Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Remont Lidla ul.Ogólna Remont Lidla ul.Ogólna

Zadecyduje mecz w Pile (siatkówka)

W miniony weekend siatkarki MKS Truso Elbląg rozegrały kolejne dwa mecze barażowe o wejście do II ligi. W sobotę elblążanki pokonały drugi zespół mistrza Polski Naftę Piła 3:2, by w niedzielę gładko przegrać 0:3. O awansie zadecyduje ostatni piąty mecz, który zostanie rozegrany 5 maja w Pile.

Przypomnijmy, że w pierwszych dwóch spotkaniach rozegranych na terenie przeciwnika, elbląskie siatkarki raz wygrały i raz musiały uznać wyższość rywalek. Podobna sytuacja miała miejsce w dwumeczu rozegranym w Elblągu. Najpierw zespół Truso wygrał 3:2, by następnego dnia gładko uległ przeciwniczkom 0:3 i tym samym przed ostatnim decydującym meczem stan rywalizacji wyrównał się na 2:2.
     Już dawno w Elblągu zespół nie grał przy tak licznej publiczności, jak to miało miejsce w sobotę w sali sportowej WOK podczas meczu siatkarek Truso Elbląg z Naftą Piła. Elblążanki niesione dopingiem publiczności grały jak natchnione. Zespół Nafty natomiast naszpikowany gwiazdami polskiej ligi (w zespole tym zagrały aż cztery zawodniczki, które tydzień temu wywalczyły mistrzostwo Polski) momentami nie był w stanie poradzić sobie z dobrze grającymi elblążankami. Po pierwszym zaciętym secie w końcówce lepsze okazały się gospodynie wygrywając 25:23. Drugi set tego meczu był już znacznie gorszy w wykonaniu elbląskiego zespołu. Przyjezdne zagrały z większym rozmachem i determinacją, a efektem takiej gry było wygranie drugiego seta 25:12. W trzecim secie także górą były zawodniczki z Piły wygrywając 25:17. Czwarta odsłona tego meczu to ponownie popisowa gra elblążanek, które dość gładko wygrały 25:22 doprowadzając tym samym stan meczu do 2:2. W piątym decydującym secie kibice zgromadzeni w hali WOK przeżyli prawdziwy horror. Na początku lekką przewagę osiągnęły przyjezdne, później jednak gospodynie zdołały odrobić straty i wreszcie po sześciu piłkach meczowych zwyciężyło Truso 22:20 i cały mecz 3:2.
     - Wygraliśmy mecz, którego praktycznie nie powinniśmy wygrać - stwierdził po sobotnim spotkaniu trener Andrzej Jewniewicz. - Przeciwnik naszpikowany zawodniczkami, które w siatkówkę grają zawodowo, trochę się pogubił, a my zrobiliśmy to co do nas należało, czyli wykorzystaliśmy potknięcie rywala.
     W niedzielnym meczu było już znacznie gorzej. Elblążanki nie wytrzymały presji, jaka na nich ciążyła, bowiem gdyby wygrały ten mecz, to one awansowałyby do II ligi. Niestety dobrze tego dnia dysponowany zespół gości nie dał najmniejszych szans drużynie Truso. Tylko na początku pierwszego seta mogło się wydawać, że gospodynie są w stanie to spotkanie wygrać. Prowadziły nawet 7:3, a chwilę później 9:3 lecz taka przewaga okazała się zbyt mała na rezerwy mistrza Polski. Siatkarki Nafty szybko złapały swój rytm i najpierw doprowadziły do wyrównania 14:14, by kilka minut później prowadzić już 21:14. Był to przełomowy moment tego seta, a kto wie czy i nie całego meczu. Ostatecznie po zaciętej końcówce set ten wygrał zespół gości 25:20. Dwa kolejne sety były już popisową grą drużyny Nafty. Przyjezdne na początku każdego seta uzyskiwały przewagę, którą starały się utrzymać do końca. Tak wiec drugi set zakończył się zwycięstwem Nafty 25:19, trzeci 25:13 i cały mecz 3:0.
     Po tych dwóch spotkaniach stan rywalizacji wynosi 2:2. Przed elbląskim zespołem jest decydujący mecz w Pile. By myśleć o awansie, Truso musi do tego spotkania podejść bardzo skoncentrowane, a co najważniejsze nie może przestraszyć się bardziej doświadczonego przeciwnika. Jeżeli dziewczyny zagrają z takim zaangażowaniem, jak w sobotę, to są na jak najlepszej drodze do awansu.
     - Na pewno faworytem piątego meczu będzie zespół Nafty, jednak my postaramy się wygrać - powiedział po meczu trener Truso Andrzej Jewniewicz. - Zmienię trochę ustawienie na ten mecz, a także już dziś mogę powiedzieć, że nie wszystkie zawodniczki zabiorę na to spotkanie. Jest jedna podstawowa zasada, albo zawodniczki będą grały tak jak ja uważam, albo będą filozofować, czego efekty mieliśmy w niedzielnym meczu. Nie chcę mówić jeszcze nazwisk, lecz niektóre panie na pewno pozostaną w Elblągu, bo dziś wcale nie wypełniały nakreślonych wcześniej założeń.
     
     MKS Truso Elbląg - Nafta Piła 3:2 (25:23, 12:25, 17:25, 22:20) i 0:3 (20:25, 19:25, 13:25)
     Stan rywalizacji: 2:2
     
     Elbląski zespół Truso wystąpił w składzie: Justyna Grajkowska, Małgorzata Jaworska, Aleksandra Pietrulewicz, Małgorzata Knajdrowska, Monika Lewandowska, Izabela Szpiter-Jaskółka, Danuta Kowalewska (libero), Donata Kalińska-Sarapuk, Karolina Urbańska, Anna Ciołek, Katarzyna Kurkiewicz

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama