Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Zwycięstwo było blisko

Elbląg, Zwycięstwo było blisko Elbląskie szczypiornistki przegrały spotkanie w Jeleniej Górze

Od porażki rozpoczęły piłkarki ręczne EB Startu Elbląg rok 2001. Podopieczne trenera Jerzego Ringwelskiego przegrały na wyjeździe z Jelfą Jelenią Górą 25:27 (15:10).

O porażce elbląskiego zespołu w Jeleniej Górze przesądziło fatalne ostatnie 20. minut meczu. Do 40 min. wszystko wskazywało na to, że to jednak EB Start zdobędzie dwa cenne punkty na wagę zwycięstwa. Już w 11 min. EB Start prowadził 6:2. W pierwszej połowie elblążanki utrzymywały pięciobramkową przewagę.
     Dramat elbląskich szczypiornistek rozpoczął się od 38 min. Kiedy to EB Start prowadził już ośmioma bramkami (22:14), gospodynie zaczęły odrabiać straty. Rzuciły osiem bramek pod rząd i w 50 min. Jelfa doprowadziła do remisu 22:22. Jeszcze chwilę później na 23:22 bramkę dla EB Startu rzuciła Elżbieta Olszewska, ale gospodynie, które w końcówce meczu narzuciły mocne tempo, znowu wyrównały. Na dwie minuty przed końcem meczu był remis 25:25. O zwycięstwie Jelfy przesądziły kolejne dwie bramki Małgorzaty Jędrzejczak.
     EB Start zagrał w składzie: Charłamowa, Alberciak - Kańduła (4 bramki), Pełka 3, Pałgan 2, Szklarczuk 2, Korowacka 1, Olszewska 7, Radkiewicz 6.

AK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Nadal nie rozumiem zachowania elbląskich zawodniczek. Jak można przez większą część meczu prowadzić, a w końcówce dać sobie strzelić tyle bramek? Jak to możliwe, że nasze szczypiornistki w drugiej części gry przez dziesięć minut nie rzuciły ani jednej bramki? Gdzie w tym momencie był trener Ringwelski? Dlaczego nie wziął czasu? Takich pytań można zadać jeszcze kilkanaście. Ale myślę, że nie o to chodzi. Przegrana martwi, to fakt. Ale z drugiej strony uczy nas pokotry. Gra się przez 60 minut, a widocznie nasze zawodniczki zapomniały o tym i już w 40 minucie zdawało im się, że jest po meczu. Mam nadzieję, że takich spotkań w wykonaniu elbląskiego EB Startu nie bedziemy już oglądali.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Krzysiek F.(2001-01-06)
Reklama