Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

"Zdemolowali" Cartusię (piłka ręczna)

Po ubiegłotygodniowej porażce z Hetmanem Gniew tym razem szczypiorniści Truso Elbląg nie dali najmniejszych szans Cartusii Kartuzy pokonując rywali aż 44:25. Także kolejne dwa punkty zdobył lider rozgrywek Techtrans Darad Elbląg, który pokonał na wyjeździe Sokoła Kościerzyna 29:17.

MKS Truso Elbląg - Cartusia Kartuzy 44:25 (25:9)
     
     Truso: Stankiewicz, Humla, Pietrucin - Legan 3, Korzeniowski 7, Kozik 6, Makowski 4, Wasilewski 4, Ostachowski 4, Dukszto 5, Sieńkowski 1, Kancelarczyk 8, Kulik 2, Nikoporowicz.
     
     Niedzielny mecz pomiędzy Truso a Cartusią rozpoczął się z prawie godzinnym opóźnieniem, gdyż zespól gości nie przyjechał do Elbląga na czas. Jednak ci kibice, którzy zdecydowali się zaczekać na pewno tego nie żałowali. Elblążanie zwłaszcza w pierwszej połowie zagrali niemal koncertowo, zupełnie "demolując" zespół gości. W pierwszych dwóch minutach widać było zdenerwowanie w szeregach obu zespołów, stąd też pierwsza bramka padła dopiero w trzeciej minucie po celnym rzucie Filipa Korzeniowskiego. Goście szybko odpowiedzieli celnym trafieniem Konstantego Herzberga i mieliśmy remis 1:1. Jak się później okazało był to pierwszy i ostatni remis w tym meczu. W kolejnych minutach na parkiecie dominowali już tylko szczypiorniści Truso, a na słowa uznania zasługuje Korzeniowski oraz bramkarz Dawid Humla. To w głównej mierze dzięki tym zawodnikom, z minuty na minutę rosła przewaga gospodarzy. W 11 min. Truso prowadziło już 9:1 i zanosiło się na pogrom gości. Tak też się stało. Ambitnie i walecznie grający elblążanie skrupulatnie powiększali swoją przewagę. Goście w tym okresie gry mieli spore problemy z przebiciem się przez szczelną obronę Truso. Po kwadransie elblążanie objęli dziesięciobramkową przewagę 12:2. Do końca tej części gry dominacja naszych szczypiornistów była aż nader widoczna i na przerwę elblążanie schodzili z zapasem siedemnastu bramek 25:8.
     W drugiej odsłonie trener Andrzej Rusznicki zdecydował się na wprowadzenie zawodników z ławki rezerwowych, przez co gra bardziej się wyrównała. Goście, którzy w pierwszej połowie rzucili zaledwie osiem bramek, teraz dokonali tego zaledwie w dziewięć minut. Jednak nadal przewaga Truso była przygniatająca. Gospodarze, mimo że nie powiększali już przewagi nadal utrzymywali bezpieczną 14-15 bramkową przewagę. Na pięć minut przed końcem podopieczni trenera Rusznickiego prowadzili już 41:21. W końcówce goście zdobyli cztery bramki i mecz zakończył się pewnym i bardzo wysokim zwycięstwem Truso 44:25.
     
     Sokół Kościerzyna - Techtrans Darad Elbląg 17:29 (11:14)
     
     Techtrans: Korzeniowski, Szczepanik, Kozik - Minkiewicz 4, Roszkowski 3, Laskowski 2, Stypułkowski 3, Rydel, Januszewski 4, Długosz, Lenarczyk, Dąbrowski 4, Babicki 8, Grabowski 1.
     
     W sobotę elblążanie rozegrali piąty mecz i piąty wygrali choć dwa punkty nie przyszły wcale łatwo. Zespół gospodarzy to podobnie jak Techtrans ekipa, która zgłasza aspiracje do awansu do I ligi. W pierwszej połowie trwała zacięta i wyrównana walka, a wynik przez cały czas oscylował w granicach remisu. Dopiero na pięć minut przed końcem tej części gry od stanu 10:9 dla Techtransu, elblążanie zdołali odskoczyć rywalom. W końcówce zdobyli cztery bramki, stracili tylko dwie i na przerwę schodzili z przewagą trzech goli.
     W drugiej połowie obraz gry diametralnie się zmienił. Teraz stroną przeważającą byli elblążanie, którzy z minuty na minutę powiększali przewagę. W 50 min. Techtrans prowadził już 25:15 i stało się jasne, że tego meczu przegrać już nie może. W ostatnich minutach elblążanie zdobyli jeszcze cztery bramki, gospodarze dopowiedzieli zaledwie dwoma celnymi trafieniami i mecz zakończył się pewnym zwycięstwem przyjezdnych 29:17.
     
     Komplet wyników 5. kolejki: MKS Truso Elbląg - Cartusia Kartuzy 44:25, Legia Chełmża - KS Żukowo 29:33, MKS Brodnica - Cuiavia Inowrocław 23:22, Kasztelan Sierpc - Hetman Gniew 27:28, Sokół Kościerzyna - Techtrans Darad Elbląg 17:29. Mecz BKPR Bydgoszcz - AZS Politechnika Gdańsk przełożony na 19 października. Pauzował: SMS II Gdańsk.
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama