Środa 18-07-2018, imieniny Szymona, Kamila
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Anielskie klimaty. Anielskie klimaty.

Zryw w końcówce Wójcika (piłka ręczna)

 
Elbląg, Zryw w końcówce Wójcika (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

Piłkarze ręczni KS Meble Wójcik Elbląg pokonali na wyjeździe AZS UW Warszawa 25:24. O wygranej Meblarzy zadecydowały ostatnie minuty meczu.

Obie drużyny podeszły na do spotkania bardzo mocno zmotywowane, jednak było to spowodowane zgoła odmiennymi powodami. Elblążanie, mimo osłabień kadrowych spowodowanych kontuzjami, chcieli pokazać, że potrafią zwyciężać. Gospodarze z kolei mieli przysłowiowy nóż na gardle, bowiem znajdują się w strefie spadkowej i punkty są im bardzo potrzebne.
     
     Determinacja warszawiaków widoczna była od pierwszych minut meczu. Akademicy stanęli twardo w obronie, co skutecznie uniemożliwiało elblążanom zdobywanie bramek. Niemoc strzelecką naszej drużyny przełamał dopiero w 6. minucie Jakub Olszewski. Kilka minut później, po golu Mateusza Mazura, elblążanie wyszli na prowadzenie. Obie drużyny miały spore problemy z wykańczaniem ataku pozycyjnego, stąd mała ilość bramek. Do końca pierwszej połowy obraz gry się nie zmienił. Zawodnicy Wójcika utrzymywali minimalną przewagę i na przerwę schodzili przy stanie 11:10.
     Po wznowieniu gry skutecznymi interwencjami popisał się Patryk Plaszczak i Meblarze odskoczyli na trzy trafienia. Niestety po raz kolejny dała o sobie znać nieskuteczność w ataku, do tego doszły dobre interwencje warszawskiego bramkarza i kwadrans przed końcem spotkania tablica wyników wskazywała remis po 17. Od tego czasu gra elblążan się posypała. Gospodarze złapali wiatr w żagle i rzucili sześć bramek, przy jedynie trzech Elbląga. W 56. minucie Akademicy prowadzili 24:20 i było niemal pewnie, że dwa punkty zostaną w Warszawie. Gdy gola zdobył Marcin Malewski, a chwilę później Kamil Dukszto, powróciła szansa na uratowanie chociażby punktu. Po kolejnej dobrej akcji do bramki trafił Damian Spychalski, a gola na 24:24 zdobył Dukszto. Gospodarze mieli szansę na przeprowadzenie skutecznej akcji, jednak uniemożliwił im to Tomasz Maluchnik, który przechwycił piłkę, pobiegł do kontrataku i zdobył bramkę dającą zwycięstwo. Elblążanie wygrali 25:24.
     
     Powiedzieli po meczu:
     
     Grzegorz Czapla (trener Wójcika) - Ten mecz pokazał, że jednak możemy w tym osłabieniu grać i wygrywać. Przeciwnik postawił wszystko na jedną kartę, bo musiał odbić się od strefy spadkowej i grało nam się ciężko. Do tego dołączyła się para sędziowska, która z niezrozumiałych powodów przerywała grę w nieodpowiednich momentach. Wygrana cieszy, bo tego nam brakowało.
     Jerzy Kruszewski (kierownik Wójcika) - Zagraliśmy w miarę dobrze w obronie, a ataku słabiej, było sporo błędów. W pierwszej połowie mecz był na styku. W drugiej nie wykorzystaliśmy swoich możliwości w ataku i Warszawa wyszła prowadzenie. Końcówka była dramatyczna. Na szczęście, pomimo tego, że graliśmy w osłabieniu, potrafiliśmy się zmobilizować i rzucić pięć bramek. W układzie całego meczu niestety nie osiągnęliśmy tego, co zakładaliśmy przed. Skończyło się szczęśliwie.
     
     AZS UW Warszawa - KS Meble Wójcik Elbląg 24:25 (10:11)
     
     AZS: Malanowski M., Bury - Machniewicz 6, Puszkarski 5, Chełmiński 4, Monikowski B. 3, Praski 3, Kuc 2, Zaprutko 1, Szybiński, Waśko, Rutkowski, Ardyn.
     Wójcik: Plaszczak, Rycharski - Maluchnik 4, Malandy 4, Spychalski 3, Kostrzewa 3, Olszewski 3, Mazur 3, Malewski 3, Dukszto 2, Bąkowski, Dawidowski, Nowakowski, Ośko.
     
     Kolejne spotkanie rozegrane zostanie w Elblagu 12 kwietnia. Przeciwnikiem Wójcika będzie wicelider tabeli Nielba Wągrowiec.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne GIANFRANCO FERRE
Okulary korekcyjne EVA MINGE
Okulary korekcyjne EVA MINGE
Okulary przeciwsłoneczne DEFRAME