Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jesienne spacery. Jesienne spacery.

Zabrakło jednej bramki (piłka nożna)

Elbląg, Zabrakło jednej bramki (piłka nożna) (fot. PS)

Juniorzy elbląskiej Olimpii pomimo zwycięstwa 4:3 nad Amicą Wronki nie awansowali do kolejnej rundy Mistrzostw Polski. W pierwszym meczu we Wronkach Amica wygrała 2:1 i to lepszy bilans bramek zdobytych na wyjeździe dał jej awans.

Zespół juniorski z Wronek broni zdobytego przed rokiem mistrzostwa Polski, dlatego był zdecydowanym faworytem dwumeczu. Elblążanie nie zamierzali jednak tanio sprzedać skóry i już w pierwszym spotkaniu we Wronkach pokazali, że poważnie myślą o awansie do kolejnej rundy mistrzostw. Po wyrównanym pojedynku i golu Mateusza Bogdanowicza Olimpia minimalnie przegrała 1:2 i przed środowym meczem w Elblągu miała realne szanse na awans.
     
     Pyrrusowe zwycięstwo
     Od początku spotkania zarysowała się lekka przewaga gospodarzy, jednak to goście pierwsi zdobyli bramkę. W 15. minucie na listę strzelców wpisał się Dawid Łoziński, który również w pierwszym meczu znalazł sposób na golkipera Olimpii Konrada Wilczyńskiego. Olimpijczycy zrewanżowali się bardzo szybko i już 5 minut później do remisu doprowadził Arkadiusz Hull. Tuż przed przerwą za sprawą Karola Stysia Olimpia wyszła na prowadzenie.
     Po zmianie stron kibice nadal obserwowali szybki, wyrównany pojedynek, w którym to Olimpia była stroną przeważającą, stwarzającą więcej klarownych okazji pod bramką gości z Wronek. W 51. minucie miała miejsce najbardziej kontrowersyjna sytuacja w meczu. Po strzale jednego z elbląskich napastników piłka zmierzała do siatki, a bramkarz wronieckiej drużyny wybił ją ręką w pole, wydaje się jednak, że uczynił to już w momencie, gdy całym obwodem minęła w powietrzu linię bramkową. Źle ustawiony asystent sędziego głównego nie zdecydował się wskazać na środek boiska i główny arbiter Jarosław Żyro nakazał kontynuowanie gry. To wywołało zrozumiałe zamieszanie na trybunach i, niestety, odbiło się negatywnie na grze młodych elblążan. Po tej feralnej decyzji sędziego w poczynania olimpijczyków wkradł się chaos i w ciągu 120 sekund dali sobie wbić dwa gole, które w efekcie zminimalizowały do zera szanse na awans. Grający jednak z ogromnym zaangażowaniem, ambitnie do końca elblążanie zdobyli jeszcze dwie bramki. Najładniejszy gol spotkania padł w 65. minucie. Świetny rajd zakończony dokładnym dośrodkowaniem w pole karne wykonał Karol Styś, tam do piłki w pełnym biegu dopadł Kamil Kopycki i mocnym uderzeniem z woleja pokonał bramkarza gości. Rozgrywający bardzo dobry mecz Styś po raz drugi wpisał się na listę strzelców w 82. minucie, pewnie wykonując rzut karny podyktowany za zagranie ręką w polu karnym obrońcy Amiki. Do samego końca olimpijczycy walczyli o zdobycie bramki, która dałaby awans, ale zabrakło precyzji i piłkarskiego szczęścia, co spowodowało, że z awansu cieszyli się goście.
     
     Zasłużyli na pochwałę
     Po dwumeczu pozostał spory niedosyt, bo Olimpia była bardzo bliska wyeliminowania jednego z faworytów do mistrzostwa, będąc w przekroju obu spotkań równorzędnym rywalem dla wronieckiego klubu. Mimo odpadnięcia z mistrzostw należą się młodym olimpijczykom słowa pochwały. Jest nadzieja, że już w niedalekiej przyszłości o pozycji i sile elbląskiej piłki będą decydowali niektórzy aktorzy środowego pojedynku przy Agrikola.
     
     Olimpia Elbląg - Amica Wronki 4:3 (2:1)
     0:1 - Łoziński (15.), 1:1 - Hull (20.), 2:1 - Styś (43.), 2:2 - Kostek (54.), 2:3 - Wrzeszcz (56.), 3:3 - Kopycki (65.), 4:3 - Styś (82. k.)
     Olimpia: Wilczyński - Brzezicki (61. Pietrzkiewicz), Laskowski, Czerniewski (85. Niedźwiedzki), Prześniak (56. Kowalski), Kopycki (90. Kwaśnik), Kuczkowski (72. Sambor), Bogdanowicz, Styś, Tomczyk (56. Zienkiewicz), Hull
     Amica: Matysiak (72. Reszka) - Hojka, Wicberger (46. Latuszek), Pater (67. Ankudowicz), Myszkowski, Kostek, Łoziński, Wicher (88. Siuda), Kardela, Górski, Szczepański (53. Wrzeszcz)
     Sędziował: Żyro (Bydgoszcz)
     Widzów: 500.
     

 


     
     Pozostałe wyniki ćwierćfinałów MP juniorów
     Cracovia Kraków - Korona Kielce 3:2
     Korona Kielce - Cracovia Kraków 2:0
     Awans: Korona Kielce
     
     Zawisza Bydgoszcz - Zagłębie Lubin 2:0
     Zagłębie Lubin - Zawisza Bydgoszcz 1:1
     Awans: Zawisza Bydgoszcz
     
     Ceramika Opoczno - Stal Mielec 1:0
     Stal Mielec - Ceramika Opoczno 2:1
     Awans: Ceramika Opoczno
     
     Arka Gdynia - Rodło Opole 2:1
     Rodło Opole - Arka Gdynia 1:1
     Awans: Arka Gdynia
     
     Gwarek Zabrze - Pogoń Szczecin 2:2
     Pogoń Szczecin - Gwarek Zabrze 2:1
     Awans: Pogoń Szczecin
     
     Lechia Zielona Góra - Górnik Łęczna 4:1
     Górnik Łęczna - Lechia Zielona Góra 2:4
     Awans: Lechia Zielona Góra
     
     Polonia Warszawa - Jagiellonia Białystok 2:1
     Jagiellonia Białystok - Polonia Warszawa 1:3
     Awans: Polonia Warszawa
     
     Pary półfinałowe MP juniorów
     Arka Gdynia - Pogoń Szczecin
     Zawisza Bydgoszcz - Ceramika Opoczno
     Polonia Warszawa - Amica Wronki
     Lechia Zielona Góra - Korona Kielce.

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama