Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Zlekceważyli rywala (IV liga)

Elbląg, Zlekceważyli rywala (IV liga) Olimpia zaledwie zremisowała z zespołem z Olsztynka 1:1

Po bardzo słabym meczu elbląska Olimpia zaledwie zremisowała z rywalem o tej samej nazwie z Olsztynka 1:1. Bramkę ratującą honor elblążanom zdobył 62. minucie gry Rafał Lepka po podaniu Sławomira Suchomskiego. Po tej stracie punktów elblążanie opuścili fotel lidera, na który po tygodniowej przerwie powrócił dobromiejski DKS.

Przed sobotnim pojedynkiem opinie kibiców były zgodne – elbląska Olimpia wygra, kwestią otwartą pozostawała jedynie wysokość zwycięstwa. Bilans rywala z Olsztynka nie powalał na kolana. Goście w 6 meczach zdobyli tylko 3 bramki, a stracili aż 17 goli. Beniaminek zdołał wygrać tylko raz i raz zremisować, a przegrał 0:6 z Sokołem Ostróda i 0:5 z DKS Dobre Miasto. Trener gości Bogdan Michalewski nieśmiało wspominał za to, że w marzeniach liczy na zdobycz punktową w Elblągu.
     
     Mizeria na boisku
     Mecz rozpoczął się po myśli elblążan, którzy raz po raz atakowali bramkę Olimpii Olsztynek. Goście nastawili się grę skomasowaną obroną i nieliczne kontry. W poczynaniach naszych piłkarzy nie dało się jednak zauważyć werwy, agresywności i szybkości. Szwankowało wszystko – od szybkiej wymiany piłki pomiędzy obroną, pomocą i atakiem, po dokładność w jej rozegraniu, pomysłowość i przede wszystkim skuteczność. Na boisku rządził chaos i przypadek.
     Mimo tak słabej gry ze strony elblążan udało się w pierwszej części meczu stworzyć dwie doskonałe sytuacje bramkowe, z których Olimpia powinna zdobyć gole. Nie zostały one jednak wykorzystane przez Nadolnego i Sierechana. Piłkarze z taką przeszłością i takimi aspiracjami powinni wykorzystywać takie okazje bez mrugnięcia okiem. W pierwszych 45 minutach warty odnotowania był jeszcze strzał Suchomskiego, z ogromnym trudem wybroniony przez bramkarza gości.
     
     Po przerwie jeszcze gorzej
     Po zmianie stron kibice liczyli na metamorfozę elbląskich piłkarzy, na to, że trener Bianga odpowiednio zmobilizuje ich w szatni i tak natchnie do walki, że zdołają przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Niestety Olimpia po przerwie zagrała… jeszcze słabiej. W środku pola powstała ogromna luka, żadna z formacji nie funkcjonowała tak jak powinna. Za to goście widząc nieporadność elbląskiej drużyny nieco śmielej poczynali sobie na boisku. Słabość gospodarzy została skarcona już w 51 minucie, kiedy po podręcznikowo przeprowadzonej kontrze przyjezdni wyszli niespodziewanie na prowadzenie za sprawą Macieja Hartlińskiego.
     
     Bez sportowej złości
     Stracona bramka nie podziałała o dziwo specjalnie mobilizująco na piłkarzy z Elbląga. Nie ruszyli oni do huraganowych ataków i odrabiania strat. Grali w taki sam sposób jak wcześniej - bez zaangażowania, odpowiedniej determinacji, tak jakby w ogólnie nie zależało im na wyniku. Dobrze, że w 62. minucie udało się Lepce wykorzystać podanie Suchomskiego, bo po tym meczu nie mówiłoby się o dużego kalibru niespodziance, a o totalnym blamażu elbląskich piłkarzy. Pod koniec Olimpia mogła zdobyć jeszcze bramkę dającą zwycięstwo, ale piłkę z linii bramkowej gości wybił obrońca, a Chrzonowski minimalnie przestrzelił uderzając głową. Swoją szansę mieli także przyjezdni, świetnie jednak zachował się przy strzale Gawlińskiego Hyz, który silne uderzenie sparował na słupek i zapobiegł utracie bramki. Jeszcze w ostatniej akcji meczu Suchomski mógł przechylić szalę zwycięstwa na stronę Elbląga, ale nie trafił dobrze w piłkę. W chwilę po tym sędzia Wiśniewski z Olsztyna gwizdnął po raz ostatni i spełniły się marzenia opiekuna drużyny z Olsztynka, który z konieczności sam zagrał w tym meczu, zastępując już w 14. minucie kontuzjowanego Kątka.
     
     Czas na młodzież?
     Być może wyjściem z tej nieciekawej sytuacji jaka panuje teraz w Olimpii jest postawienie na młodzież. Najlepszym piłkarzem Olimpii w meczu z Olsztynkiem był Kitowski, na tle drużyny pozytywnie wyróżniał się Ciesielski, ambicji i zaangażowania nie można odmówić Millerowi. Na ławce trener Bianga ma do dyspozycji Anuszka, po kontuzji wraca młody Gorgol. W przypadku tych piłkarzy jedno jest pewne – im zależy na grze w Olimpii i za każdym razem, gdy pojawiają się na placu, swoją grą starają się to udowodnić. Wydaje się, że posadzenie na ławce kilku bardziej doświadczonych, ale markujących grę piłkarzy w zaistniałej sytuacji może wyjść drużynie na dobre.
     Już w tę środę Olimpię czeka trudny wyjazdowy mecz z Płomieniem Ełk.
     
     Olimpia Elbląg – Olimpia Olsztynek 1:0 (0:0)
     0:1 - Maciej Hartliński 51., 1:1 - Lepka 62.
     
     Olimpia Elbląg: Hyz - Chrzonowski, Miller, Kitowski, Cicherski , Suchomski, Ciesielski, Czuk (Wiercioch 46.), Lizak (Gut 71.), Sierechan (Korzeb 59.), Nadolny (Lepka 46.)
     Olimpia Olsztynek: Pryk - Maciejewski, Bober, Jarząbek, Wilk, Król, Kątek (Michalewski 14.), Gawliński, Hartliński W., Hartliński M., Brzostek (Tyszewicz 90.)
     
     Komplet wyników 7. kolejki: Mazur Ełk – Motor Lubawa 1:3, Start Nidzica – Warmiak Łukta 1:2, Olimpia Elbląg - Olimpia Olsztynek 1:1, Polonia Pasłęk – Rominta Gołdap 2:1, OKS 1945 Olsztyn – Płomień Ełk 2:1, Mrągowia Mrągowo – DKS Dobre Miasto 0:1, Orlęta Reszel – Victoria Bartoszyce 3:1, Huragan Morąg – Sokół Ostróda 1:0, Granica Kętrzyn – Start Działdowo 3:0.

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • olimpia elblag a co to jest gdzie wy do 3 ligii A klasa tylko sie dziwie jak ta klasowi zawodnicy jak Lizak I Suchomski wdepneli w ta ogorkowa 4 lige i w taki smiechowy zespolik panowie jak byscie widzieli jak grala OLIMPIA W 2 LIDZE KIEDYS TO BYSCIE WIEDZIELI CO TO PILKA NOZNA
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    JA(2005-09-05)
  • Gdzie sa dzialacze? czemu nie reaguja na nieporadnosc Biangi on sie nie nadaje na trenera ludzie wescie sie za siebie puki nie bedzie za pozno
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sesesese(2005-09-05)
  • Daniel Czuk pokazał klase w w Ełku brawo poprowadził zespól do zwycięstwa i nie obraził sie do nikogo, brawo Danek tak trzymaj.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    obsrerwator(2005-09-08)
  • jak mogl poprowadzic zespol jak wszedl dopiero w drugiej polowie!! hehehehe
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    koli(2005-09-08)
  • chcialbym kupic rafala lepke daje 20zl
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mario(2005-09-08)
  • PO CO TA 3 LIGA ZEBY POSMIEWICHO Z SIEBIE ROBIC ONI W 5 I 4 LIDZE DOSTAJA BATY ELBLAG PANOWIE PONAD 100 TYS MIASTO O CO TUTAJ CHODZI???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    JANOSIK(2005-09-10)
  • miller nie moze grac
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    marcindaniec(2005-09-15)
  • Czemu nie mozecie grac normalnie jak przystalo na druzyne pilkarska jestescie do dupy nigdy nie dojdziecie do 3 ligi jak bedzie tak grali wescie sie w garc ciamciaki nie dajcie lipy. GRAJCIE NORMALNIE ŁAJZY
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    WaszTrener(2005-09-15)
Reklama