Sobota 20-10-2018, imieniny Jana, Ireny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Cichutko na szlaku. Słychać tylko plusk spadających liści. Cichutko na szlaku. Słychać tylko plusk spadających liści.

Zabrakło motywacji (piłka nożna)

Polonia Bart-Ex Pasłęk po zaciętym meczu zremisowała na wyjeździe z Jeziorakiem Iława 1:1. Gorzej natomiast spisali się piłkarze Błękitnych Orneta, którzy przed własną publicznością przegrali z ostatnią w tabeli Olimpią Olsztynek 1:2.

Jeziorak Iława - Polonia Bart-Ex Pasłęk 1:1 (0:0)
     1:0 - Figurski (53.), 1:1 - Sierechan (90.)
     
     Cenny punkt wywalczyli piłkarze Polonia Pasłęk w meczu z aspirującym do awansu do III ligi Jeziorakiem Iława. Mimo że przez większą część meczu przewaga należała do gospodarzy, to w końcówce punkt dla pasłęczan uratował Marcin Sierechan.
     Zespół Jezioraka, który poważnie myśli o awansie do III ligi tym razem nie potrafił poradzić sobie z pasłęcką Polonią. Mimo że iławianie byli zespołem lepszym to nie ustrzegli się błędu, który kosztował ich stratę pozycji lidera. W pierwszej części gry na murawie dominowali gospodarze, którzy jednak nie potrafili wykorzystać świetnych sytuacji. Natomiast Polonia bardziej skupiała się na obronie własnej bramki aniżeli na konstruowaniu akcji ofensywnych. Po pierwszej bezbramkowej połowie w drugiej wreszcie kibice doczekali się bramek. Już osiem minut po wznowieniu gry gospodarze objęli prowadzenie. Pięknym strzałem z rzutu wolnego z około 21 metrów popisał się Sławomir Przytuła, piłkę musnął jeszcze Wojciech Figurski i wpadła ona do bramki obok zupełnie bezradnego bramkarza Adama Urbanowicza. Strata bramki nie poderwała jednak do walki piłkarzy z Pasłęka. Nadal sporą przewagę posiadali gospodarze, którzy mogli jeszcze zdobyć co najmniej trzy bramki, ale zabrakło im szczęścia. Najpierw podopiecznych Wojciecha Tarnowskiego od utraty bramki uratowała kolejno poprzeczka i słupek, a chwilę później gospodarze powinni prowadzić 2:0, ale nie zdołali trafić do pustej bramki rywali. Kiedy wydawało się, że iławianie dowiozą trzy punkty do końca meczu, w doliczonym już czasie gry najprzytomniej w polu karnym zachował się Marcin Sierechan, który głową skierował piłkę do siatki ratując jeden punkt dla swojego zespołu.
     
     Błękitni Orneta - Olimpia Olsztynek 1:2 (0:0)
     1:0 - Włodarczyk (58.), 1:1 - Gawliński (70 - karny), 1:2 - Paluch (74)
     
     Był to chyba jeden z najsłabszych meczów w tym sezonie podopiecznych Stanisława Fijarczyka. Zespół Błękitnych zmierzył się z ostatnią w tabeli Olimpią Olsztynek i mimo że miał przewagę, to stracił punkty na własnym stadionie. Piłkarzom z Ornety zabrakło odpowiedniej motywacji, a w ich poczynaniach było widać, że chcą wygrać ten mecz jak najmniejszym nakładem sił. Niestety po raz kolejny okazało się, że taka taktyka nie sprawdza się i może przynieść jedynie porażkę.
     W pierwszej połowie, więcej dogodnych sytuacji do zdobycia bramki mieli gospodarze, jednak już nie po raz pierwszy brakowało im skuteczności. Najwięcej sytuacji zmarnował w tym czasie Marcin Skowyrski, który trzykrotnie będąc w dogodnej sytuacji zachowywał się jak nowicjusz trafiając albo w bramkarza, albo obok bramki. Zespół gości w tym okresie gry nie był w stanie ani razu zagrozić bramce Błękitnych. Olimpia bardziej skupiła się na bronieniu korzystnego rezultatu aniżeli na atakowaniu bramki gospodarzy.
     Po bezbramkowej pierwszej połowie w drugiej wreszcie lepszą skutecznością popisali się Błękitni. W 58 min. po raz kolejny dał o sobie znać najskuteczniejszy snajper Błękitnych Tomasz Włodarczyk zdobywając bramkę dla swojej ekipy. W tym momencie pewni swego ornecianie zlekceważyli rywali, co zemściło się na nich już kilkanaście minut później. W ciągu zaledwie czterech minut goście zdołali najpierw wyrównać, a później zdobyć zwycięską bramkę. W obu przypadkach winni utraty bramki byli obrońcy gospodarzy. Dzięki tej wygranej Olimpia opuściła ostatnie miejsce w tabeli, ale nadal znajduje się w strefie spadkowej.
     
     Komplet wyników 25. kolejki: Błękitni Orneta - Olimpia Olsztynek 1:2 (0:0), Jeziorak Iława - Polonia Bart-Ex Pasłęk 1:1 (0:0), Drwęca Lamparkiet Nowe Miasto Lubawskie - Orlęta Rema Reszel 1:0 (1:0), Motor Lubawa - Płomień Znicz Biała Piska 1:3 (0:2), Czarni Małdyty - Start Nidzica 2:0 (1:0), Warmia i Mazury Olsztyn - Mazur Ełk 2:1 (0:0), Mrągovia Mrągowo - Start Działdowo 1:1 (1:1), Granica Kętrzyn - Tęcza Biskupiec 3:2 (2:0), Polonia Lidzbark Warmiński - Sokół Ostróda 0:2 (0:0).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy A5 Firmowy
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Pieczątki Firmowe