Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

Zaważyła nieudana jesień (piłka nożna)

Olimpia w sezonie 2008/09 zagra w nowej III lidze. Elblążanie nie zrealizowali przedsezonowego założenia i nie awansowali do nowej II ligi. Oto, co o minionych rozgrywkach oraz o zbliżającym się nowym sezonie mówi trener elblążan Tomasz Wichniarek.

Bartek Piór: Panie trenerze, pierwsze pytanie – czy zostaje Pan w Elblągu na kolejny sezon?
     Tomasz Wichniarek: Rozmowy były, ale umowa nie została podpisana. Myślę jednak, że zostanę, a umowę podpiszę po powrocie z urlopu. Teraz wyjeżdżam na wakacje. Jest w zasadzie jeden warunek, a dotyczy kształtu zespołu. Ten, który nie awansował, nie zanosi się, by pozostał. Część zawodników odejdzie, pytanie, czy klub jest w stanie pozyskać takich, którzy będą potrafili walczyć o awans? Bez tego moja praca w Elblągu nie ma sensu. Zdajemy sobie wszyscy doskonale sprawę, że w przyszłym sezonie Olimpia musi awansować do nowej II ligi. Tylko to będzie się liczyło i tylko w tym kierunku należy podążać.
     
     W takim razie, jak Pan ocenia, ilu zawodników z Olimpii odejdzie, na jakie pozycje będzie trzeba pozyskać nowych piłkarzy, skąd ci zawodnicy będą pochodzić?
     Tak naprawdę odejść mogą wszyscy ci, którym kończą się umowy z klubem. Pożegnał się już z nami Łukasz Wróblewski, odejdzie także doświadczony Andrzej Szyszko. Sporo propozycji mają Arkadiusz Koprucki [m.in. z Widzewa Łódź - przyp. BAR] oraz Piotr Trafarski, ale oni mają jeszcze ważne umowy i tu, z tego, co wiem, toczą się negocjacje pomiędzy zainteresowanymi stronami. Nie wiem, co z Michałem Chmieleckim, który nie ukrywa, że gra w nowej III lidze go nie interesuje. Podobnie może być z Damianem Sędziakiem - tu wiele zależy od właściciela ich kart zawodniczych Tura Turek. Z tego, co się orientuję, nie do końca zostały załatwione wszystkie kwestie finansowe z Polonią Warszawa w sprawie Pawła Nowackiego. Może się więc okazać, że po urlopach nie będzie 5-6 zawodników z obecnego składu i będziemy stali przed zadaniem budowy nowego zespołu. Zostanę tylko wtedy, gdy będzie pewność, że Olimpia będzie w stanie walczyć o awans. Co do piłkarzy, których chcielibyśmy pozyskać, to pewnie, że najlepiej byłoby, by pochodzili oni z Elbląga, względnie najbliższej okolicy. Problem w tym, że w regionie takich zawodników brakuje. Obejrzałem kilka meczów zespołów z okolicy, głównie z IV ligi, mecz finałowy Pucharu Polski i naprawdę zbyt dużego wyboru nie ma. Jeśli nawet jakiś zawodnik przydałby się Olimpii, to jego oczekiwania finansowe są na tyle wygórowane, że nie decydujemy się kontynuować rozmów, bo rozsądnie gospodarujemy budżetem i skłaniamy się ku motywacyjnemu modelowi wynagradzania - niższe pensje zasadnicze, większe premie i wejściówki za grę w pierwszym składzie. Naprawdę nie są to jednak jakieś wielkie pieniądze. Dlatego często bywa tak, że lepiej i taniej jest sprowadzić zawodnika z zespołu Młodej Ekstraklasy z pierwszej ligi, niż czwartoligowca z regionu. Umiejętności są zbliżone, a młody człowiek kosztuje klub dwa razy mniej.
     
     W przerwie zimowej zespół został wzmocniony, wiosną zdobył prawie dwa razy tyle punktów, co w rundzie jesiennej. To jednak i tak było zbyt mało, by awans do nowej II ligi stał się faktem. Czego zabrakło?
     Właśnie pierwszej rundy zabrakło, zgromadziliśmy wówczas zbyt mało punktów. Mimo, że wiosną było lepiej, to i tak zbyt mało, by cieszyć się z awansu. Runda, która za nami, była bardzo specyficzna, wyrównana. Zespoły ze środka tabeli zdobyły dużo punktów, góra tabeli traciła, co w efekcie spowodowało małe różnice punktowe pomiędzy zespołami, nie było dużej polaryzacji pomiędzy zespołami z góry i dołu tabeli. Mieliśmy zdobyć 30 punktów, takie było założenie, zdobyliśmy jednak o pięć mniej. Jednak i 30 punktów nie gwarantowałoby nam awansu z 6. miejsca, bo tak się wszystko ułożyło, że tak naprawdę przegraliśmy awans już jesienią. Po remisie z Radomiakiem na własnym boisku z zespołu zeszło ciśnienie, chyba wtedy chłopacy przestali wierzyć w możliwość awansu. Później jeszcze doszedł feralny wynik w Łodzi i ciężko było zmotywować zespół, by walczył do końca. Zabrakło też chyba trochę doświadczenia, takiego zawodnika, który w ciężkich momentach potrafiłby pokierować zespołem, wziąć na siebie ciężar gry. Planowaliśmy pozyskanie takiego gracza, jednak z różnych przyczyn się to nie udało. Młody zespół płacił frycowe w wielu momentach, a gra czasem była nierówna. Teraz pozyskanie jednego czy dwóch rutynowanych graczy jest nieuniknione. Nie ukrywam, że również sytuacja w klubie nie przyczyniła się dobrze do finalnego wyniku. Jeśli zespół walczy o awans, jest konkretny cel do zrealizowania, to musi być wszystko poukładane, a z organizacją nie było najlepiej. Nie tylko sprawy sportowe, ale również organizacyjne, zaważyły na tym, że awansu nie ma. Każdy chciał dobrze, ale wyszło, jak wyszło. Rozumiem, że nie do końca jest to wina obecnego zarządu, a pewnych uwarunkowań z przeszłości i zaszłości, ale to nam nie pomogło, a zdecydowanie zaszkodziło. Uważam, że w tej chwili Olimpia nie jest organizacyjnie przygotowana na grę w II lidze. Mamy rok czasu, by się pod każdym względem do tego przygotować.
     
     Co będzie najtrudniejszym zadaniem obok organizacji klubu przed zbliżającym się sezonem?
     Zdecydowanie budowa zespołu i brak odpowiedniej bazy. Nie jest to łatwe zadanie. Grać będziemy praktycznie w IV lidze, stąd trudniej będzie pozyskać zawodników o określonych możliwościach i umiejętnościach chętnych do gry na tym szczeblu. Nasz problem polega na tym, że w regionie nie ma zbyt wielu piłkarzy, którzy gwarantują odpowiedni poziom. Zdecydowanie łatwiej zbudować odpowiednią ekipę w mniejszych ośrodkach, za to położonych w okolicy dużych miast, gdzie tych dobrych zawodników jest po prostu więcej. Tak było np. w Piotrkowie Trybunalskim, Aleksandrowie Łódzkim czy wiosną w Pułtusku, który zmontował ciekawy zespół i zdobył sporo punktów. Kwestia podpisywania umów. Nikt nie chcę się związywać w niepewnej sytuacji na dłuższy czas, a w grę wchodzą jedynie wypożyczenia. To mało komfortowa sytuacja, chciałbym ludzi na stałe, a nie na chwilę, bo potem dochodzi do takich sytuacji jak teraz, że praktycznie co pół roku stoimy przed koniecznością budowy zespołu. Dopracowaliśmy się naprawdę niezłego zespołu ludzi, co pokazała wiosna, i trzeba zrobić, ile się da, by tę drużynę utrzymać, a przy nieuniknionych uszczerbkach uzupełnić, a może nawet wzmocnić. Jeszcze kwestia fatalnej bazy. Dziwię się, że miasto przez tyle lat nie naprawiło tej niezdrowej sytuacji. Nie przypominam sobie, bym pracował kiedyś w takich warunkach. Elbląg jest dużym miastem, a tak naprawdę nie ma jednego porządnego boiska. Nie ma gdzie trenować, nie ma czym „kusić” piłkarzy, którzy mieliby dołączyć do zespołu. Warunki są spartańskie, główne boisko nierówne, w bardzo opłakanym stanie, o miejscu do treningu żal mówić. Nie mają gdzie trenować seniorzy, nie mają gdzie trenować ich następcy, młodzi elblążanie, juniorzy. To jak najszybciej musi ulec zmianie, aby kiedykolwiek Elbląg dopracował się drużyny na dobrym poziomie, w dobrej lidze. Utworzony powinien zostać ośrodek piłkarski z prawdziwego zdarzenia na bazie przy ul. Skrzydlatej, wyposażony w kilka dobrze utrzymanych boisk, boisko z nawierzchnią sztuczną. Mam wrażenie, że w Elblągu o tym się tylko mówi, a nic się w tym kierunku nie robi. Od mówienia nic nie przybędzie i wciąż będziemy dreptali w miejscu i pracowali na wariackich papierach, działając tylko doraźnie. Czemu Holandia gra ładnie, czemu Hiszpania, Rosja? Proszę spojrzeć, na jakich tam się gra boiskach, gdzie dzieci zaczynają kopać piłkę, w jakich tam się pracuje warunkach. To nam da odpowiedź. Zamiast tylko gadać i narzekać na piłkę, na naszą reprezentację, drużyny klubowe, najpierw powinniśmy stworzyć odpowiednie warunki do pracy i treningu. Wyniki przyjdą same.
     
     Kiedy spotykacie się na pierwszym treningu? Jakie plany na przygotowania i nowy sezon?
     Pierwszy trening 14 lipca, do tego czasu chłopaki mają czas wolny, ale każdy z nich dostał ode mnie plan indywidualnych zajęć. Zaraz na początku przeprowadzimy profesjonalne badania wydolnościowe u profesora Jastrzębskiego. Chcę wreszcie mieć jasność co do możliwości poszczególnych zawodników, a nie pracować trochę po omacku, jak do tej pory. Te badania chciałbym powtórzyć już po obozie, który, mam nadzieję, uda się zorganizować. Bardzo chciałbym, by klub wyposażył zespół w porządne sport-testery, takie, które można podłączyć do komputera. Wiem, że jest to niemały wydatek [około 10 tys. złotych - przyp. BAR], ale tak naprawdę konieczny, jeśli chce się dojść do pewnego poziomu i jeśli mamy mówić o profesjonalnym podejściu do tematu budowy zespołu na awans. Olimpia ma liczne grono kibiców, być może któraś z firm pomoże klubowi i takie urządzenia trafią do piłkarzy. Bardzo bym chciał, by tak się stało. Na dobrą sprawę nie wiem, jaką kadrą będę dysponował. Sporo zależy od tego, kto pojawi się na pierwszym treningu. Szukamy na pewno bramkarza, defensywnego pomocnika, zawodnika lewonożnego i - wobec bardzo prawdopodobnego odejścia Trafarskiego - napastnika. Co do planów. Mamy opracowaną wizję funkcjonowania klubu według sprawdzonych wzorców z dobrych klubów. Liczę na lepszą współpracę z Młodzieżowym Ośrodkiem Piłkarskim, by najlepsi młodzi piłkarze naturalną koleją rzeczy wzmacniali pierwszy zespół. Nieodzowne jest utworzenie zespołu rezerw na bazie drużyny juniorskiej. Utworzenie stanowiska trenera koordynatora grup młodzieżowych, który uporządkowałby i pilnował systemu szkolenia młodzieży w Olimpii. Taki kompleksowy plan zmian i funkcjonowania klubu przekazałem jakiś czas temu prezesowi klubu i wierzę, że już wkrótce będzie on wdrażany w życie. Kilka słów przed nowym sezonem chciałbym skierować do kibiców Olimpii, którzy, nie ukrywam, w kilku momentach mnie zaskoczyli. Obok wspaniałych meczów, jak ten z Olsztynem czy Radomiem, były jednak dziwne mecze, jak ten ostatni, na którym pojawiło się może 250 osób. Brakowało tego wsparcia dla piłkarzy. Tego nie rozumiem. W rozmowach z zawodnikami jednym z głównych argumentów jest właśnie atmosfera, jaka towarzyszy meczom w Elblągu. Kibice są siłą tego klubu, ale muszą być z zespołem na dobre i na złe. Tymczasem w końcówce ligi to się jakoś popsuło i często lepiej grało się nam na wyjazdach, gdzie zawsze mogliśmy liczyć na wsparcie i doping tych 50-70 osób, którzy nierzadko byli głośniejsi od miejscowych, niż na własnym stadionie. Chciałbym, by w kolejnym sezonie te relacje zmieniły się na korzyść i kibice byli z zespołem nawet wtedy, gdy zdarzy się jakiś słabszy występ. Byśmy nie byli więcej świadkami takich dziwnych sytuacji.

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Trener Wichniarek sensownie mówi. .. No a baza w Elblągu i sytuacja w klubie jaka jest, każdy widzi niestety. .. Zobaczymy co zrobi miasto i zarząd klubu. .. Co do kibiców, to poza wzrostem liczy na trybunach, można by sobie życzyć wzrostu poziomu kultury, zwłaszcza wśród dzieci na młynie uważających się za "wielkich kibiców". Pozdro
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Gekon(2008-06-24)
  • Trener trochę pomylił się!!! Nie ma piłkarzy w okolicy??? A co dokonała jego garstka piłkarzyków pościaganych z całej Polski (za kasę większą od Naszych, np. Szyszko) przez niego -przypomnijmy spadła, albo lepiej nie pozostała! Przypomnę, że dzięki niemu i prezesikowi Wielkiemu R. grało tylko 2 z Elbląga (słownie dwóch), Pytanie byli oni gorsi od tych nędznych z zewnątrz? Narzekanie nic nie da. Boiska są w okolicy miejsca zamieszkania trenera koło Poznania, tylko tam nie chcą takiego fachowca. A co do kibiców, to PANIE TRENERZE ILE MOŻNA PATRZEĆ NA TAKA GRĘ, TAKIE ZAANGAZOWANIE. WSTYD,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibice prawdziwi(2008-06-30)
  • Nie pisz bzdur. Szyszke sciagnal Kiezun, za Kiezuna tez podpisane zostaly kominowe kontrakty. Obecnie kontrakty ksztaltuja sie na poziomie 1200-1500 zl. Nie jest to nic wielkiego. Zespol gra duzo lepiej, niz gral wczesniej, zaczal grac w pilke, a nie laga do przodu i jakos bedzie. .. Szkoda, ze gra w Olimpii malo elblazan, ale niestety na odpowiednim poziomie jest deficyt, a po drugie nie moze byc tak, ze pilkarz miejscowy jest drozszy w utrzymaniu od przyjezdnego. Szkoda, ze niektorzy nie potrafia tego zrozumiec. Olimpii (nie tylko Olimpii) potrzebne sa dobre, rowne, utrzymane boiska. I jedno wczoraj otwarte (NIEWYMIAROWE) stanu nie zmieni. Miasto do roboty.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    OE(2008-07-01)
Reklama