Wtorek 11-12-2018, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Zmarnowana szansa Truso

 
Elbląg, Zmarnowana szansa Truso fot. Anna Dembińska
Rek

Siatkarki II-ligowej Energii MKS Truso miały dużą szansę, by wywalczyć chociażby jeden punkt w starciu z UKS ZSMS Poznań, jednak fatalnie rozegrały końcówkę czwartego seta, zmarnowały kilka piłek setowych i przegrały 1:3. Zobacz zdjęcia z meczu.

Truso i ZSMS przystępowali do meczu jako zespoły sąsiadujące ze sobą w ligowej tabeli. Obie drużyny zgromadziły po dwanaście punktów, poznanianki były a miejscu siódmym, MKS pozycję niżej. Watro dodać, że elblążanki dwa poprzednie mecze wygrały i liczyły, że przedłużą serię zwycięstw.
     Pierwsze minuty spotkania były bardzo wyrównane, na tablicy wyników kilkukrotnie widniał remis. Ataki w elbląskiej drużynie kończyła Katarzyna Szostak, a gdy Paulinie Markowicz udało się zdobyć punkt po przebiciu piłki nogą , było 4:5. Niestety w kolejnych akcjach gospodynie były bezradne, szwankowało przyjęcie, rywalki podbijały piłki i kontrowały. Po czterech punktach z rzędu UKS, o przerwę poprosił trener Andrzej Jewniewicz, jednak po wznowieniu przyjezdne zaliczyły taką samą serię i prowadziły już 14:5. W końcu udało się zrobić przejście i gra się wyrównała. Gospodynie zaczęły mądrze atakować, a rywalkom przydarzały się pomyłki. Z dziewięciu punktów straty, gospodynie odrobiły cztery i o przerwę poprosił szkoleniowiec ZSMS. Po wznowieniu dalej punktowały elblążanki, by w końcu doprowadzić do stanu 19:21. Dobrze atakowała Aleksandra Czyjak, a po bloku Katarzyny Szostak i Izabeli Wąsik było 22:23. Niestety gospodyniom nie udało się doprowadzić do wyrównania i mimo szaleńczego pościgu i odrobieniu aż ośmiu punktów przegrały pierwszą partię 23:25.
     Drugiego seta nasze siatkarki rozpoczęły nieźle. Dobrze atakowała Natalia Dąbrowska, a po punkcie zdobytym przez Aleksandrę Frąckiewicz było 4:1. Przyjezdne szybko doprowadziły do wyrównania po 6, jednak zaraz elblążanki znów odskoczyły, tym razem na pięć punktów. Po raz ostatni nasza drużyna miała taką przewagę przy wyniku 20:15. W kolejnych akcjach poznanianki bezbłędnie atakowały, by zdobyć punkt kontaktowy. W końcu się jednak pomyliły, w elbląskiej ekipie dobrze atakowała Katarzyna Szostak i udało się utrzymać prowadzenie. Truso wygrało drugą partię 25:22 i wyrównało stan rywalizacji.
     Po zmianie stron trwała zacięta walka, jednak minimalne prowadzenie miały poznanianki. Przyjezdne zagrały bardzo dobrze w obronie, wyprowadzały kontrataki i po jednej z takich akcji odskoczyły na 10:6. Gospodynie kilkukrotnie kiwały, jednak nie wszystkie piłki udało się w ten sposób skończyć. Nadal szwankowało przyjecie i część ataków była autowa. Od stanu 14:19, poznanianki zdobyły pięć punktów z rzędu, by ostatecznie zakończyć trzeciego seta wynikiem 25:25.
     Podopieczne Andrzeja Jewniewicza i Wojciecha Samulewskiego podjęły walkę w kolejnej partii. Elblążanki wiedziały, że pełnej puli już nie zgarną, ale mają szansę na jeden bądź dwa punkty. W końcu naszym siatkarkom udało się odskoczyć na trzy oczka i wydawało się, że nie dadzą już sobie wydrzeć zwycięstwa w tym secie. Gospodynie prowadziły 23:20, potem 24:21 i miały w górze piłkę setową. Niestety zmarnowały daną im szansę, myliły się na zagrywce, straciły pięć punktów z rzędu i przegrały 24:26 i cały mecz 1:3.
     
     Energa MKS Truso Elbląg - UKS ZSMS Poznań 1:3 (23:25; 25:22; 15:25; 24:26)
     Truso:
Głowacka, Szostak, Markowicz, Dąbrowska, Wąsik, Kowalczyk (l), Frąckiewicz, Dziąbowska, Socha, Tarmasewicz, Florek (l), Czyjak, Mierkowska, Mackiewicz.
     
     Kolejne spotkanie Truso zagra już za dwa dni. W sobotę (17 listopada) o godz. 17 elblążanki podejmą SKF Politechnikę Poznańską.
     
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • To już jest klęska elbląskiego sportu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 5
    kolo(2018-11-15)
  • To co że Goście są silniejsi, Jak nasze Dziewczyny są ładniejsze;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 1
    cichyfan(2018-11-15)
  • A trener to sierota. Jak dziewczyny miały przewage kilku punktów i zaczęły lepiej grac poznanianki to zamiast wziąć czas to zrobił to jak był juz tylko remis. .. I siatkarki się nie podniosły. .. Lipa Panie Trener. .. !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 2
    Ziutex(2018-11-15)
  • Ziutex sierotą to jesteś Ty!Trener najpierw zrobił zmianę a później wziął czas czyli zrobił wszystko tak jak trzeba. Może jeszcze napiszesz, że kazał zepsuć zagrywki dziewczynom przy 21-18 oraz 23-20!Ogarnij się bo nie masz pojęcia o co chodzi i piszesz głupoty!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2018-11-16)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne EVA MINGE
Okulary korekcyjne EVA MINGE
Okulary korekcyjne GIANFRANCO FERRE
Okulary korekcyjne I-D TOKYO