Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

A sąsiadów krew zalewa...

Elbląg, A sąsiadów krew zalewa... Urzędnicy czują się bezsilni wobec właściciela kamieniczki-widma

Przy Sukienniczej 9 stoi kamieniczka - widmo. - Jesteśmy bezradni - mówią urzędnicy i sąsiedzi nieszczęsnego domu.

Elbląska starówka powstaje z martwych od około 20 lat. Do dziś wybudowano 180 kamienic. Jak mówią ich właściciele, szczególnie ważna była współpraca z sąsiadami. Kamienice zostały zaprojektowane w zabudowie szeregowej z niezbyt grubymi ścianami, bo - przynajmniej w założeniu - miały się oprzeć o ściany sąsiada. Domy sąsiadujące z posesją przy Sukienniczej 9 nie miały jednak szczęścia. Budowa pod "dziewątką" zakończyła się 8 lat temu - na piwnicy i pierwszym piętrze. Wszystko - do dziś - stoi w stanie surowym.
     Pomieszczenia niedokończonej kamienicy od lat są miejscem spotkań okolicznych pijaczków i młodzieży, m.in. z sąsiedniego liceum. Pali się papierosy, pije tanie wino, czasem - jak twierdzą sąsiedzi - bierze narkotyki.
     Na betonowych, zachodzących grzybem i wilgotnych ścianach króluje graffiti; piwnica zamieniła się w przykryty dachem basen z pływającymi po wierzchu śmieciami.
     
     Grzyb i wilgoć
     Sąsiedzi - oprócz niepożądanego towarzystwa - od kilku lat, wraz z postępującym niszczeniem niezabezpieczonego budynku, mają coraz większe kłopoty z własnymi, przylegającymi do niego ścianami. Wewnątrz także widać grzyb i czuć wilgoć.
     - Współwłaściciele od początku nie reagują na monity nasze - i urzędu - z prośbą o zajęcie się budową. Przez te lata teren nie był przez nich ani zabezpieczany, ani w żaden sposób chroniony, a nasze domy niszczeją - mówi jeden z sąsiadów, szef Polskiego Związku Wędkarskiego. - Osuszenie ścian będzie nas kosztowało kilka tysięcy złotych.
     Zdaniem pracowników nadzoru budowlanego, budynek Sukienniczej 9 jest dziś w stanie nie nadającym się do prowadzenia dalszym prac. Dawno temu wygasły także wszelkie zezwolenia na budowę. Zgodnie z dokumentami inwestycja miała rozpocząć się w ciągu dwóch lat od chwili wydania zgody - czyli od 1992 roku i zakończyć w ciągu lat pięciu.
     
     Młodzież i inni goście
     - My możemy tylko karać za brak zabezpieczenia budowy przez obcymi - wyjaśnia powiatowy inspektor nadzoru budowlanego dla Elbląga, Piotr Kaniewski. - Teraz wysyłamy kolejne wezwania. Inna sprawa, że póki budowa nie zostanie zakończona, młodzież i inny "goście" będą wyrywać deski i inne zabezpieczenia.
     Zdaniem urzędników, jeśli właściciele niedokończonej kamienicy nie mają pieniędzy na wznowienie prac, szansą na pozbycie się kłopotu byłaby sprzedaż praw do posesji. Jej właściciele nie zgłaszają się jednak na kolejne wezwania.
     Janusz Augustynowicz, naczelnik wydziału mienia komunalnego:
     - Gdyby budowa nie rozpoczęła się, miasto mogłoby zażądać zwrotu działki. Inwestycja została jednak przerwana i gdybyśmy chcieli odzyskać teren, musielibyśmy zapłacić odszkodowanie, a na to pieniędzy nie ma. Nie wiadomo również, czy właścicielom właśnie na tym nie zależy. Teraz możemy tylko karnie podnosić stawki za wieczyste użytkowanie gruntów, ale na to oni nie reagują.
     
     Trzeba iść do sądu
     Piotr Kaniewski dodaje, że sytuacja działki jest dziś, po wygaśnięciu wszelkich zezwoleń, tak trudna, że każdy kolejny inwestor będzie musiał od początku rozpoczynać uzgodnienia, zamówić kosztowny projekt budynku i starać się o zgody na budowę.
     Janusz Augustynowicz widzi tylko jedną możliwość uporządkowania sytuacji:
     - Sąsiedzi powinni skierować sprawę do sądu i zażądać odszkodowania za straty - mówi.
     Może się jednak okazać, że kłopotliwy sąsiad nie jest wypłacalny, a koszty sprawy sądowej i ekspertyzy budowlanej się nie zwrócą.
     Z jednym z właścicieli kamieniczki-widma skontaktowaliśmy się telefonicznie.
     Pan G. nie chciał jednak rozmawiać. Podobnych kamienic jest na Starym Mieście jeszcze kilka.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Drogi autorze (autorko)! Nie rozumiem dlaczego sąsiad pana G. nie został wymieniony z imienia i nazwiska, skoro i tak został wymieniony z funkcji, zatem nie trudno się domyśleć o kogo chodzi. Ja rozumiem że może sobie nie życzył by go ujawniano imiennie, ale podać kim jest to już przesada. Ale moze się nie znam :)) Natomiast z tego co wiem to w prawie budowlanym jest coś takiego, że budowę należy ukończyć w pewnym, ustalonym terminie a po tym terminie można zająć posesję. Więc nie tylko obowiazuje to, że budowę należy rozpocząć we wskazanym terminie, ale i ją ukończyć Pozdrawiam w piękny poniedziałek
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Martyna(2002-02-18)
  • Takich kamienic jest kilka... I mam niestety wątpliwą przyjemność mieszkać w pobliżu takich cudeniek. Cóż Starówkę buduje sie za pieniadze, prawdziwe pieniądze, czyli takie które trzeba zarobić a nie takie które się dostaje. Starówka jaka jest każdy widzi. Syf, wertepy i dobrze mają się tylko knajpy, których bywalcy mają w d... dalszy rozwój Starówki, jest gdzie się nałioć i starczy... Mieszkańcy innych dzielnic cieszą się pewnie, że pijackie mordy wyniosły się z ich sąsiedztwa i urzędują dziś na starym Mieście. Miasto leje na takie drobiazgi jak drogi i chodniki. W piątki, soboty i niedziele wieczorami wrzaski, bójki i wyścigi samochodowe. Jak w takiej sytuacji wydawac pieniądze na inwestycje na Starym Mieście, kiedy nie da się tu po prostu żyć i robic interesów. Dla Elblążan miało być to miejsce rekreacji, spacerów rozrywki.... a jest jeden wielki zabłocony plac budowy a w weekendowe wieczory dziki zachód gdzie Policji nie uświadczysz.... Ja zainwestowałem na Starówce 9 lat temu i żałuję. To co zbudowałem niszczeje, jest dewastowane przez "element" i malowane przez graficiarzy (a cegła licowa to nie tynk i nie da się tego zamalować). Zrobiłem na zewnatrz a w środku wstrzymałem, bo i tak nie ma szans na uruchomienie usługi (zobaczcie ile jest pustych lokali do wynajęcia a chetnych brak). Podsumowując: nie budują bo nie ma szans na normalne uruchomienie interesu albo zachęcenie ludzi do mieszkania (brak infrastruktury gdzie właścicielem dziełek pod ulicami jest dalej miasto a nie inwestorzy). Miasto nie buduje infrastruktury , bo nie są dokończone budowy. Paragraf 22.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zenek(2002-02-18)
  • Panie Zenku! Wybierając miejsce do mieszkania na Starówce zapomniał pan, że "Starówki" zwykle bywają sercem miasta. Miejscem, gdzie się najwięcej dzieje. Proszę pojechać do Gdańska, Warszawy, Krakowa itd. Najwięcej lokali, to właśnie knajpy, knajpki, knajpeczki. Imprezy masowe? Na Rynku w Krakowie. BAAARDZO głośne teatry uliczne? Na Długim Targu w Gdańsku. Setki hałasujących, chcących zjeść i napić się (i zostawić pieniążki) turystów? Na każdej uliczce każdego Starego Miasta. Jak szukał pan spokoju i ciszy należało sie wybudować na Bielanach, w Dąbrowie, albo innych licznych, spokojnych, cichych i pięknych miejscach, których na szczęście wokół naszego miasta nie brakuje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Żuber(2002-02-21)
  • Razem ze wspólnikiem chcemy zainwestować w lokal na Starówce i już czas jakiś interesujemy się różnymi lokalizacjami. Rozmawiamy także z mieszkańcami Starego Miasta bo są oni jedynym źródłem informacji; nie ma jak dotąd inwentaryzacji wszystkich właścicieli w jednym miejscu bo PB Starówka padło a nowego zarządcy tego terenu brak! Ale do rzeczy - z kim byś nie porozmawiał na tej Starówce wszyscy złorzeczą na miasta "oni nic tu nie robią - a my musimy tu mieszkać" albo co gorsza na sąsiadów a Państwo przecież tworzycie wspólnoty. Trudno zrozumieć to wszystko ale mam wrażenie jakby ktoś na tej Starówce KAZAŁ WAM MIESZKAĆ. Drodzy Elblążanie przecież sami wybraliście to miejsce i od początku było wiadomo, że odbudowa całości potrwa długo i docelowo ma to być miejsce raczej hałaśliwe i rozrywkowe niż spokojna dzielnica. Dlatego za czas jakiś ruszy kolejny - Nasz - lokal i oby było gwarno i tłumnie co Nas jako właścicieli z pewnością ucieszy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Michał Cieślik(2002-02-21)
  • Gwarno i wesoło tak. teatry uliczne, imprezy na wolnym powietrzu ...to jedno. Knajpy bez należytego systemu wentylacji, gdzie drzwi są ciągle otwarte aby nie wydusić klientów i gwarne o godziny 3-4 nad ranem to co innego.... Wrzaski i demolka w środku nocy podczas gdy w wąskich i wysokich uliczkach niesie się to jak diabli. Żeby była jasność nie knajpy jako takie są tu problemem ale ich niczym nieuregulowana dzika działalność. Uwagi pt jeżeli chciałeś mieć ciszę to hajda na Bielany są trochę dziwne. Pamiętajcie, że Starówka nawet w takim stanie jak dziś istnieje tylko dzięki pieniądzom tych, którzy chcieli tu zamieszkać i przyczynić się w ten sposób do jej odbudowy... To co tu już powstało zostało zbudowane za pieniądze frajerów którzy tu mieszkają... Dlaczego brakuje kolejnych chętnych do zamieszkania tutaj? Dlaczego budowa nowych obiektów stanęła? Już o tym pisałem... Nikt nie wmówi mi, że Elbląska Starówka coćby trochę zbliżyła się do standardu usług i imprez innych starówek w Polsce. Wydaje mi się, że obecna stagnacja jest spowodowana brakiem jakiejkolwiek wizji władz miasta i samych mieszkańców Elbląga - co z tym fantem (Starówką) zrobić? Efekt tego jest taki, że to co już jest - nie jest wykorzystywane lub jest wykorzystywane w najgorszy możliwy sposób
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zenek(2002-02-22)
  • Panie Zenku ja także zastanawiam sie dlaczego inwestycje / budowa / odbudowa na Stary Mieście staneła całkowicie? Miasto nic nie robi. Prezydent jakby zapomniał, że Starówka istnieje mimo, że często tam bywa odwiedzając córkę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-02-22)
Reklama