Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Zagrają w finale (piłka ręczna)

Juniorzy młodsi MKS Truso Elbląg prowadzeni przez trenera Zygmunta Narbuntowicza wywalczyli awans do turnieju finałowego Mistrzostw Polski. W półfinale rozgrywanym w Elblągu zespół Truso okazał się najlepszą ekipą turnieju nie ponosząc żadnej porażki.

Przez trzy dni w Elblągu rozgrywany był półfinałowy turniej mistrzostw Polski juniorów młodszych w piłce ręcznej. Z pośród czterech startujących zespołów najlepiej zaprezentowali się młodzi szczypiorniści Truso, którzy bez porażki zajęli pierwsze miejsce i tym samym wywalczyli awans do finału. Obok elblążan do finałów awansowała także drużyna GKS Olimp Grodków, co było bodaj największą niespodzianką turnieju. Za burtą pozostał natomiast ubiegłoroczny mistrz Polski zespół ChKS Łódź.
     W swoim pierwszym meczu Truso pokonało Olimp Grodków 31:20 (13:8). Od początku zarysowała się lekka przewaga elblążan, którzy w 2 min. prowadzili 2:0. Później podopieczni Zygmunta Narbuntowicza kontrolowali wydarzenia na boisku, choć swoją grą wcale nie zachwycali. Gospodarze mogli mieć większe problemy z rywalem, gdyby nie bardzo dobra gra w bramce Przemka Serwadczaka. Elbląski golkiper wybronił kilka piłek w bardzo ważnych momentach, co zmobilizowało szczypiornistów Truso do lepszej gry. Wyrównana walka toczyła się tylko przez pierwsze dziesięć minut tego meczu, kiedy to na tablicy widniał wynik 5:4 dla Truso. Później do zdecydowanych ataków ruszyli elblążanie i na wyniki nie trzeba było długo czekać. Zaledwie dziesięć minut później zespół gospodarzy prowadził już 9:4. Elblążanie przewagę pięciu bramek utrzymali do końca tej części gry 13:8.
     Po zmianie stron zespół trenera Narbuntowicza kontrolował wynik nie pozwalając rozegrać się ekipie Olimpu. Szczypiorniści Truso solidnie bronili dostępu do swojej bramki, a bardzo dobry mecz w szeregach gospodarzy rozegrali Przemysław Rosiak i Masiak. Na pochwałę zasługuje także postawa w naszej bramce Przemka Serwadczaka.
     W sobotę w drugim meczu turnieju elblążanie spotkali się z ChKS Łódz. Oba zespoły po pierwszy dniu miały na swoim koncie po jednym zwycięstwie i mecz ten w dużym stopniu decydował o ostatecznym wyniku turnieju. Po pierwszych dość wyrównanych minutach, w których notowaliśmy dwa wyniki remisowe (1:1 i 2:2), lekką przewagę osiągnęli gospodarze. Ponownie dobrze w bramce Truso spisywał się Serwadczak oraz rozgrywający Masiak, który rzucał bramki niemal z każdej pozycji. W 11 min. Truso prowadziło 7:3, a pięć minut później na tablicy widniał wynik 9:4 dla gospodarzy. Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando elblążan i nic nie zapowiadało, że może dojść do tak dramatycznej końcówki. Wprawdzie tuż przed przerwą na ławkę kar powędrowało dwóch naszych zawodników, ale elblążanie grając w osłabieniu stracili tylko jedną bramkę.
     Jeszcze początek drugiej odsłony meczu nie zapowiadał takich emocji. Elblążanie utrzymywali bezpieczną pięcio- lub sześciobramkową przewagę. Niestety w końcówce kilka prostych błędów oraz niejasne i krzywdzące nasz zespół decyzje sędziów sprawiły, że rywale doprowadzili do remisu 24:24 i takim też wynikiem zakończył się ten mecz.
     Po sobotnim remisie w niedzielę elblążanie musieli pokonać Kraszak Biała Podlaska i jak się później okazało nie było to takie łatwe. Na początku meczu gospodarze trzykrotnie prowadzili (2:1, 3:2 i 4:3), ale kolejne minuty należały już do rywali. Podopieczni trenera Narbuntowicza grali mało skutecznie, a na dodatek bardzo dobrze spisywał się bramkarz Kraszaka, który seryjnie wyłapywał rzuty naszych szczypiornistów. Taka postawa sprawiła, że w 21 min. goście prowadzili już 13:6 i zanosiło się na sporą niespodziankę. Do przerwy obraz gry praktycznie się nie zmienił i ekipa z Białej Podlaskiej utrzymała pięciobramkowe prowadzenie 14:9.
     Po zmianie stron jeszcze przez pierwsze minuty górą byli przyjezdni, ale elblążanie powoli zaczynali grać na swoim poziomie. Wreszcie w 37 min. przewaga gości zmniejszyła się do jednej bramki 16:15. Od tego momentu trwała zacięta i wyrównana walka, a oba zespoły zdobywały bramkę za bramką. Końcówkę spotkania lepiej psychicznie wytrzymali elblążanie, którzy najpierw w 45 min. doprowadzili do remisu 19:19, a za moment wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca. Duża w tym zasługa naszego bramkarza Tomasza Stankiewicza. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną Truso 21:19 i dzięki temu elbląski zespół zajął pierwsze miejsce w turnieju.
     - Do końca nie było wiadomo, kto ostatecznie awansuje do finałów, przez co turniej stał się bardzo ciekawy - powiedział po zawodach Zygmunt Narbuntowicz, trener Truso. - Moi zawodnicy zafundowali kibicom nie lada emocje zarówno w sobotnim, jak i dzisiejszym meczu. Mieliśmy momenty słabszej gry i to na pewno będzie trzeba poprawić przed wyjazdem na turniej finałowy. Dla mnie sukcesem jest już awans do ósemki najlepszych zespołów w Polsce, ale nie ukrywam, że mamy aspirację, aby osiągnąć jeszcze coś ponadto. Jak będzie, okaże w finale bo jak wiemy każdy turniej rządzi się swoimi prawami. Bez wątpienia już dziś mogę powiedzieć, że dzięki juniorom starszym i juniorom młodszym (oba zespoły awansowały do finału - przyp. aut.) Elbląg stał się jaśniejszym punktem na mapie piłki ręcznej w Polsce.
     
     Zespół Truso zagrał w składzie (kolejno podano bramki z poszczególnych spotkań): Stankiewicz, Serwadczak, Łoniewski - Rosiak 8+6+5, Fonferek 3+1+5, Masiak 7+10+7, Nikoporowicz 1+0+0, Sieńkowski 4+3+0, Brzeziński 0+1+2, Wasilewski 1+1+0, Sadliński 2+0+0, Ringwelski 2+2+0, Latoszewski 1+0+0, Zbytniewski 0+0+0, Grynis 1+0+2, Dawidowski 0+0+0.
     
     Wyniki spotkań: Kraszak Biała Podlaska - ChKS Łódź 21:30 (11:15), Truso Elbląg - Olimp Grodków 31:20 (13:8), Kraszak Biała Podlaska - Olimp Grodków 30:30 (15:19), ChKS Łódź - Truso Elbląg 24:24 (8:13), Olimp Grodków - ChKS Łódź 22:21 (11:10), Truso Elbląg - Kraszak Biała Podlaska 21:19 (9:14).
     
     Tabela końcowa:
     1.MKS Truso Elbląg – 3, 5, 76:63
     2.GKS Olimp Grodków – 3, 3, 72:82
     3.ChKS Łódź – 3, 3, 75:67
     4.UKS Kraszak Biała P. - 3, 1, 70:81

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Gratulacje dla chłopaków i dla trenera .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Lenin(2003-04-14)
  • grynis 3+1+2 miał !!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    edi(2003-04-14)
  • Łukasz N.: tylko 1 bramka? a tak liczyłem na ciebie! :-)) Powodzenia w finałach!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wojtek(2003-04-14)
  • Grynio zrzenili cie :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    edo(2003-04-15)
  • Gratuluję awansu i liczę, że postaracie się o sukces w finale olimpiady. Jednej rzeczy nie potrafię tylko zrozumieć. Jak to jest możliwe, że nie wiadomo skąd naławce pojawił się "drugi trener" obok Pana Narbutowicza. Wszyscy do tej pory byliśmy przyzwyczajeni do dwóch opiekunów Pana Narbutowicza i zawsze emocjonalnie przeżywającego każdy mecz Pana Rosiaka a tu naraz niespodzianka?. Tak inowacja nigdy by mnie nie ździwiła gdyby ....... Otóż nowa twarz na ławce to nikt inny tylko ten sam jegomość, który w widzie alkoholowym podczas ćwierćfinałów w bardzo wulgarny sposób wukrzykiwał z galerii na trenera, kierownika i zawodników tego właśnie zespołu MKS Truso. Czy to jest wychowawczo? Jak temu gościowi nie jest wstyd?. To skandal i czego tu uczyć młodzieży skoro negatywny przykład daja dorośli. Panie Narbutowicz Panie Rosiak czy wam rozum odebrało.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Były zawodnik(2003-04-15)
  • Zygmunt Narbuntowicz to super szkoleniowiec,sam mialem kiedys przyjemnosc wspolpracy z trenerem z dobrymi wynikami...POZDRAWIAM i zycze dalszych sukcesow.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    byly zawodnik(2003-04-16)
  • byly zawodnik a jak sie nazywasz ? I co masz do pana LeSzKa :) nasi bramkarze przynajmniej sie nie nudza na treningach .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-04-17)
  • Nie zawsze Pan trener Narbuntowicz odnosił sukcesy, potrafił nawet przegrywac z młodszymi drużynami. Ale teraz nie pozostaje nic jak pogratulować...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Wychowanek Plawki(2003-04-19)
  • Dziwi mnie bardzo, że jakoś wszyscy pochwalacie niewychowawcze metody niegodne do naśladowania. Wstyd a bandytów i hiliganów pełno do okoła. Tylko pogratulować. "Były zawodniku" byłem na tym meczu i przykro mi że taki obrót wzięły te sprawy. Po pierwsze jak widać komuś rozum odebrało a po drugie to ten gość nie ma za grosz wstydu by pchać się tam gdzie nikt go nie potrzebuje /my też/.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Obecny zawodnik(2003-04-19)
  • Ja nie popieram!!!!!!! Narbuntek nie jest grzecznym....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Wychowanek Mieczysława(2003-04-20)
  • sum to CeP jakich malo
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-04-21)
  • Ty byly zawodnik kim ty jestes zeby krytykowac innych...? Ujawnij sie "cieciu" . Pan Leszek jest super trenerem i takiego faceta jak on naszym bramkarzykom brakowalo. Ten facet podniusl morale naszej druzyne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zOARe(2003-04-23)
Reklama