Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 22-10-2017, imieniny Filipa, Salomei
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Koniec dnia i ostatnie słońce Koniec dnia i ostatnie słońce

13 grudnia

Dzień Pamięci Ofiar Stanu Wojennego został uchwalony przez aklamację przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Począwszy od 2003 roku obchodzony jest 13 grudnia, w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.

Stan wojenny został wprowadzony 13 grudnia 1981 r. na terenie całej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej na mocy uchwały Rady Państwa z dnia 12 grudnia 1981 r., podjętej niejednogłośnie na polecenie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Stan Wojenny zawieszono 31 grudnia 1982 r., a zniesiono go 22 lipca 1983 r.
     Oficjalnym powodem ogłoszenia stanu wojennego była pogarszająca się sytuacja gospodarcza kraju, której przejawami były m.in. brak zaopatrzenia w sklepach oraz zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego w kraju wobec zbliżającej się zimy i reglamentacja w postaci tzw. kartek żywnościowych. Od kwietnia do października 1981 roku systemem tzw. kartek żywnościowych objętych zostało wiele podstawowych artykułów takich jak mięso, masło, mąka, ryż, mleko dla niemowląt itd. Dziś, kiedy półki urywają się pod towarem, a sprzedawcy kuszą konsumentów promocjami, szczególnie młodym ludziom, urodzonym po 1983 roku, widmo wszechobecnych pustek na sklepowych półkach urozmaicanych gdzieniegdzie butelkami octu, którego w okresie letnim także brakowało, wydaje się wyimaginowaną projekcją szalonego systemu. Tak jednak niestety było. I oby się nie powtórzyło…
     Rzeczywistymi powodami wprowadzenia Stanu Wojennego były jednak obawy władz komunistycznych przed utratą kontroli nad niezależnym ruchem związkowym „Solidarność” oraz walki różnych odłamów PZPR, które nie mogły dojść do porozumienia w kwestii zakresu reform polityczno-gospodarczych. Za najważniejszy argument uznana została groźba interwencji zbrojnej przez pozostałe państwa Układu Warszawskiego.
     Podstawą prawną do wprowadzenia stanu wojennego był art. 33 ust. 2 Konstytucji PRL, który stanowił: „Rada Państwa może wprowadzić stan wojenny na części lub na całym terytorium Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, jeżeli wymaga tego wzgląd na obronność lub bezpieczeństwo państwa. Z tych samych powodów Rada Państwa może ogłosić częściową lub powszechną mobilizację.”
     W dniu wprowadzenia stanu wojennego w działaniach na terytorium kraju wzięło udział ok. 70 000 żołnierzy Wojska Polskiego, 30 000 funkcjonariuszy MSW oraz bezpośrednio na ulicach miast 1750 czołgów i 1400 pojazdów opancerzonych, 500 wozów bojowych piechoty, 9 000 samochodów oraz kilka eskadr helikopterów i samoloty transportowe. 13 grudnia o północy oddziały ZOMO rozpoczęły akcję aresztowań działaczy opozycyjnych, a kilkanaście minut wcześniej w ramach Akcji „Azalia” opanowane i wyłączone zostały centrale telefoniczne, w wyniku czego zamilkły cywilne telefony, w tym także w ambasadach i konsulatach. W ciągu pierwszego tygodnia trwania stanu wojennego w więzieniach i ośrodkach internowania znalazło się ok. 5 000 osób. Ogółem, w okresie trwania stanu wojennego, zostało internowanych ok. 10 000 osób w 49 ośrodkach na terenie całego kraju. Wprowadzono cenzurę i kontrolę korespondencji. Funkcjonariusze SB wraz z wojskiem zajęli wszystkie obiekty radia i telewizji.
     Ministerstwo Obrony Narodowej powołało tysiące rezerwistów i wydało rozporządzenie o nakazie zdeponowania broni i amunicji. Zmilitaryzowano część strategicznych sektorów gospodarki, takich jak komunikacja, telekomunikacja, energetyka, górnictwo i porty morskie.
     Ograniczona została możliwość przemieszczania się przez wprowadzenie od godz. 22 do 6 godziny milicyjnej. Zarządzono wstrzymanie wyjazdów zagranicznych do odwołania i czasowe zawieszenie zajęć w szkołach.
     NSZZ „Solidarność” podjął decyzję o rozpoczęciu akcji protestacyjnych, które sukcesywnie były pacyfikowane przez ZOMO. 16 grudnia 1981 roku rozpoczęły się strajki w Stoczni Gdańskiej im. Lenina, w nocy z 15 grudnia na 16 grudnia w Hucie im. Lenina w Krakowie, w nocy z 16 grudnia na 17 grudnia w Fabryce Samochodów Ciężarowych w Lublinie, w nocy z 14 grudnia na 15 grudnia w Stoczni im. Warskiego w Szczecinie, a 23 grudnia w Hucie Katowice. Największy opór stawiły siłom bezpieczeństwa kopalnie węgla kamiennego. W kopalni „Manifest Lipcowy” grupa milicjantów otworzyła ogień do robotników, raniąc czterech z nich. 16 grudnia 1981 roku w trakcie pacyfikacji kopalni „Wujek” funkcjonariusze ZOMO zastrzelili dziewięciu górników. Protesty robotnicze najdłużej trwały w KWK „Ziemowit”i KWK „Piast”, gdzie 1000 górników przebywało pod ziemią od 14 grudnia do 28 grudnia 1981 roku.
     11 listopada 1982 roku, władze PRL zwolniły z obozu internowania Lecha Wałęsę, a 31 grudnia 1982 roku nastąpiło zawieszenie stanu wojennego.
     22 lipca 1983 roku zniesiono stan wojennego i nastąpiło rozwiązanie WRON.
     17 kwietnia 2007 roku Instytut Pamięci Narodowej zakończył śledztwo przeciw autorom stanu wojennego - Wojciechowi Jaruzelskiemu i Czesławowi Kiszczakowi. Sprawa jest w toku.

mk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Miałem wtedy 8 lat i troszeczkę pamiętam. .. bawiłem się z moim bratem w tzw dużym pokoju, telewizor był włączony mama robiła nam śniadanie, gdy nagle z bratem usłyszeliśmy. .. O Boże Wojna. .. Mama zaczęła płakać bo tata był w delegacji jeździł ciężarówką. .. byliśmy sami z mamą. .. zeszła do nas sąsiadka która też była sama z dziećmi i razem płakały to radziły na przemian. .my z bratem i z jej dziećmi bardzo sie z tego ucieszyliśmy bo wychowani na "Pancernych " stwierdziliśmy że będziemy bić niemca. .. .wolnego ze szkoły nie pamiętam ale za to w pamięć mi pozostały czołgi jadące grunwaldzką, wypalone petardy po kościołem św Jerzego. .. .posterunek wojska na warszawskiej pod wiaduktem jeszcze przed zakładami marchlewskiego. .. gdzie do rozbiórki był okopcony ślad koksownika. .. .pamiętam też zagony lecących nad elblągiem rosyjskich śmigłowców. .. i okrzyki hej panie pilocie. .. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Tak Sobie(2008-12-13)
  • A ja nigdy nie zapomnę tego, że nie było teleranka no i następnego dnia jak niestety poleciałem do szkoły na 7 rano i to z buta bo tramwaje nie jeździły, zastałem szkołe zamknietą i dopiero woźny mnie oświecił, że mamy przymusowe ferie!; ) Pamietam też demonstracje siły milicji czyli takie jeżdżace po miescie konwoje ok. 20-30 pojazdów wiecie nyski + lodówy + polewaczki. Niestety rodzice trzymali mnie krótko i nie puszczali na zadymy czyli takie ganianie sie z ZOMO po centrum miasta przez to nigdy nie dostałem pałą i dlatego nie mam uprawnien kombatanckich; ) Dla nie zorientowanej młodzieży tłumacze, że to wygladało mniej wiecej taj jak teraz te zadymy w Grecji, z małymi róznicami m. in. to milicja goniła demonstrantów a nie odwrotnie; ) Oczywiście tak to wygladało z punktu widzenia dzieciaka a wtedy dorośli patrzyli na to zdecydowanie inaczej i wcale im się nie dziwie no nie było lekko i oby nigdy wiecej czegoś takiego w Polsce nie było!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sentymentalisata(2008-12-13)
  • Komusza propaganda nadal zbiera obfite żniwo w umysłach ludzi. Było dobrze bo można było nic nie robić i zarobić lub ukraść. Było dobrze bo państwo i władza decydowała za nas o wszystkim. Typowy produkt tamtych czasów - bezmyślny osobnik, powolny wszelkim ukazom, odporny na myślenie - przetrwalnikowa form życia, pozbawiona zasad, kultury i polotu. Miernoty, za którymi stała milicja i wojsko układały scenariusze istnienia narodu i są teraz bardzo zdziwieni efektem swej radosnej twórczości. Ech 50 lat w kibini matiery. Mazowiecki powinien odpowiedzieć za grubą kreskę niemocy i zaniechania oddalenia tego świata orwellowskiego od naszej rzeczywistości.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MiejscowyAborygen(2008-12-13)
  • Panie aborygen a niby za co Mazowiecki miałby odpowiedziec? Nie on stworzył komune tak jak nie on stworzył mit o "grubej kresce"! Terminu "grubej kreski" użył w swoim ekspoze jedynie jako umownej granicy od której nalezy rozliczac poczynania jego rządu(odsyłam do tekstu ekspoze)! Ideologię "grubej kreski" stworzyli kaczyści nie mogąc znieść tego że nowe prawie demokratyczne władze nie postąpiły zgodnie z "kaczo pseudokatolicką filozofią" nie kazały powywieszać wszystkich komunistów na latarniach i nie znacjonalizowały ich majatków! Ale proszę się nie martwić jest jeszcze cos takiego jak ten poroniony instytut nienawiści narodowej w którym pisze się pseudonaukowe opracowania oparte na fabrykowanych aktach/teczkach oraz zeznaniach żyjących/nieżyjących zombie agentów dawnej bezpieki i to wszystko w celu udowodnienia tezy że komunę obaliła ubecja której agentami byli wszyscy przywódcy solidarnościowej opozycji szczególnie ci najbardziej represjonowani!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    frustrat(2008-12-13)
  • Dzisiaj dzielni chłopcy z ZOMO snuli się smutnie w okolicach ulicy Strażniczej. Że też nikt nie zrobił w Ebowie żadnej inscenizacji chłopcy by sobie pohasali :-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    0083(2008-12-13)
  • Aborygen tak, frustrat nie,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-12-13)
  • no własnie ZOMO, ZOMO i ZOMO, a przecia to nie była ubecja przebrana w mundury, a ZOMO co to wielu z nich ma dzisiaj piękne emeryturki, kilku jest w policji i nikt im nie wytyka tego morderczego pałowania!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bili jak się patrzy!(2008-12-14)
  • Brawo frustrat! Z ust mi to wyjąłeś. Po przeczytaniu artykułu miałem coś wpisać, ale przedtem przeczytałem Twój tekst. Podpisuję się obiema rękoma. Jest właśnie obecnie jak napisałeś. A ja miałem 23 lata jak ogłoszono stan wojenny. Więc małe co nieco pamiętam. Brawo frustrat.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    antykaczor(2008-12-14)
  • Czy POpaprańcy tam byli?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zek(2008-12-15)
Reklama