Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 24-10-2017, imieniny Antoniego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Przyjaźń polsko-amerykańska Przyjaźń polsko-amerykańska

Zwycięska passa Olimpii trwa

Rek

Trzeci mecz i trzecie zwycięstwo - szczęśliwa passa piłkarzy Olimpii Elbląg wciąż trwa. Dziś żółto-biało-niebiescy pokonali dotychczasowego lidera II ligi Wartę Poznań. Bramkę na wagę zwycięstwa strzelił w pierwszej połowie Jakub Bojas. Olimpia Elbląg - Warta Poznań 1:0. Zobacz zdjęcia i filmowy skrót z meczu.

Patrząc na tabelę II ligi przed meczem można było mieć obawy co do rezultatu spotkania pomiędzy Olimpią Elbląg a Wartą Poznań. Na A8 przyjechał lider II ligi – drużyna, która dotychczas strzeliła najwięcej (razem z Radomiakiem Radom) i straciła najmniej bramek. Ale liczby nie grają.
     Mecz rozpoczął się od kiksu bramkarza Olimpii Kacpra Tułowieckiego, po którym piłka odbiła się od Michała Przybyły i na szczęście dla gospodarzy wylądowała poza boiskiem. W tym spotkaniu obie drużyny interesowało wyłącznie zwycięstwo, w związku z tym w pierwszej części raz po raz mogliśmy oglądać groźne akcje obu zespołów.
     Już w 3. minucie rzut rożny dla żółto-biało-niebieskich wykonywał Bartłomiej Danowski, piłkę przyjął Jakub Bojas, ale zbyt długo kombinował z oddaniem strzału i skończyło się na kolejnym rzucie rożnym. Goście odpowiedzieli niemal natychmiast, strzał Adriana Laskowskiego minimalnie minął poprzeczkę bramki Kacpra Tułowieckiego.
     Olimpia lidera się nie ulękła i bez kompleksów atakowała bramkę Warty. Niestety na ogół były to strzały niecelne. W 30. minucie bliski strzelenia bramki był Anton Kolosov, ale Adrian Lis złapał groźny strzał elbląskiego napastnika. Dwie minuty później Adrian Cierpka wykonywał rzut wolny z około 25 metrów. Strzelił mocno i niecelnie – piłka po jego strzale poszybowała wysoko nad bramką. W 36. minucie Kacper Tułowiecki zażegnał kolejną potencjalnie groźną akcję Warty, przecinając tor lotu piłki po dośrodkowaniu Michała Przybyły.

  fot. Anna Dembińska fot. Anna Dembińska


     Ostatnie pięć minut gry należało jednak do Olimpii. Najpierw dwukrotnie swoich szans próbował Anton Kolosov. Za pierwszym razem trafił jednak w boczną siatkę, w drugiej sytuacji skończyło się na rzucie rożnym. Trzecia sytuacja Olimpijczyków w ostatnich pięciu minutach pierwszej części spotkania zakończyła się bramką.Bartłomiej Danowski podawał, piłkę głową do Jakuba Bojasa skierował Michał Ressel. A Jakub Bojas ładnym strzałem posłał futbolówkę do bramki Warty. I Olimpia na przerwę mogła iść w doskonałych humorach.
     Od pierwszych minut drugiej części spotkania goście rzucili się do ataków mających przynieść im bramki, a w konsekwencji punkty. W tym spotkaniu obrona Olimpii zagrała bez zarzutu i goście nie mogli wypracować sobie dobrej sytuacji strzeleckiej. Jeżeli oddawali strzał, to był on najczęściej niecelny. Przykładem jest sytuacja z 59. minuty, kiedy niecelnie strzelał Adrian Szynka. Nawet gdy wydawało się, że Olimpia wpadła w tarapaty, natychmiast któryś z piłkarzy w żółto-biało-niebieskich strojach ratował sytuację. Tak było np. w sytuacji, gdy piłkę stracił Maciej Rozumowski i wydawało się, że piłkarze Warty wypracują bramkę dającą im remis. Niemal w ostatniej chwili Tomasz Lewandowski wślizgiem zażegnał niebezpieczeństwo.
     Elbląskiej obronie udało się zatrzymać najbardziej bramkostrzelną drużynę II ligi i nie dopuścić do poważnego zagrożenia pod bramką Kacpra Tułowieckiego. Gospodarze w tej części spotkania ograniczali się do kontr i kiedy tylko mieli okazję, próbowali zagrozić bramce Adriana Lisa. Jedną z okazji miał Mateusz Szmydt, który w 67. minucie po ładnym dośrodkowaniu Rafała Lisieckiego strzelił nad bramką Warty.
     Piłkarze Olimpii utrzymali korzystny rezultat do końcowego gwizdka i po meczu mogli cieszyć się z trzech punktów zdobytych w spotkaniu z wymagającym przeciwnikiem. Za tydzień żółto-biało-niebiescy wyjeżdżają do Puław, gdzie jak zapowiadają, chcą kontynuować zwycięską passę.
     
     Olimpia Elbląg – Warta Poznań 1:0 (1:0)
     
Bramki: 1:0 – Bojas (41 min.)
     
     Olimpia: Tułowiecki – Ressel, Lewandowski, Wenger, Lisiecki, Szmydt (77' Kurbiel), Rozumowski, Danowski, Bojas (86' Iwanowski), Szuprytowski (90' Korkliniewski), Kolosov
     
     

Elbląska Gazeta Internetowa PortEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama