Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 15-12-2017, imieniny Waleriana, Celiny
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Spotkałam Mikołaja Spotkałam Mikołaja

Teraz ja - Czar elbląskich szaletów

Elbląg, Teraz ja - Czar elbląskich szaletów fot. nadesłane przez Czytelnika

Niedawno na PortElu zamieszczono zabawną historię sprzed wojny, o perypetiach klienta w elbląskim szalecie. Zamieszczone zdjęcie przywołało czar starego Elbląga, a w nim, obiektów, które choć przetrwały wojnę, są usuwane z różnych powodów. Ostatnio zburzono kamienicę przy Ratuszowej z uwagi na modernizację ulicy 12 lutego.

Dzisiaj w Elblągu uchował się jedyny funkcjonujący szalet przy ulicy Rycerskiej. Było ich chyba pięć. Dwa zburzono (Mc Donald,s i koło browaru), trzeci koło stacji paliw Lotos stoi nieczynny, a czwarty przy Urzędzie Skarbowym spełnia inną funkcję. Jedyny funkcjonujący szalet, można śmiało powiedzieć, jest niemal zabytkiem klasy 0 (a konkretniej 2 x 0). Jego bryła i architektura to chyba perełka wśród tego typu obiektów. W tym czasie w Polsce szczytem postępu były tzw. "sławojki"...
     Ilość szaletów od lat 90 tych drastycznie maleje. Są to dzisiaj unikatowe budowle. Do klasyki tego okresu należy już kawał: dystyngowany pan kłania się jednej z "pisuardes" zdejmując kapelusz. Druga pyta: skąd go znasz? Pada odpowiedź: srywa u mnie...
     Oglądałem niedawno w Dreźnie kilka takich obiektów. To prawdziwe dzieła sztuki architektonicznej, a nawet stały punkt programu wycieczek. Traktują "temat " także na wesoło, co potwierdza zamieszczone zdjęcie.

 


     Aby ocalić te relikty od zapomnienia, w Poznaniu na przykład, Rada Miasta podjęła uchwałę, że wszystkie szalety wybudowane przed II Wojną Światową, wpisane zostały do rejestru zabytków.
     Mam nadzieję, że nasz elbląski nadal będzie służył. Latem sporo klientów, w tym wycieczki niemieckie i szkolne. Po sezonie gorzej, choć w środku czysto, schludnie i sympatyczna obsługa, a ceny jeszcze nie europejskie - wstęp tylko 1 zł. Myślę, że nigdy nikt nie wpadnie na pomysł aby ten zabytek, starszy od większości kamieniczek Starego Miasta zburzyć, a mieszkańcy chętniej będą z niego korzystać, podtrzymując zasadę "kultury" w miejscach publicznych i przywiązania do kultowych miejsc Elbląga.
     
     Dedykuję Antysławomiryście - autor.
     

Elbingerer
Liczba publikacji: 139
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
2.5 20 30

..., a moim zdaniem
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama