Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 16-01-2018, imieniny Włodzimierza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Tu już nie wejdziesz... Tu już nie wejdziesz...

Zwycięstwo na początek

 
Elbląg, Zwycięstwo na początek fot. Michał Skroboszewski
Rek

Skromnym, jednobramkowym zwycięstwem rozpoczęli 2017 r. piłkarze Olimpii Elbląg. W pierwszym sparingu przez rundą wiosenną żółto-biało-niebiescy pokonali GKS Przodkowo 1:0 (0:0). Pierwszą bramkę w tym roku dla Olimpii strzelił Anton Kołosow w 66. minucie. Zobacz zdjęcia. 

Piłkarze Olimpii Elbląg zainaugurowali serię meczów sparingowych, które mają przygotować drużynę do meczów rundy wiosennej II ligi.
     - Przygotowując plan sparingów, chcieliśmy, żeby były to wartościowe drużyny. Chcemy pracować nad popełnianymi błędami, żebyśmy zdążyli je wyeliminować przed meczami ligowymi – mówił Piotr Zając, II trener Olimpii Elbląg, który dziś prowadził elbląski zespół.
     Pierwszy przeciwnikiem żółto-biało-niebieskich był siódmy zespół zespół drugiej grupy III ligi – GKS Przodkowo, który potrafił przez długi czas prowadzić wyrównaną grę z siódmym zespołem II ligi.
     - Spodziewaliśmy się, że Przodkowo będzie wymagającym rywalem. Jest jedną z lepszych drużyn swojej grupy III ligi ze stratą zaledwie trzech punktów do lidera. My mamy za sobą bardzo ciężki tydzień, nasi zawodnicy włożyli bardzo dużo zdrowia w treningi i wiedzieliśmy, że nogi będą ciężkie i trudno nam będzie być dynamicznym. W sporcie nie ma nic za darmo, dlatego stawiamy na ciężką pracę na zajęciach – tłumaczył grę swojej drużyny Piotr Zając.
     Już w 8. minucie Piotr Łagodziński z GKS Przodkowo trafił w słupek bramki Olimpii bronionej przez Wojciecha Daniela. Od początku meczu goście pokazali, że nie przyjechali tutaj ćwiczyć wariantów gry obronnej, a raczej podszkolić się w ofensywie. Przez pierwsze 30 minut gospodarze pozwolili przyjezdnym na stworzenie kilku groźnych akcji pod swoją bramką. W 22. minucie Wojciech Daniel wykazał się zimną krwią w sytuacji „sam na sam” z zawodnikiem GKS – u. Kilka minut później po strzale Bernarda Powszuka (poprzednio występującego w Concordii Elbląg) przeniósł piłkę nad poprzeczkę. Warto zaznaczyć, że w zespole gości grał też znany z gry w barwach „Słoni” Przemysław Kamiński.
     Dopiero po trzydziestu minutach gry drugoligowiec pokazał pazury. W 34. minucie Radosław Stępień otrzymał podanie od Rafała Lisieckiego z lewego skrzydła. Jego pierwszy strzał obronił bramkarz gości, dobitka trafiła w słupek. Pięć minut później Radosław Stępień podał z rzutu wolnego do Łukasza Pietronia, ten jednak strzelił minimalnie niecelnie obok bramki gości.
     Podsumowując pierwszą połowę: tylko nieskuteczności piłkarzy zawdzięczaliśmy brak bramek. Na drugą połowę wyszła „druga” jedenastka Olimpii. Jeżeli w ataku jest Paweł Piceluk i Anton Kołosow to można założyć, że pod bramką rywala „coś będzie się działo”.
     W 52. minucie Anton Kołosow znalazł się w dobrej sytuacji do oddania strzału. I gdyby strzelał, można przypuszczać, że bramkarz gości mógłby mieć problem z obroną. Piłkarz Olimpii wypatrzył jednak lepiej ustawionego Pawła Piceluka, podał, a ten bez problemu umieścił piłkę w siatce. Niestety po podaniu Antona Kołosowa sędzia odgwizdał „spalonego” i bramka nie mogła zostać uznana.
     Co się odwlecze, to nie uciecze – jak głosi ludowa mądrość. W drugiej połowie Olimpia nie pozwalała piłkarzom z Przodkowa na wiele. Gra toczyła się głównie na połowie gości. I w 66. minucie Bartosz Szymanowski (junior Olimpii) fantastycznie obsłużył Pawła Piceluka, który znalazł się na pozycji strzeleckiej. Jego strzał jeszcze bramkarz gości obronił, ale wobec dobitki Antona Kołosowa był już bezradny.
     W ostatnim kwadransie gry okazję do pokazania swoich umiejętności miał bramkarz Olimpii Mikołaj Jóźwiak (wrócił z wypożyczenia z Gromu Nowy Staw). Ale piłkarze z Przodkowa nie potrafili dziś znaleźć recepty na umiejscowienie piłki w bramce Olimpii.
     - Jestem zadowolony z tego, co pokazali dziś piłkarze. Cieszymy się z tej wygranej, ale wiadomo, że w meczach sparingowych wynik jest sprawą drugorzędną. – Piotr Zając podsumował dzisiejsze spotkanie.
     Warto zwrócić uwagę, że 62 minuty w zespole Olimpii rozegrał Łukasz Soszyński. W rundzie jesiennej 18-letni pomocnik grał w rezerwach Zagłębia Lubin (lider IV ligi dolnośląskiej – zachód) i w Centralnej Lidze Juniorów.
     - Analizujemy jak sobie radzi na treningach, będziemy analizować jeszcze jego występ w meczu. Tak na gorąco, to wywarł pozytywne wrażenie – mówił Piotr Zając.
     Kolejny sparing Olimpia rozegra w najbliższą środę w Chojnicach, gdzie rywalem żółto-biało-niebieskich będzie lider zaplecza ekstraklasy Chojniczanka Chojnice. Za tydzień, w sobotę na boisku przy ul. Skrzydlatej Olimpia sprawdzi się w meczu z Bałtykiem Gdynia.
     
     Olimpia Elbląg – GKS Przodkowo 1:0 (0:0) Kołosow 66 min.
     
     Olimpia (I połowa): Daniel – Pietroń, Kubowicz, Niburski, Bukacki, Sokołowski, Soszyński, Stępień, Lisiecki, Bojas, Bartkowski
     
     Olimpia (II połowa) Jóźwiak – Maciążek, Wenger,Iwanowski, Balewski, Soszyński (60' Szymanowski), Rozumowski, Ressel, Szuprytowski, Kołosow, Piceluk      


     Patronem medialnym OE jest Elbląska Gazeta Internetowa PortEl.pl

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama