)
     0:1 - Szałachowski (14.), 0:2 - Gołębiewski (14.), 0:3 - Szałachowski (25.), 0:4 - Kaczmarczyk (26.), 0:5 - Gołębiewski (28.), 1:5 - Kowalski (29.)
     Oba zespoły zajęły w ubiegłym sezonie miejsca w górnej części tabeli i mało kto spodziewał się, że będzie to tak jednostronne widowisko. Wyrównana walka toczyła się jedynie przez pierwszą połowę. Na minutę przed końcem tej odsłony mieliśmy wprawdzie bezbramkowy remis, ale to co pokazał Asenhajmer w ostatnich sekundach pierwszej połowy, zupełnie zaskoczyło rywali. Szybkie dwa ataki sprawiły, że na listę strzelców wpisali się Szymon Szałachowski oraz Krzysztof Gołębiewski i po pierwszym kwadransie Asenhajmer prowadził 2:0. Po zmianie stron znów wyrównana walka toczyła się jedynie przez pierwsze dziesięć minut. Wystarczyły jedynie trzy minuty, by na tablicy zmienił się wynik na 5:0 dla Asenhajmera. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziów Przeciwlotnik zdobył bramkę honorową, której autorem był Arkadiusz Kowalski.
     
     EZE S.A. - Służby Miejskie 1:3 (0:1)
     0:1 - M. Miller (15.), 0:2 - Pasek (21- sam.), 0:3 - P. Miller (28.), 1:3 - S. Sienkiewicz (30.)
     Beniaminek I ligi, zespół EZE, mimo że stoczył wyrównaną walkę ze Służbami Miejskimi, ostatecznie schodził z parkietu pokonany. W pierwszej bardzo zaciętej połowie żadnej z drużyn nie udawało się umieścić piłki w siatce. I kiedy wydawało się, że pierwsza odsłona zakończy się bezbramkowym remisem bramkarz EZE pokonał Mariusz Miller. Sześć minut po wznowieniu gry padła bramka samobójcza i Służby prowadziły już 2:0. W końcówce spotkania kibice oglądali jeszcze dwie bramki. Najpierw na 3:0 dla Służb Miejskich podwyższył Paweł Miller, a w ostatnich sekundach pojedynku honorową bramkę dla EZE zdobył Sławomir Sienkiewicz.
     
     EC - Alstom 1:6 (0:1)
     0:1 - Bojanowski (15.), 0:2 - Kuczyński (18.), 0:3 - Wojtaś (19.), 0:4 - Bojanowski (24.), 0:5 - Januszewski (25.), 1:5 - Młotowski (26.), 1:6 - Szczygłowski (28.)
     Prawdziwy popis umiejętności strzeleckich pokazali piłkarze Alstomu w meczu z EC. Pierwsza połowa nie zapowiadała jednak tak wysokiej wygranej Alstomu. Oba zespoły toczyły wyrównaną walkę i dopiero na kilkanaście sekund przed przerwą bramkę dla Alstomu zdobył Robert Bojanowski. W drugiej odsłonie EC zmuszone do odrabiania strat nieco się odkryło, co skrzętnie wykorzystali rywale. W ciągu siedmiu minut zdołali wbić rywalom cztery bramki, przez co w 25 min Alstom prowadził już 5:0. Wprawdzie chwilę później Maciej Młotowski zdobył honorową bramkę dla EC, ale ostatnie słowo należało w tym pojedynku do Alstomu, a dokładnie do Sebastiana Szczygłowskiego, który ustalił wynik meczu na 6:1.
     
     Specjal - REM 0:2 (0:0)
     0:1 - Konieczki (28.), 0:2 - Konieczki (30.)
     Piłkarze beniaminka I ligi zespołu Specjal walczyli jak równy z równym, momentami mieli nawet sporą przewagę nad rywalem, a mimo tego nie zdołali zdobyć choćby jednego punktu. Wystarczyły zalewie dwie minuty, w których REM zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoja stronę. Pierwsza połowa, mimo że nie padła ani jedna bramka, mogła się podobać. Oba zespoły miały po kilka dogodnych sytuacji, ale czyste konto zachowywali obaj bramkarze. Podobna sytuacja miała miejsce praktycznie przez całą drugą połowę. I kiedy na dwie minuty przed końcem wydawało się, że Specjal zdoła wreszcie strzelić bramkę osłabionemu REM, stało się zupełnie inaczej. Dwie szybkie akcje REM zakończyły się bramkami, a w obu przypadkach na listę strzelców wpisał się Marcin Konieczki.
     
     Victoria - DRE 3:2 (1:1)
     1:0 - Nadolny (3.), 1:1 - Rogowski (9.), 2:1 - Kołpak (20.), 2:2 - Kurniłowicz (25.), 3:2 - Nadolny (27.).
     Losy tego jakże wyrównanego pojedynku ważyły się praktycznie do ostatniej minuty. Victoria niemal rzutem na taśmę zapewniła sobie wygraną i komplet punktów. Wszystko rozpoczęło się w 3 min., kiedy to do bramki DRE trafił Łukasz Nadolny. Sześć minut później padło wyrównanie po celnym trafieniu Arkadiusza Rogowskiego i takim też wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. Po zmianie stron znów na prowadzenie wyszła Victoria - tym razem po golu Rafała Kołpaka, ale pięć minut później notowaliśmy drugi remis w tym pojedynku, do którego doprowadził Roman Kurniłowicz. Szalę zwycięstwa na stronę Victorii przechylił na trzy minuty przed końcem piłkarz IV-ligowej Olimpii Nadolny.
     
     Concordia/Fachman - Stokrotki 4:1 (2:1)
     0:1 - Kłosowski (5.), 1:1 - Szymański (11.), 2:1 - Wiercioch (13.), 3:1 - Chuderski (18.), 4:1 - Heida (22.)
     Po tym co zobaczyliśmy w tym pojedynku, bez wątpienia zespół Concordii można zaliczać do faworytów tegorocznej ligi halowej. Jedynie początek meczu zespół ten miał niezbyt udany. Już w 5 min po golu Daniela Kłosowskiego Stokrotki objęły prowadzenie 1:0. W kolejnych minutach na parkiecie dominowała już Concordia. Jeszcze przed przerwą najpierw do remisu doprowadził Robert Szymański, a chwilę później na 2:1 podwyższył Tomasz Wiercioch. W drugiej odsłonie więcej z gry miała Concordia, która swoją przewagę udokumentowała jeszcze dwoma bramkami. Najpierw na 3:1 podwyższył Wojciech Chuderski, a wynik spotkania ustalił Sławomir Heida.
     
     14.BUZL - Cleaner 7:4 (2:4)
     1:0 - Zieliński (2.), 1:1 - Niesiobędzki (3.), 1:2 - Szechlicki (4.), 2:2 - Zieliński (8.), 2:3 - Woliński (11.), 2:4 - Woliński (13.), 3:4 - Zieliński (15.), 4:4 - Szopiński (17.), 5:4 - Gryka (25.), 6:4 - Zieliński (25.), 7:4 - Gryka (29.)
     Był to jeden za bardziej wyrównanych pojedynków podczas pierwszej kolejki. Raz jeden, raz drugi zespół wychodził na prowadzenie, a o końcowym wyniku i wygranej 14.BUZL zadecydowała lepsza skuteczność w drugiej połowie. Mecz rozpoczął się od trafienia głową Pawła Zielińskiego i prowadzenia 14.BUZL 1:0. Wystarczyły jednak dwie kolejne minuty, by Cleaner po golach Michała Niesiobędzkieo i Macieja Szechlickiego prowadził już 2:1. Wprawdzie znów na listę strzelców wpisał się Zieliński i 14.BUZL doprowadził do remisu, ale końcówka pierwszej połowy należała do przeciwników. Dwie bramki Pawła Wolińskiego sprawiły, że na przerwę Cleaner schodził z zapasem dwóch bramek (4:2). W drugiej połowie mimo, że nadal toczyła się wyrównana gra to bramki zdobywali jedynie piłkarze 14.BUZL. W 17 min. po golach Zielińskiego i Szopińskiego mieliśmy kolejny remis tym razem 4:4. W ostatnich pięciu minutach bramkarza Cleanera dwukrotnie pokonał Paweł Gryka, raz Paweł Zieliński, dla którego było to już czwarte trafienie w tym meczu i pojedynek zakończył się pewną wygraną 14.BUZL aż 7:4.
     
     Zestaw par 2. kolejki (5 grudnia - niedziela): 14.BUZL - Victoria (godz. 15.00), Cleaner - Concordia/Fachman (15.35), Stokrotki - Specjal (16.10), REM - EC (16.45), Alstom - EZE S.A. (17.20), Służby Miejskie - Przeciwlotnik (17.55), Asenhajmer - Elwo (18.30), EPEC - DRE (19.05).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • No to się zaczęło ! EZE i Specjale zapłacili frycowe porażkami. Myśleli, że naszpikowani gwiazdami będą tłuc wszystkich a tu popatrzcie niespodzianka i klaps na przywitanie w I lidze. Troszeczkę pokory przyda się im. Ogólnie poziom jest dobry jako faworyta tegorocznej edycjo widzę 1. ELWO 2.REM 3.? Ciekawe jak inni sądzą? Pozdrawiam wszystkich grajków I ELH.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ELF(2004-11-29)
  • Widać chłopaki z obecnego Alstom a dawnego Ec dość poważnie podeszli do sprawy i pikazali np. takiemu Sławkowi gdzie jest jego miejsce w szeregu! Z obserwacji wynika że Tomek Sznaza sam meczów nie wygra piszę sam bo nie widziałem godnego kompana który choćby w 50% rozumiał o co w tej piłce halowej chodz. Panie Andrzeju szkoda mi pana bo miał pan narpawdę dobrych grajków którzy wczoraj pokazali z kim tak naprawdę powinien pan zaczynać rozmowy!Ale to już przeszłość! Życzę powodzenia!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Dawny gracz EC(2004-11-29)
  • a co sądzicie o graniu meczów ..ta piłka do futsalu....powedzcie dodatkowo pare słów na ten temat w swoich wypowiedziach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    okan(2004-11-29)
  • ELF elwo to może na pudle stanie ale z remem to przesadziłeś ze specjalem mieli dużo szczęścia ale będom lizać dół tabeli
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    XXL(2004-11-29)
  • będom?????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ciekawski(2004-11-29)
  • Słowa uznania dla Szefcia Stronki za błyskawiczną relację ze spotkań pierwszej kolejki, która skończyła się po 20.00. Może zmienić nazwę strony np. na Elbląski Expres Sportowy. Pozdrowienia dla Szefcia Stronki, Brzuchaczy, oraz wszystkich uczestników I Ligi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Osama(2004-11-29)
  • Piłka to wielka kicha. Może jak sie przyzwyczaimy będzie lepiej. Tylko po co uszczęśliwiać wszystkich na siłę. O tym jaką piłką będziemy grać powinni zadecydować zawodnicy. Słyszałem, że nie wszyscy chcieli nią grać ale organizatorzy się uparli. Trudno jakoś sobie poradzimy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    van Basten(2004-11-29)
  • Panie Andrzeju "Dawny Gracz EC" ma rację jak Pan mógł pozwolić odejść 5 podstawowym zawodnikom. Bo jak by nie oceniać ich umiejętności to chyba widać gołym okiem, że to oni decydowali o obliczu drużyny EC w ostatnich sezonach. Widział Pan oni jeszcze Leszka ściągneli to jest już 6 z Pana byłej ekipy. Mimo wszystko powodzenia EC!!! Bym zapomniał: SŁAWEK TRZYMAJ SIĘ!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bati gol(2004-11-29)
  • Elf-Elwo od czasów gry w I lidze jest faworytem, a jak kończy było widać, że kolesie sie obrazili ,że nie grali i odeszli i p.Gruby musiał grać jednym na ławie i ściągać wojska zaciężne z Ewingów,a historia lubi sie powtarzać ,oceny najlepiej pisać po kilku kolejkach a nie po I graniu,pozdrawiam giercaków I,II ELH.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Hugo Ibbarra(2004-11-29)
  • Hehe..Szopa gratuluję debiutu w I lidze ;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    opacz(2004-11-29)
  • Tak tak ELWO może ma paru młodych alkochoplików w składzie bo jak ich ostatnio obserwowałem to piją już kilka dni.QAle jak się gra też wiedzą. Może i się będą kłócili ale to lepiej dla innych drużynek bo im będzie łatwiej. A co do piłki to potrzeba troszeczkę treningów. Jest niezła tylko trzeba się nauczyć grać nią. No i ALSTOM z EC pokazali tym młodzieńcom gdzie ich miejsce. Szkoda mi tylko Tomka bo się chłopak marnuje w tej drużynce. Powinien jak najszybciej się wytransferować gdzieś indziej. Może do Clinera tam miałby z kim pykać. No i ten słaby cezariusz co strzela z każdej pozycji zamiast podawać kolegom.Straszny sęp. A sławek to pewnie miał siłę jak zawsze i mógłby grać całe 30 min bez zmiany.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Wizard(2004-11-29)
  • We wszystkich poważnych rozgrywkach halowych jest używana taka właśnie piłka, wiec dobrze się stało, że i u nas w końcu udało się ja wprowadzić. Zauważcie, że piłka doskonale leży przy nodze , znacznie łatwiej jest ją opanować w przeciwieństwie do tego zielonego balona , którym graliśmy do tej pory. Dal kogoś dobrze wyszkolonego technicznie myśle , że jest znakomita, bowiem znacznie lepiej się nią drybluje, nie odskakuje itd. Na pewno dla kogos kto gra nią pierwszy raz , jest troche dziwna , ale można do niej sie przyzwyczaic . Gra jest szybsza i bedzie wpadało więcej bramek, mniej przypadkowości w grze , piłka idealnie pasuje do gry z klepy. A poza tym kto dobrze gra temu piłka nie przeszkadza....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    alex(2004-11-29)
Reklama