Środa 18-07-2018, imieniny Szymona, Kamila
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

ZKS Olimpia pewna awansu (piłka nożna)

W 26. serii ligi okręgowej ZKS Olimpia odniosła najwyższe zwycięstwo, pokonując na wyjeździe 9:0 Warmiaka Łukta. Ta wygrana i jednoczesna strata punktów lidera GKS Wikielec, który zremisował 3:3 z Błękitnymi Orneta, powoduje, że elblążanie do pierwszego miejsca w tabeli tracą tylko dwa punkty. Do końca ligi pozostały dwie kolejki.

Mecz do jednej bramki
     Elblążanie w rundzie wiosennej spisują się rewelacyjnie. Tylko raz zremisowali (przed tygodniem z liderem z Wikielca), a wszystkie pozostałe mecze rozstrzygnęli na swoją korzyść. Do spotkania ze słabym Warmiakiem przystępowali z pozycji zdecydowanego faworyta i opinię tę potwierdzili w trakcie meczu. Gospodarze byli jedynie tłem dla zespołu trenera Dariusza Kaczmarczyka. Zabrakło niewiele, by mecz zakończył się wynikiem dwucyfrowym, gospodarzy od straty bramek aż czterokrotnie ratował słupek. Obie drużyny dzieliła różnica przynajmniej dwóch poziomów, a klasą dla siebie był najlepszy snajper Olimpii Marcin Sierechan, który cztery razy pokonywał bramkarza Warmiaka. Jego koledzy dorzucili jeszcze 5 trafień i bezapelacyjne, wysokie zwycięstwo elblążan stało się faktem.
     Warmiak Łukta - ZKS Olimpia Elbląg 0:9 (0:5)
     0:1 - Miller (1.), 0:2 - Piotrowski (7.), 0:3 - Sierechan (25.), 0:4 - Dudek (37.), 0:5, 0:6 - Sierechan (45. k., 50.), 0:7 - P. Tyburski (53.), 0:8 - Gorgol (80.), 0:9 - Sierechan (85.)
     Warmiak: Pyrzanowski - Malinowski, Zalewski, Szostek, D. Oczynski, Kowalski, R. Bączaj, M. Bączaj (46. Brdak), Warzyński, Langowski, S. Oczyński (60. Jedamski)
     ZKS Olimpia: Różanski (46. Adamczyk) - Zieliński (57. Bałdyga), Osiak (46. Fijałkowski), D. Kaczmarczyk, Miller, Gorgol, P. Tyburski, Piotrowski, Dudek, Sierechan, Ratajczyk (46. Chwoszcz)
     
     Błękitni urwali punkty liderowi
     Kibice w Wikielcu obejrzeli bardzo emocjonujący mecz, w którym były aż cztery rzuty karne - jeden dla GKS-u i trzy dla Błękitnych. Lider tabeli nie stracił w tym sezonie jeszcze tylu bramek w meczu, tym większe słowa uznania dla gości z Ornety. Szczególnie emocjonująca była końcówka spotkania. W 88. minucie GKS na prowadzenie wyprowadził Karczewski, który skutecznie strzelił z pola oddalonego od bramki o jedenaście metrów. Nie była to jednak ostatnia bramka meczu, gdyż w piątej z doliczonych minut skutecznym egzekutorem rzutu karnego (trzeciego dla Błękitnych) był Bartłomiej Kobierski, który do końca zachował zimną krew i stalowe nerwy. Właśnie tego zabrakło Mariuszowi Kukuciowi, który wcześniej zmarnował jedenastkę. Gdyby strzelił, niewykluczone że ornecianie sprawiliby w Wikielcu jeszcze większą niespodziankę.
     GKS Wikielec - Błękitni Orneta 3:3 (1:1)
     0:1 - Kukuć (20. k.), 1:1 - Szpadkiewicz (30.), 2:1 - Maśka (55.), 2:2 - Żmijewski (80.), 3:2 - Karczewski (88. k.), 3:3 - Kobierski (90.+5 k.)
     GKS: Malanowski - Jankowski (45. Nowakowski), Gergola, Janiszewski, Wojewoda, Szpadkiewicz (80. Płoski), Opurum (55. Czajkowski), Jarząb, Maśka (80. Bieżyca), Karczewski, Korpalski
     Błękitni: Romanowski - Zajączkowski, Werhun, Kowalski, Szczęch, Dublanka, Kogut (80. Kobierski), Przygodzki, Żmijewski, Czerniewicz, Kukuć
     
     Niespodzianka w Tolkmicku
     Od początku meczu lepsze wrażenie sprawiali podopieczni Janusza Buczkowskiego, którzy już w 7. minucie wyszli na prowadzenie. Na strzał z dystansu zdecydował się Tomiałojć i piłka ugrzęzła w siatce bramki strzeżonej prze Borowskiego. To była, jak się później okazało, najładniejsza bramka meczu. Po kwadransie meczu w Tolkmicku był remis, a bramkę dla Olimpii zdobył Kolek. Gospodarze nie chcieli się pogodzić z takim obrotem sprawy i jeszcze w pierwszej części meczu dwukrotnie pokonywali golkipera z Olsztynka. Tym samym do przerwy było 3:1 dla tolkmiczan i zapachniało niespodzianką. Po zmianie stron MGKS skupił się na obronie korzystnego wyniku, przez co przewagę zyskali atakujący z impetem przyjezdni. W 70. minucie boisko opuścił Bukiert, któremu sędzia pokazał czerwoną kartkę. Ten fakt ułatwił sprawę Olimpii, która już 3 minuty później zdobyła kontaktową bramkę. Ostatnie minuty meczu to frontalne ataki na bramkę Roberta Grabowskiego, jednak broniący się skomasowaną defensywą gospodarze dowieźli zwycięstwo do ostatniego gwizdka sędziego.
     MGKS Tolkmicko - Olimpia Olsztynek 3:2 (3:1)
     1:0 - Tomiałojć (7.), 1:1 - Kolek (15.), 2:1 - Rutkowski (25.), 3:1 - Piotrowski (29.), 3:2 - Dąbrowski (73.)
     MGKS: R. Grabowski - Piotrowski, M. Grabowski, Figurski, Tomiałojć, Bukiert, Rutkowski, Szaro (60. Mostowiec), Jernat, Kacała, Boros (63. Hryckiewicz)
     Olimpia: Borowski - Jędrejek, Wanisiewicz, Kotliński, Kowalczyk, Rykowski (46. Trochim), Kuźniewski, Arcipowski, Kolek, Dąbrowski, Fijałkowski
     
     Pozostałe wyniki i strzelcy goli w 26. kolejce ligi okręgowej:
     
     Ewingi Zalewo - Ossa Biskupiec Pomorski 1:2 (1:0)
     1:0 - ? (5.), 1:1 - Figurski (64.), 1:2 - Kaźmierczyk (76.)
     
     GLKS Jonkowo - GKS Stawiguda 0:2 (0:1)
     0:1 - Metera (15.), 0:2 - Stanek (88.)
     
     Start Nidzica - Orzeł Janowiec Kościelny 0:0
     
     Huragan II Morąg - Tęcza Miłomłyn 0:1 (0:1)
     0:1 - Szabelski (44.)
     
     Osa Ząbrowo - Iskra Narzym 1:2 (0:1)
     0:1 - G. Gutkowski (17.), 1:1 - Paczkowski (65.), 1:2 - G. Gutkowski (89.)
     
     Zobacz tabele

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapeta lateksowa 300x260 cm - Jezioro
Fototapeta lateksowa 150x260 cm - Paryż
Fototapety ze zwierzętami
Naklejki na meble